Narew – Pniewo 3-1


W piękny sobotni dzień Narew pokonała KS Pniewo 3-1, stawiając kolejny krok na swojej drodze do odbudowy.

Pierwszą sytuację do zmiany wyniku Narew miała w 13. minucie, kiedy Kamil Gontarz wykonywał rzut wolny na prawym skrzydle. Główkę Bartosza Pędzicha wybronił jednak bramkarz gości. Kilka minut później strzał Adama Mierzejewskiego również został wybroniony. Do trzech razy sztuka, mógł powiedzieć trener Rafał Kosek w 21. minucie, bo wówczas już udało się napocząć KS Pniewo. Wrzutka Gontarza, główka Mierzejewskiego i mieliśmy 1-0.

W 25. minucie powinno być 2-0, ale najpierw bramkarz Pniewa obronił strzał Cezarego Stachowicza, a następnie wybił petardę Kamila Gontarza na poprzeczkę. Gdyby ten strzał trafił do bramki, mielibyśmy gola sezonu. Następna okazja do powiększenia prowadzenia nadarzyła się w 42. minucie, gdy Mierzejewski podał do Pędzicha. Niestety uderzenie Bartka, z bliskiej odległości, okazało się być niecelne. Goście w pierwszej połowie ani razu nie zagrozili bramce Narwi, a największego stracha napędzili nam w 18. minucie, kiedy jeden z zawodników Pniewa kopnął w dłoń Daniela Woźniaka.

Początek drugiej połowy był kluczowy dla losów spotkania – jeżeli KS Pniewo chciał coś ugrać, to w 49. minucie wiadomo już było, że raczej mu się to nie uda. Piłka do Emila Chorążewicza, ten wychodzi sam na sam i… tuż przed linią pola karnego jest powalony przez bramkarza gości. Sędzia uniósł czerwony kartonik i po raz ósmy w tym sezonie Pniewo nie dograło meczu w pełnym składzie. I w tym momencie nastąpił niespodziewany zwrot akcji, bo dwie minuty po wznowieniu gry goście wyrównali. Ogólnie był to jednak jeden z ich nielicznych zrywów, więc nie było powodów do drżenia o wynik, przy świadomości jeszcze ponad pół godziny gry w przewadze.

Spodziewany gol dla Narwi padł w 60. minucie, kiedy Bartosz Pędzich pewnie wykorzystał rzut karny za zagranie ręką w polu karnym zawodnika gości. Potem szansę na podwyższenie miał Emil Chorążewicz, ale jego strzał po wyjściu sam na sam z drugim bramkarzem gości został obroniony. Później dobrą sytuację miał Bartek Piasecki, który miał przed sobą tylko bramkarza, jednak zamiast strzelać z ostrego kąta, wolał podać piłkę Chorążewiczowi. Niestety trafiła ona za jego plecy i nie udało się oddać strzału. Gol padł dopiero w 85. minucie, po lobie ze środka boiska w wykonaniu Tomasza Jóźwiaka. Piłkę przyjął Michał Markowski i spokojnie umieścił ją w siatce technicznym zagraniem.

Narew Ostrołęka – KS Pniewo 3-1 (1-0)
Bramki: Mierzejewski 21, Pędzich 60 (k), Markowski 81 – ? 51

Narew: Woźniak (85. Dudek) – Dziczek, Dąbrowski, Lutrzykowski, Wysocki (46. Markowski) – Stachowicz (46. Chorążewicz), Bednarczyk (61. Popieniek), Jóźwiak, Gontarz (88. Przyborowski) – Mierzejewski (88. Kobrzyński), Pędzich (68. Piasecki).

Widzów: ok. 200
Żółte kartki: ? (Pniewo).
Czerwone kartki: Dobrosielski (Pniewo, 47).
Sędziowali: P. Kaczyński (główny) oraz Witkowski i Majkowski.


GALERIA

fot. Tomasz Mrozek