Kategoria: Historia

Wiadomości związane z półwieczną historią niebiesko-czerwonych.

55 lat minęło!

27 lipca 1962 roku połączono drużyny Turbiny i Celulozy, tworząc MZKS Ostrołęka, późniejszą Narew. Chociaż obecnie Narew kojarzona jest głównie z piłką nożną, to przez te ponad pół wieku „przewinęło” się przez nią aż 13 różnych dyscyplin, w tym długie lata np. siatkówka, podnoszenie ciężarów, tenis stołowy, boks, czy kolarstwo. Czytaj dalej „55 lat minęło!”

S. Jemielita trenerem Karniewa

Drużyna ligi okręgowej, Pełta Karniewo ma nowego trenera. Został nim Sławomir Jemielita, wieloletni zawodnik Narwi, a także były trener. Jemielita jako rozgrywający, a także lewy obrońca lub pomocnik  rozegrał ponad 300 meczów ligowych w niebiesko-czerwonych barwach, w latach 1978-95, zdobywając także ok. 40 bramek. Przez cały ten czas był wciąż jednym z najlepszych zawodników Narwi. Jest też ostatnim trenerem, który prowadził nasz zespół w III lidze (tzn. obecnej II lidze). Karierę piłkarską kończył w Ciechanowie.

W 2012 roku otrzymał złotą odznakę Ciechanowsko-Ostrołęckiego Związku Piłki Nożnej za osiągnięcia dla piłki nożnej w regionie.

Pełta słabo rozpoczęła sezon, zaliczając najpierw dwie porażki. Tym bardziej nowemu szkoleniowcowi życzymy powodzenia!

źródło: własne (T.S.)

Niedługo 53. urodziny Narwi

27 lipca 1962 roku z połączenia Turbiny i Celulozy Ostrołęka powstał MZKS Ostrołęka, dzisiejsza Narew. Za kilka dni miną 53 lata od tej ważnej decyzji. To dobry moment, by po raz kolejny zaapelować do działaczy Korony Ostrołęka – stwórzmy znów jeden klub z piłką seniorską w Ostrołęce.

Poniżej przedstawiamy „drzewo genealogiczne Narwi”, z nadzieją, że niebawem dołączy do niego kolejna odnoga. Takie są nasze, bardzo konkretne, życzenia na zbliżające się 53. urodziny niebiesko-czerwonych.

Już teraz życzymy więc, niech nam żyje jubilatka!

Redakcja Narewplus.pl

genealogia-narwi

Jak dawniej bywało – Puchar Michałowicza

W archiwum trenera Jerzego Tonewo znajduje się ciekawy artykuł, wywiad z nim, po świetnym występie reprezentacji województwa ostrołęckiego w Pucharze Michałowicza. Trener Tonewo był wówczas szkoleniowcem w MZKS Narew, a także trenerem reprezentacji naszego województwa. Artykuł z 1983 roku nosi tytuł „Piłkarska zazdrość”.

Ciekawe, bo po m.in. takich dobrych  wynikach reprezentantów Kurpiowszczyzny władze związku zadecydowały o późniejszym rozwiązaniu Okręgowego ZPN w Ostrołęce. Różne motywy kierują ludźmi…

Warto poczytać wywiad, by zobaczyć co się zmieniło przez lata, a ile rzeczy pozostało bez zmian. Kolejną ciekawostką jest kadra województwa, z której wyszło wielu później bardzo dobrych piłkarzy Narwi, a o niektórych ślad zaginął po juniorach.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

wywiad-tonewo-szm

PIŁKARSKA ZAZDROŚĆ
Rozmowa z trenerem piłkarskiej reprezentacji Ostrołęcki, biorącej udział w Turnieju Michałowicza – JERZYM TONEWO.

* Powszechnie słyszę, że juniorzy z Kurpiów są słabo wyszkoleni technicznie. Czy pan się z tym zgadza?

– Jest w tym dużo prawdy. W kadrze województwa jest jednak kilku zawodników nieźle radzących sobie z piłką. Potrafią, co najważniejsze, swoją technikę wykorzystać podczas meczu.

* Zakończyła się pierwsza runda eliminacyjna Turnieju Michałowicza. Na czele tabeli przed wiosennymi rewanżami znajduje się Ostrołęka. To chyba niespodzianka?

 – Prowadzimy jak najbardziej zasłużenie. Nie przegraliśmy żadnego meczu. Wyprzedzamy jednym punktem jedenastkę Warszawy. W stolicy adeptów futbolu szkoli wielu wybitnych byłych zawodników występujących obecnie w roli trenerów. Warszawianie mają na pewno lepsze warunki do podnoszenia swych umiejętności. Mam tu przede wszystkim na myśli treningową bazę. Zgoła inaczej wygląda to u nas.

 Okazuje się, że też potrafimy pracować, i to na tych nierównych boiskach, niekiedy wręcz na fatalnej nawierzchni. Nie trzeba chyba dodawać, że piłkarzom trudno o szybkie wzbogacenie umiejętności, nie mogą uczyć się prawidłowych nawyków.

 Czekają nas rewanże. Pokrzyżować plany zechcą na pewno i inne zespoły, nie tylko Warszawa – Siedlce i Białą Podlaska, z którymi wygraliśmy nie tracąc bramki. Nie uważamy się za faworytów. Niemniej zdajemy sobie sprawę, że stoimy przed dużą szansą wygrania grupy.

* W 18-osobowej kadrze Ostrołęckiego jest dziewięciu zawodników z Narwi, zespołu, którym właśnie pan na co dzień się opiekuje.

– Na pewno nie przez sentyment jest tylu piłkarzy z Narwi. Zasłużyli na powołanie do reprezentacji województwa. Nie znaleźli się w kadrze na ładne oczy. Zresztą nie prowadzę sam reprezentacji. Ofiarnie pomagają mi trenerzy z innych klubów, współpracują, podpowiadają. Wspólnie decydujemy, na kogo postawić.

* Są to…

– Maciej Filipkowski (Ostrovia Ostrów Mazowiecka), Lech Smoliński (MZKS Przasnysz), Janusz Jankowski (Makowianka Maków Mazowiecki).

* Ostrołęka nie jest zbyt silnym piłkarskim ośrodkiem.

– Niestety wciąż zazdrościmy innym. Myślę, że warto wreszcie pomyśleć o drugiej lidze. W naszym regionie nie braknie zdolnych piłkarzy, o czym najlepiej świadcząc wyniki w Turnieju Michałowicza. Mam nadzieję, że ci chłopcy nie spoczną na laurach i dalej wzniosą się w górę. Potrzebne jest też zaangażowanie działaczy. Wielu z nich najwyraźniej nie wierzy, że możemy mieć zespół z prawdziwego zdarzenia. Gdybyśmy teraz ustalili reprezentację województwa seniorów, miałaby wiele do powiedzenia z II-ligowymi drużynami. I bynajmniej nie są to przechwałki.

* Przydałby się sukces ostrołęckiej piłce nożnej…

– Marzymy o nim. Wierzę, że zdołamy coś w niedługim czasie osiągnąć. Wzrosłoby zainteresowanie „kopaną”. Sukces zawsze przynosi przyjaźń i życzliwość ludzi.

*

Kadra województwa ostrołęckiego walcząca w Turnieju Michałowicza: Makowianka – Tomasz Kurowski, Marek Milewski, Witold Obłudka, Krzysztof Szałkiewicz; Ostrovia – Andrzej Gałązka, Maciej Pruszczyński, Andrzej Pecura; MZKS Przasnysz – Jacek Turkowski, Artur Marchewka, Andrzej Lewandowski; Narew – Mariusz Kozicki, Marek Zalewski, Włodzimierz Sikora, Dariusz Jerzak, Krzysztof Kot, Robert Tonewo, Jacek Dmochowski, Maciej Ciuchta, Zenon Majewski. Kierownikiem drużyny jest Zbigniew Domurat, pracownik Urzędu Wojewódzkiego w Ostrołęce.

Wyniki: Biała Podlaska – Ostrołęka 0:1, Siedlce – Warszawa 1:1, Ostrołęka – Siedlce 4:0, Warszawa – Biała Podlaska 2:0, Warszawa – Ostrołęka 1:1, Biała Podlaska – Siedlce 0:0.

1. Ostrołęka 5:1 6-1
2. Warszawa 4:2 4-2
3. Siedlce 2:4 1-5
4. Biała Podlaska 1:5 0-3

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

tm

Historia: prośba o pomoc

Dzisiaj pora na nietypową wiadomość Otóż poszukuję informacji na temat… okręgowego Pucharu Polski 1987-88. Narew wygrała wówczas to trofeum. Trenerem był Zbigniew Cytryniak.

W kadrze przewinęli się przez cały sezon: Marek Andruszewski, Jacek Bocianiak, Dariusz Błach, Krzysztof Chmielewski, Janusz Czapski, Jacek Dmochowski, Krzysztof Eller, Marian Eller, Grzegorz Gniazdowski, Zbyszek Gontarz, Konrad Haponik, Sławomir Jemielita, Jacek Kalinowski, Krzysztof Kot, Jakub Krajewski, Stanisław Krapa, Włodzimier Laskowski, Krzysztof Mierzejewski, Andrzej Potkaj, Kazimierz Puławski, Bogdan Szlachetka, Marek Szostak, Krzysztof Tabor, Zbigniew Wielgos, Ryszard Wołejszo.

Cała plejada dawnych gwiazd ostrołęckiej piłki. Z tego, co wiem, spora część z nich (Was!) wchodzi na naszą stronę. Może ktoś pamięta chociaż mecz finałowy? Trudniej było by zapewne przypomnieć sobie finały z Marianem Szaramą, bo tych było kilka. Natomiast Zbigniew Cytryniak grał z Narwią w jednym finale.

Do czego potrzebne są te informacje? Do Encyklopedii Ostrołęckiego Sportu, ale o niej więcej napiszę w swoim czasie.

Tomasz Mrozek

P.S. Zdjęcie powyżej z trochę wcześniejszych lat, ale jeszcze go nie publikowaliśmy, więc dzisiaj leci na stronę.

Kolejne sparingowe zwycięstwo

Do sobotniego sparingu przystąpiliśmy z różnych przyczyn bez kilku podstawowych zawodników. Nie grali m.in. Strzeżysz, Wargulewski, Pełtak, Pędzich, Parzych. Jednak rozpoczynamy z animuszem i gra wygląda naprawdę bardzo dobrze a goście nie mogą sobie poradzić z naszymi napastnikami. Jednak z celownikami nie jest najlepiej i raz po raz marnują oni kolejne dogodne okazje do zdobycia bramki. Po jednym ze skutecznych odbiorów piłki w środku pola, piłkę otrzymuje Skorupka, dogrywa ja do Kubata a ten lobuje bramkarza gości i wreszcie jest 1:0. Kolejne minuty to zdecydowana przewaga Narwian, którzy nie potrafią wykorzystać swoich okazji. Trzeba przyznać, że dobrze w bramce pracował bramkarz drużyny z Pułtuska. Goście w trakcie pierwszej połowy wyprowadzili również kilka kontr i oddali kilka strzałów na bramkę. Szczególnie groźnie wyglądało to z prawej strony boiska gdzie w drużynie gości grał bardzo szybki zawodnik. Jednak na wyrównująca bramkę piłkarze z Pułtuska musieli czekać aż do 60 minuty drugiej połowy.Wtedy po faulu w okolicach 17 metra sędzia dyktuje rzut wolny dla gości, a ten, zawodnik Nadnarwianki bardzo ładnym strzałem zamienia na bramkę przy której chyba trochę też zawinił źle ustawiony nasz bramkarz. W dalszym ciągu w naszej drużynie poraża nieskuteczność a nasi zawodnicy nie trafiają nawet do pustej bramki. Jednak w 75 minucie grający nieustępliwie i agresywnie młodziutki Pałaszewski odbiera piłkę przed polem karnym i uderza ją między nogami bramkarza a ta wpada do siatki. Jest 2:1 dla Narwi. W 89 minucie po wymanewrowaniu na 16 metrze obrońcy gości sam na sam z bramkarzem po raz kolejny stanął Pałaszewski chciał uderzyć przy słupku, jednak uderzył za lekko i bramkarz złapał piłkę. Wtedy tez sędzia główny odgwizdał koniec meczu. Cieszy kolejne zwycięstwo jednak w sparingowych grach nie one są najważniejsze, cieszy po raz kolejny występ młodzieży która pokazała się z dobrej strony, cieszy zaangażowanie i chęć do gry a trener Szarama ma po tym sparingu dużo materiału do analizy.

I połowa: Myśliński, Prusinowski, Gawrych, Stachowicz, Skorupka, Cychol, Gałązka, Sowa, Chromik, Mleczek, Kubat, Kopeć

II połowa: Rymek (97), Prusinowski, Gawrych, Kopeć (98), Skorupka, Chromik (97), Podgajny (97), Kruk (96), Kruk, Pałaszewski (98), Gałązka

 

 

Udany weekend

W miniony weekend zgodnie z naszymi zapowiedziami drożyny Narwi rozegrały kolejne gry sparingowe. i tak seniorzy grali w sobotnie południe z drużyną Makowianki Maków Mazowiecki. Nasz zespół był strona przeważającą przez cały mecz jednak celowniki naszych graczy tego dnia były nie najlepiej ustawione. Już po pierwszej części nasz zespól powinien prowadzić co najmniej 6:1 a kilka stuprocentowych sytuacji zmarnowali Piotr Kubat i Bartosz Pędzich. ten drugi zrehabilitował się dwoma bramkami strzelonymi w meczu „Jasiu” niestety nie mógł się przełamać.

Po wejściu na boisko, strzałem z dystansu bardzo ładną bramkę strzelił Czarek Stachowicz i to były wszystkie bramki strzelone przez naszych graczy. Należy dodać , że w międzyczasie karnego nie wykorzystał kapitan naszej drużyny chyba trochę za dużo kombinując przy strzale. Goście strzelili naszemu bramkarzowi też trzy gole i wynik na zakończenie brzmiał 3:3. To czego nie potrafili zrobić seniorzy w sobotę, zrobili juniorzy w niedzielę pokonując drużynę FC Różan aż 6:2 a wynik odzwierciedlał różnicę w poziomie wytrenowania. Po raz kolejny w drużynie juniorów dobrze wypadło kilku zawodników i trener Marian Szarama będzie miał ból głowy przy ustalaniu kadry na mecze w IV lidze.

Z dziennikarska rzetelnością należy odnotować fakt gry Maćka Młynarskiego (wypadł bardzo dobrze), któremu wcześniej na grę  nie pozwalały sprawy osobiste. W weekend grali również najmłodsi zawodnicy z rocznika 2006 – 2007 trenujący w naszej szkółce, brali oni udział w silnie obsadzonym turnieju zorganizowanym przez MŁKS Łomża. Wyniki może nie były zbyt korzystne dla naszej drużyny bo uległa ona Varsovii Warszawa,Wigrom Suwałki i Akademii Lider Warszawa na zakończenie pokonując MŁKS Łomża. Chłopcy jednak muszą grac i mierzyć się z najlepszymi drużynami wtedy szkolenie przynosić będzie efekty a póki co „pierwsze koty za płoty”.

Podsumowując,weekend udany dla naszych drużyn a tu już dużymi krokami zbliżają się kolejne gry i turnieje które odbędą się w najbliższą sobotę i niedzielę.Seniorzy zmierza się z Podlasiem Sokołów Podlaski (sobota 13:00), juniorzy z UKS Narew (niedziela 10:00) a chłopcy z 2004 rocznika jadą na turniej do Myszyńca.

Wspominamy Narwian

2 listopada w Dzień Zaduszny wspominamy bliskich nam zmarłych. To dobra okazja, by przypomnieć sobie przynajmniej kilka osób związanych z ostrołęcką Narwią, które odeszły już do wieczności.

Edward Chludziński (25.11.1943 – 23.04.2007) – ostrołęczanin, pomocnik. Zawodnik Turbiny Ostrołęka, później członek pierwszej kadry MZKS-u Ostrołęka. Całe życie mieszkał w Wojciechowicach.

Mirosław Chrzanowski (27.03.1946 – 04.12.1996) – ostrołęczanin, bramkarz, jeden z lepszych golkiperów w historii niebiesko-czerwonych. Po zakończeniu kariery wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie kolegował się wciąż z przyjaciółmi z Narwi – Jerzym Tonewo i Janem Zalewskim. Zmarł w wieku 49 lat w szpitalu na Brooklynie w Nowym Jorku. Pokonany przez chorobę nowotworową.

Czesław Ciecierski (11.11.1927 – 15.09.1996) – pochodził z Miastkowa. Znany działacz MZKS-u i Narwi. Mieszkał niedaleko stadionu, który był niemal jego drugim domem. Przez wiele lat kierownik sekcji piłki nożnej, także wiceprezes klubu (z Narwią związany od 1975 do 1989 roku). Zmarł w wieku 68 lat.

Krzysztof Etmanowicz (03.03.1959 – 19.12.2012) – urodzony i zmarły w Warszawie, tamże pochowany. Trener Narwi w sezonie 2004-05, tuż po przejęciu drużyny przez firmę War-Pol Romana Wargulewskiego. Sympatyczny szkoleniowiec, zmagający się z chorobą nowotworową. W przeszłości trener Legii Warszawa w Ekstraklasie.

Wacław Frej (28.09.1930 – 24.12.2010) – podpułkownik Wojska Polskiego. Komendant WKU w Ostrołęce w latach 1975-86, wcześniej prezes Gromu Przasnysz. W Narwi najpierw jako kierownik sekcji piłki nożnej, w latach 1987-88 prezes klubu. Do 1987 roku także prezes ostrołęckiego OZPN.

Władysław Giergiel (29.09.1917 – 17.10.1997) – sława polskiej trenerki, także jako piłkarz Mistrz Polski. Wiele można pisać o nim, bo był to człowiek bardzo barwny. Wiele osiągnął i wiele widział, ale często patrzono na jego opowieści przez palce, bo tyle samo było w nich prawdy, co koloryzacji i bajek. Warto więcej poczytać o Giergielu choćby w internecie. Był trenerem Narwi w 1976 roku.

Tadeusz Gumkowski (16.02.1933 – 03.02.1996) – obrońca, członek pierwszej kadry MZKS-u Ostrołęka. Bardzo wysoki. Zmarł w wieku 62 lat.

Jan Gwiazdowski (1943-2007) i Stanisław Gwiazdowski (zm. 2012), bracia, napastnicy. Piłkarsko Jan był dużo lepszym zawodnikiem. W latach 60. XXI wieku podporą MZKS-u. Nieszczęśliwie potoczyły się losy Stanisława. W nieszczęśliwym wypadku pociąg uciął mu nogi. Nie mógł się z tym pogodzić przez długie lata. Jeździł na wózku inwalidzkim i  mieszkał w ostrołęckim Domu Pomocy Społecznej. Zmarł nagle w wakacje 2012 roku, tuż przed umówioną wizytą na rozmowę o dawnej ostrołęckiej piłce…

Aleksander Harabasz (12.12.1937 – 09.02.1992) – pochodził z okolic Krakowa (urodzony w Zabierzowie Bocheńskim). Grał w Unii Oświęcim na prawym skrzydle. Pod koniec swojej piłkarskiej kariery przyjechał do Ostrołęki do pracy, przy okazji grając w Celulozie Ostrołęka, później w MZKS-ie. Czynnie grał do 1966 roku, a potem poświęcił się pracy szkoleniowej. Jedna z najbardziej pozytywnych postaci w historii ostrołęckiego sportu. Kładł podwaliny pod budowę piłkarskiej Narwi, działał w Wojewódzkiej Federacji Sportu, trenował też Orz Goworowo. Przez ponad 20 lat pracował z młodzieżą w Ostrołęce. Zmarł w wieku 55 lat, pochowany w Ostrołęce. Zasłużony dla Miasta Ostrołęki (pośmiertnie), także patron boiska ze sztuczną murawą przy stadionie miejskim. Od 1994 roku rozgrywany jest młodzieżowy turniej piłkarski jego pamięci.

Wiesław Janczewski (18.01.1953 – 2012) – ostrołęczanin. Obrońca MZKS-u Ostrołęka na przełomie lat 60. i 70. Zawsze chodził swoimi drogami, przez to niewiele zostało po nim wspomnień. Pochodził ze znanej w naszym mieście rodziny, a jego bliskim krewnym jest np. Włodzimierz Janczewski, trener pływania.

Kazimierz Jędrzejewski (03.08.1942 – 03.01.2008) – urodzony w Szczytnie. Bardzo wysportowany w młodości chłopak, który imał się wielu dyscyplin. Najpierw znany był jako czołowy tenisista stołowy w szkolnych klubach sportowych, a później w lidze pingpongowej w barwach Celulozy Ostrołęka. W międzyczasie trenował biegi i skoki w dal w LZS-ie Ostrołęka. Największą jednak jego pasją była piłka nożna. Grał na ataku w MZKS-ie Ostrołęka, zdobywając wiele bramek i będąc jednym z najlepszych zawodników w pierwszych latach po powstaniu późniejszej Narwi. Zmarły w wieku 65 lat i pochowany w Ostrołęce. Był synem Jana Jędrzejewskiego, działacza sportowego.

Józef Klimut (29.02.1928 – 05.09.1989) – wieloletni działacz i popularyzator kolarstwa, w młodości także sam trenował ten sport. Można śmiało powiedzieć, że w Ostrołęce „kolarstwo = Józef Klimut + Kazimierz Górski”. Obaj byli współtwórcami największych sukcesów w historii naszego miasta w tej dyscyplinie. Klimut był prezesem LZS Ostrołęka, LOKS Narwi Ostrołęka, Turbiny Ostrołęka, wreszcie pierwszym prezesem MZKS-u Ostrołęka. Zmarł na trasie Wyścigu Dookoła Ziemi Kurpiowskiej, którego był pomysłodawcą i organizatorem, w wieku 61 lat. Zasłużony dla sportu warszawskiego (1972), zasłużony dla Miasta Ostrołęki (pośmiertnie). Pochowany w Ostrołęce, spoczywa niedaleko kapliczki.

Ryszard Kulesza (03.04.1938 – 14.06.2009) – ostrołęczanin. Środkowy obrońca Turbiny Ostrołęka, a później MZKS-u Ostrołęka. Zmarł w wieku 71 lat, pochowany w Ostrołęce.

Jerzy Kwiatkowski (31.05.1936 – 28.04.1983) – ostrołęczanin, zawodnik Kolejarza Ostrołęka, Turbiny Ostrołęka, później MZKS-u Ostrołęka. Lewoskrzydłowy, jeden z najlepszych piłkarzy w czasach przed powstaniem Narwi. Grający trener zarówno Turbiny jak i MZKS-u. Grał jeszcze kilka lat po powstaniu naszego klubu, po czym założył strój sędziowski i biegał z gwizdkiem. Zmarł nagle w wieku 47 lat, spoczywa w Ostrołęce. Wuj zawodnika Narwi, Krzyśka Majewskiego.

Zbigniew Nawrot (19.07.1935 – 17.10.2005) – urodzony w Warszawie środkowy obrońca. W Ostrołęce był już na pewno tuż po wojnie, bo występował w meczach w barwach reprezentacji ostrołęckiej Szkoły Powszechnej. Później grał w Turbinie Ostrołęka, LOKS Narwi Ostrołęka, wreszcie w MZKS-ie. Jego partnerem z linii obronnej był Ryszard Kulesza. Zmarł w wieku 70 lat. Pochowany w Ostrołęce.

Ireneusz Przychodzeń (zm. 1991) – siatkarz, zawodnik Narwi w końcówce lat. 70 ubiegłego wieku. Wieloletni zawodnik Bugu Wyszków (także Legionovia i Polonez Warszawa). Zmarł śmiercią tragiczną w wypadku samochodowym w 1991 roku. Po jego śmierci brat Leszek wraz z przyjaciółmi zmarłego zorganizował memoriał, w którym biorą udział także ostrołęckie drużyny.

Jerzy Tyszka (04.02.1954 – 04.03.1996) – bramkarz MZKS-u Ostrołęka o charakterystycznych czarnych grubych wąsach. Po wielu latach przegrał walkę z nowotworem, w wieku 42 lat. W życiu wiele wycierpiał. Zostawił po sobie syna Jacka.

Zbigniew Wielgos (06.02.1957 – 08.03.1995) – urodził się w miejscowości Rosnowo w okolicach Koszalina; zmarł w wieku zaledwie 38 lat, niedługo po zakończeniu kariery piłkarskiej. Jego odejście było dużym ciosem dla kolegów, z których niektórzy jeszcze grali w drużynie Narwi. Był środkowym obrońcą Narwi w latach 1977-1988. Podstawowy zawodnik linii defensywy, zdobył też kilkanaście bramek. Spoczywa na ostrołęckim cmentarzu w okolicy kapliczki.

Mniej znanymi postaciami, ale na pewno zasługującymi na pamięć i wspomnienie byli m.in. Paweł Pająk (zm. na białaczkę kilka lat temu; trenował w juniorach Narwi), czy Łukasz Lenkiewicz (zawodnik Korony, kibic Narwi; zm. pobity przed jedną z ostrołęckich dyskotek w 2007 roku).

Cześć ich pamięci! [*]

zebrał i opisał Tomasz Mrozek

P.S. Jeżeli ktoś chciałby poprawić lub uzupełnić którąś notkę, zapraszam do komentarzy. Także, jeżeli ktoś chciałby podzielić się swoimi wspomnieniami związanymi z w/w lub przeoczonymi osobami związanymi z Narwią/MZKS-em.