Selekcjoner z Ostrołęki

W sobotę Narew cichutko obchodziła swoje 51. urodziny. Tradycyjnie z okazji niebiesko-czerwonych jubileuszów publikujemy na naszej stronie teksty związane z historią Narwi. Tym razem zrobimy wyjątek, nawiązując do postaci, związanej z naszym miastem, ale nie z klubem. Postaci całkiem zapomnianej w Ostrołęce, a szkoda. Może będzie to jakaś podpowiedź dla radnych i władz miasta, albo dla innych mediów?

27 marca 1922 roku w Ostrołęce urodził się bowiem Wiesław Motoczyński, późniejszy selekcjoner reprezentacji Polski w piłce nożnej! Jak ważna jest to funkcja w naszym kraju, niech świadczy chociażby to, że Franciszka Smudę, czy Waldemara Fornalika zna niemal każde polskie dziecko…

Motoczyński jak wielu ostrołęczan wyjechał na studia do Warszawy. Tam doczekał się profesury. W międzyczasie działał w Warszawskim Okręgowym Związku Piłki Nożnej i Polskim Związku Piłki Nożnej. Działał na tyle długo, że odznaczony został przez PZPN tytułem Członka Honorowego PZPN (nadano w 1986 roku; posiada/posiadało taki tytuł ok. 40 osób powiązanych z Mazowszem, w tym np. Kazimierz Górski, czy Lucjan Brychczy).

Według portalu hppn.pl 13 września 1964 roku Motoczyński zadebiutował jako selekcjoner reprezentacji Polski w oficjalnym meczu – wygranym 2-1 z Czechosłowacją. Także powołując się na dane z tegoż portalu łącznie prowadził biało-czerwonych w 12 meczach, zaliczając 4 zwycięstwa, 5 remisów i 3 porażki, z bilansem bramek 22-20 dla  Polski. Jest to wynik całkiem niezły. Być może powinien być jeszcze większy. Już w 1963 roku w meczu z Norwegią (9-0 dla Polski, najwyższe zwycięstwo w historii polskiej reprezentacji!) na ławce siedział właśnie Motoczyński, wespół z Tadeuszem Forysiem. Kilka następnych meczów w 1963 i 1964 roku różne źródła zaliczają na zmianę Motoczyńskiemu lub Forysiowi. W rzeczywistości byli współpracownikami (tak, jak później Władysław Pegza, Ryszard „Faja” Koncewicz, czy Karol Krawczyk).

Kariera w reprezentacji zakończyła się jednak na ostatniej z tych 3 porażek. 1 listopada 1964 roku Polska sromotnie przegrała na wyjeździe z Włochami 1-6. Dodajmy, że Włosi byli wówczas uczestnikami finałów Mistrzostw Świata, a w składzie mieli m.in. słynnego Mazzolę.

Później w jednym meczu był jeszcze asystentem znanego trenera Ryszarda Koncewicza, który wcześniej pomagał Wiesławowi Motoczyńskiemu. Co ciekawe w 1986 roku napisał i wydał monografię PZPN-u, pt. „Polski Związek Piłki Nożnej – zarys dziejów”.

Tomasz Mrozek

3 myśli na temat “Selekcjoner z Ostrołęki

  • 30/07/2013 o 18:23
    Permalink

    Za takie info was cenię robicie kawał dobrej roboty porządkując lub wygrzebując historyczne materiały o ostrołęckiej piłce. Do tej pory nikt się tym nie zajmował tak jakby Ostrołęka to była piłkarska pustynia skąd nie wywodzi się żaden ciekawy piłkarz czy trener. Także szacunek i życzę wytrwałości

  • 02/08/2013 o 00:07
    Permalink

    Mam bardzo ciekawą informację o klubie KS Narew Ostrołęka z 13.05.1928 r.
    Z pracy pt. ? Początki sportowej rywalizacji Łomżyńskiego Klubu Sportowego?
    ? rozegrano także mecz wyjazdowy z drużyną o nazwie ?Narew ? z Ostrołęki. Wynik 2:2 uzyskano na piaszczystym boisku, gdzie nogi grzęzły po kostki. Znajomość przepisów gry przez arbitra prowadzącego spotkanie była słaba?.
    Z tego co wiem, to przed II wojna światową istniały 2 boiska piłkarskie. Pierwszy nad rzeką Narew- co wiąże się z wyżej wymienioną nazwą KS Narew- co może sugerować, że klub mógł by być założony nieco wcześniej. Drugie istniało za więzieniem ostrołęckim, również niedaleko rzeki.
    Konkluzja: Można i należy śmiało nawiązać do tradycji tej drużyny z lat 20-tych XX wieku.
    Co prawda, mało informacji zachowało się z tego okresu, a co najważniejsze, że trudno będzie ustalić datę założenia klubu przedwojennego. Błędem fatalnym jest też to, że miasto Ostrołęka nie ma swojego archiwum państwowego i potrzeba żmudnego wysiłku, aby odnaleźć jakieś info z lat 20 i 30-tych XX wieku dotyczące sportu ostrołęckiego. A działały kluby
    i sekcje tak jak w Łomży, Ostrowi, Pułtusku czy Przasnyszu.
    Zachęcam do dalszego przeglądania czasopism lokalnych, publikacji z miast ościennych ( w miarę możliwości). Może tam uzyskamy nieco więcej wiadomości o naszych sportowcach, a szczególnie o klubie KS Narew Ostrołęka ( na pewno amatorskim i rozgrywający mecze towarzyskie, niż biorący aktywny udział w rozgrywkach na szczeblu wojewódzkim do 1938 r w białostockim, a od 1939 r.
    w warszawskim.
    Powodzenia w dalszych poszukiwaniach zaginionych tradycji piłkarskich w Ostrołęce. Bo dla mnie to klub ten istniał przed wojną a nie od 1962 r. Ówcześni decydenci musieli wiedzieć lub też z opowiadań ludzi, którzy pamiętali , co działo się przed II wojną światową i dlatego nadano nawę MZKS Narew na bazie Celulozy, Turbiny, wcześniej bo od 1946 r Narwianki. Ale poprawność polityczna nakazywała milczeć
    o tradycjach przedwojennych, dlatego mamy lukę historyczną -piłkarską. Proszę porównać inne drużyny, które musiały zmieniać nazwy praktycznie co dekadę.
    Życzę dalszych i owocnych sukcesów w odtwarzaniu tego co został bezpowrotnie zniszczone przez wydarzenia historyczne i społeczne dla tego ubogiego regionu.
    Ps. Bardzo ciekawa tabelka z meczami rozegranymi przez ŁKS Łomża.
    Oczywiście podaję link: http://historialomzy.pl/dylemat-z-jubileuszem-lomzynskiego-klubu-sportowego-2/
    Zachęcam, też do kontaktu z autorem tej publikacji, może ma więcej informacji, ewentualnie wskaże źródło, gdzie można znaleźć dodatkowe wiadomości
    o zdarzeniowych sportowych z Ostrołęki przedwojennej lub też powojennej lata 40 i 50 XX wieku.
    P.Z.

    • 02/08/2013 o 00:42
      Permalink

      Witam, witam 🙂 Późna pora, ale się krótko ustosunkuję. O meczach przedwojennych w Ostrołęce będzie niedługo artykuł czasopiśmie naukowym… „Studia Łomżyńskie”. No i tam pojawi się niedługo recenzja książki również mojego autorstwa, wydanej na 50-lecie Narwi. Czy to nie jest pewien paradoks, że to w Łomży interesują się Ostrołęką, a nie w samej Ostrołęce? Żaden OTN czy coś innego nie zainteresował się nawet minimalnie, tymczasem od listopada (wydanie książki) cały czas jest kontakt z Łomżą.

      OTN-y itp. – proszę patrzeć (na Łomżę) i się uczyć, bo w tej chwili to jest tu kółko wzajemnej adoracji…

      Do meritum – jutro opublikuję „drzewo genealogiczne” Narwi 🙂 Prosto i na temat dlaczego można nas łączyć z 1946 rokiem, albo minimum 1955.

      Przedwojenna Narew to była drużyna łączona z żołnierzy 5 pułku ułanów Zasławskich (grających sobie w piłkę w różnych meczach) i Żydów ostrołęckich, którzy mniej więcej w tym czasie założyli sobie klub Hapoel. Nie wiązałbym tej „Narwi” z późniejszą: 1) nie było ciągłości; 2) nie było wspólnych działaczy, zawodników itp.; 3) to drużyna reprezentacyjna, taki składak.

      Pozdrawiam bardzo serdecznie,
      narvi -TM

Komentarze są wyłączone.