Dobra gra mimo porażki


Kolejny sparing z drużyną z okręgówki pokazał, że nie ma przepaści pomiędzy drużyną Narwi a wyżej notowanymi rywalami. Makowianka wygrała 3-1, ale gra była lepsza od wyniku.

Pierwszy kwadrans przebiegał pod znakiem lekkiej przewagi Makowianki, którą dowodził zawodnik z numerem 8 (zdecydowanie przewyższający poziomem cały zespół). Niestety już w 3. minucie plan gry trenera Koska musiał został zmieniony, gdyż kontuzji doznał Adrian Piersa i po chwili został zmieniony na Piotra Wysockiego. Do końca pierwszej połowy gra się wyrównała, a oba zespoły miały po jednej sytuacji na zmianę wyniku. Dla nas była to długa piłka zagrana z lewej strony obrońcy do Marcina Kobrzyńskiego. Jego strzał był jednak za słaby, by pokonać bramkarza Makowianki. Goście najbliżej byli w 39. minucie, kiedy po niespodziewanym strzale (wrzutce?) z daleka piłka opadła w polu karnym, odbijając się od słupka.

W przerwie trener zmienił kilku zawodników, a szczególny wpływ na obraz gry miało wpuszczenie na plac Bartosza Pędzicha i Jakuba Podgajnego, którzy rozruszali grę ofensywną. W 58. minucie Pędzich dostał piłkę na dobieg, urwał się obrońcom i zacentrował spod linii końcowej boiska, wprost pod nogi nadbiegającego Kuby Podgajnego, ale jego strzał przeleciał niewiele nad poprzeczką. Cztery minuty później piękną dwójkową akcję rozegrali Michał Markowski z Adamem Mierzejewskim, wymieniając między sobą podania w obrębie pola karnego. Niestety pomimo minięcia już bramkarza przez Mierzejewskiego, jego strzał wylądował tuż obok słupka.

Bardzo dobry mecz rozgrywał Daniel Woźniak na bramce Narwi, kolejny raz pokazując, że może być filarem naszego zespołu w rundzie wiosennej. Bramki dla gości padały po jego zejściu z boiska w 66. minucie. Szansę gry z mocnym rywalem otrzymał młody Szymon Domalewski, który większych błędów nie popełnił, ale przeciwnicy bezwzględnie wykorzystali fakt, że jest zauważalnie niższy od Woźniaka. Już minutę po wejściu na boisko Szymek musiał wyjmować piłkę z siatki, po akcji z jego prawej strony, kiedy zawodnik Makowianki wyszedł szybko sam na sam z naszym bramkarzem.

Narew odpowiedziała bardzo szybko, bo za dwie minuty był już z powrotem remis. Kuba Podgajny zagrał dobrą piłkę do Bartka Pędzicha, a ten zachował zimną krew i strzelił na 1-1. Za trzy minuty Makowianka znów prowadziła, po strzale w samo okienko, do obrony którego Domalewskiemu zabrakło kilku/kilkunastu centymetrów zasięgu rąk.

Na 1-3 goście podwyższyli z rzutu karnego, podyktowanego kiedy sędzia dopatrzył się faulu przy prawym narożniku pola karnego. Nasi zawodnicy protestowali, że było to wybicie piłki, ale arbiter pozostał nieugięty. Szymon Domalewski wyczuł intencje strzelca, ale kolejny raz piłka wpadła do siatki tuż za jego rękami.

Podsumowując, mimo wyniku gra wyglądała dosyć dobrze, szczególnie biorąc pod uwagę umiejętności i styl gry przeciwnika, który posiadał w swoich szeregach ciekawe indywidualności (np. świetny rozgrywający nr 8, ofensywny zawodnik nr 10). Oglądaliśmy piłkę dużo lepszą, niż na co dzień w B klasie. Warto grać z drużynami z wyższych lig, by czegoś się od nich nauczyć.

03.02.2018, Ostrołęka
Mecz sparingowy
Narew Ostrołęka – Makowianka Maków Mazowiecki [LO] 1-3 (0-0)
Bramki: Pędzich 69 – ? 67, ? 72, ? 82 (k)

Narew Ostrołęka: Woźniak – Dziczek, Lutrzykowski, Dąbrowski – Chorążewicz, Gontarz, Markowski, Bednarczyk, Piersa (6. Wysocki) – A. Mierzejewski, Kobrzyński.
W drugiej połowie zagrali także: Domalewski, Młynarski, Bolc, Popieniek, Chaberek, Podgajny, Pędzich, Choroszewski, Przyborowski, Zyśk.
Trener: Rafał Kosek.

Sędziowali: Jacek Mulawka (główny), Michał Mulawka, Arkadiusz Wargulewski.
Widzów: 76.

Zdjęcia z meczu dostępne także u Patrona Medialnego Narwi, eOstrołęki – tutaj (fot. Michał Kowalczyk).

MINIGALERIA

fot. Tomasz Mrozek