AkademiaMłodzież NarwiRozmowy

Marcin Roman dyrektorem Akademii Piłkarskiej Narwi

Z początkiem marca dyrektorem Akademii Piłkarskiej Narwi Ostrołęka został Marcin Roman, prezes APN Ostrołęka, czyli klubu z którym Narew najdłużej współpracuje w kwestii szkolenia młodzieży. Marcin pozostanie w dalszym ciągu trenerem najstarszego rocznika – 2005 – grającego w I lidze mazowieckiej.

Marcin Roman to postać dobrze znana w ostrołęckim środowisku sportowym, ale przybliżymy jego sylwetkę osobom z zewnątrz. Marcin jest wychowankiem piłkarskiej sekcji Narwi, pochodzącym ze sportowej rodziny. To były młodzieżowy reprezentant Polski (co ciekawe także w piłce ręcznej), do niedawna najmłodszy debiutant w historii klubu. W barwach Narwi rozegrał około 200 meczów ligowych i strzelił 21 bramek. Poza naszym klubem grał także m.in. na Śląsku i w ziemi łódzkiej.

Po zakończeniu długiej kariery piłkarskiej w 2010 roku Marcin założył wraz z kolegami Ostrołęcką Akademię Piłki Nożnej, gdzie rozpoczął od zera treningi najpierw z dwoma grupami. Przez pierwsze siedem lat był oficjalnie jej skarbnikiem, następnie został prezesem klubu. W latach 2011-2012 był asystentem trenera seniorów Narwi, a następnie w latach 2012-2013 – sam pełnił tę funkcję. Od 2016 roku jest trenerem rocznika 2007 reprezentacji okręgu. W APN Ostrołęka prowadził jako pierwszy trener roczniki 2003, 2005 i 2008, awansując z dwoma pierwszymi do I ligi mazowieckiej.


Przy tej okazji przeprowadziliśmy rozmowę z nowym dyrektorem.

Zarząd Narwi zaproponował właśnie tobie stanowisko dyrektora AP Narwi, widząc w niej przedłużenie tego, co robi APN Ostrołęka. Jak się zapatrujesz na zadania stawiane w ramach Akademii Narwi?

Marcin Roman: Wszyscy w klubie zdaja sobie sprawę, że jesteśmy na początku długiej drogi do budowy Akademii Narwi Ostrołęka, lecz ważnym aspektem jest, aby klub miał jeden konkretny projekt, aby wszyscy w klubie rozumieli, w którym kierunku się poruszają. Obecnie nadarzyła się doskonała okazja do budowy jednej, silnej Akademii Piłkarskiej w Ostrołęce. Przy ogromnym wsparciu jakie otrzymujemy od Miasta oraz porozumieniu lokalnych klubów piłkarskich, jesteśmy w stanie pracować nad projektem, który będzie przynosił efekty już za kilka lat.

Jakie widzisz priorytety w pracy szkoleniowej?

Od ludzi, z którymi podejmiemy współpracę, będę wymagał profesjonalizmu i odpowiedniego podejścia. Dla mnie najważniejsze jest, żeby każdy dawał z siebie 100%. Myślę, że dobór i selekcja trenerów do projektu, która również będzie zależała ode mnie, będzie bardzo ważnym elementem budulcowym Akademii Narwi.

Nie obawiasz się rozbieżnego zdania? Sam wiesz, że proces budowy akademii to droga pełna wybojów.

Rozwój Akademii zaplanowany jest na kilka lat do przodu. Działamy zgodnie z opracowanym systemem szkolenia, przeprowadzamy testy sprawnościowe oraz monitorujemy rozwój każdego zawodnika korzystając przy tym z programu ProTrainUp. Małe niepowodzenia mogą tylko dodawać nam siły do pracy i powodować chwilę zastanowienia, czy aby działamy skutecznie, czy należy coś pozmieniać. To jest praca na  żywym organizmie, ciągle się czegoś nowego uczymy i coś nas zaskakuje. Ważne aby wyciągać wnioski, dla dobra rozwoju dzieci i młodzieży trenującej w Akademii.

Na czym teraz stoimy?

Obecnie w projekcie, który rozpoczął się w czerwcu 2020 r. bierze udział 42 zawodników (chłopcy urodzeni w 2008 roku), 3 trenerów, trener przygotowania motorycznego oraz trener bramkarzy. Już w czerwcu 2021 r. przeprowadzimy kolejny test-trening dla chłopców urodzonych w 2009 roku. Będzie to kolejny etap rozwoju Akademii Narwi Ostrołęka, na który już teraz serdecznie zapraszam!

Na pewno pojawią się pytania, czym de facto zajmuje się dyrektor akademii. Możesz przybliżyć swoją funkcję?

Zakres obowiązków dyrektora zależy tak naprawdę od preferencji danego klubu oraz od tego, jak działacze w danym miejscu interpretują tę rolę. Wiem, że funkcjonowanie w klubie w tej roli wymaga dużo czasu i poświęcenia. Mam jasno nakreślone obowiązki w Akademii, z którymi będę musiał się zmierzyć i za które rozliczy mnie Prezes Narwi Ostrołęka.

Osobiście już teraz poświęcam na to bardzo dużo czasu i staram się wykonywać swoje obowiązki najrzetelniej, jak tylko potrafię. Aby pełnić te funkcję, przede wszystkim uważam, że trzeba „czuć” piłkę nożną. Bez tego ani rusz. Oczywiście, znajomość środowiska, nie tylko piłkarskiego, ale całej otoczki, prezesów, trenerów, to wszystko jest szalenie istotne.

Moim celem jest harmonijny i kompleksowy rozwój Akademii Piłkarskiej Narwi Ostrołęka w każdym aspekcie. Chcę uniknąć stagnacji, wprowadzić ciągły rozwój zawodników i trenerów. Z zarządem mamy przekonanie, że dalszy rozwój możliwy jest tylko dzięki konsekwentnej, codziennej pracy.

Rozmawiał Tomasz Mrozek; fot. także.