Jaki był ten rok?


Powoli zamykamy kolejny rok działalności Narwi, a ostatnie dni grudnia są dobrym momentem na podsumowania. Członkowie zarządu Narwi przedstawili swoje rankingi najważniejszych wydarzeń w klubie w 2018 roku, które… przedstawiały się bardzo podobnie. Wystarczyło podliczyć punkty i oto przed Wami nasz ranking.

Ale zanim przejdziemy do do czołowej piątki, zanotujemy, że nie dostały się do niej np. zwycięstwo w derbach (więcej tutaj), czy afera z mandatami za przeklinanie (więcej tutaj).  Ważne było również nawiązanie współpracy sekcji pływania z innymi klubami (Fight Academy, Jantar, APN).

Co zapamiętamy z 2018 roku?

 

5. Juniorzy (prawie) w lidze mazowieckiej

Najpierw było gładkie zwycięstwo w II lidze okręgowej, po którym przyszedł jeszcze większy sukces – beniaminek  z Ostrołęki wygrał także I ligę okręgową i zameldował się na liście drużyn grających w I lidze mazowieckiej (czytaj tutaj). Do końca marca trwały przygotowania zespołu trenera Łukasza Malanowskiego. Grano sparingi, trener załatwiał transfery i prowadził treningi. Później przyszła jednak bardzo trudne pytanie: czy przy kurczącym się składzie, chłopakach w trudnym wieku, często opuszczających zajęcia, jest sens startować w lidze mazowieckiej?

Istniała obawa, że braki kadrowe osłabią zespół, prowadząc do porażek, a te z kolei wykruszą go do końca. W dodatku drużyna w lidze mazowieckiej jest dużo droższa w utrzymaniu. Zarząd wraz z trenerem Malanowskim zadecydował więc o wycofaniu (czytaj tutaj), co było tyleż potrzebne, co bolesne (rok się kończy, a dalej o tym pamiętamy). Chłopcy, którzy zagrali 16 meczów ligowych, wygrali wszystkie, nastrzelali 79 bramek, tracąc tylko 16, przegrali z brakiem sportowej konsekwencji kolegów. Tym, którzy zostali zaoferowaliśmy treningi z seniorami, gdzie do pomocy trenerowi Rafałowi Koskowi został skierowany trener Malanowski.

Z rocznika 2001 Narwi w seniorach zdołali zadebiutować Szymon Domalewski, Mateusz Dudek, Konrad Godlewski, Bartosz Piasecki, Mateusz Krejszeff, a kolejnych czterech (Kur, Marchewka, Przybyła, Pazuła) zostało zgłoszonych do ligi, ale na debiut zabrakło czasu.


4. Zmiany trenera

Kolejne miejsce również zajmuje wydarzenie, które można nazwać „trudnym” – bo chyba każda zmiana szkoleniowca jest trudna. Trenera Rafała Koska zmienił najpierw tymczasowo Marian Szarama (komunikat tutaj), wreszcie ogłosiliśmy zmianę docelową, na Dariusza Narolewskiego (komunikat tutaj).

Trener Szarama wrócił do klubu jako „strażak”, do gaszenia pożarów, które zaczęły się pojawiać na pokładzie Niebiesko-Czerwonego statku. Do rozegrania pozostały dwa mecze, trzeba było wejść do drużyny i postarać się coś zmienić, bo morale pikowało. Obu spotkań nie udało się wygrać, ale małymi plusami było szybkie namówienie na powrót Bartosza Pędzicha i Macieja Młynarskiego. Dobrze trenera Szaramę wspominać będzie też Daniel Dulewicz, który w Kuczborku po raz pierwszy załapał się do osiemnastki meczowej.


3. Spotkanie Międzypokoleniowe Narwian

Mała niespodzianka, ale to rzeczywiście ważne wydarzenie, z którego jego organizatorzy spisali się na medal. Leszek Marczak, Włodzimierz Laskowski i Jerzy Tonewo zebrali kilka pokoleń byłych zawodników i trenerów Narwi, przygotowali mecz Niebiescy vs Czerwoni (opis meczu tutaj), oraz późniejsze spotkanie w jednej z ostrołęckich restauracji.

Spotkanie międzypokoleniowe Narwian to kolejny przykład na to, że z inicjatywami nie musi wychodzić zarząd klubu, oraz że Narwiańska społeczność jest naprawdę duża.


2. Awans do A-klasy

Piłkarska wiosna była dla Narwi bardzo dobra, 10 zwycięstw na 11 meczów, 62 strzelone bramki, zakończenie ligi z setką zdobytych goli. Na zakończenie Niebiesko-Czerwoni przejechali się po zespole z Mystkówca, wygrywając na Witosa 11-1 (relacja tutaj). Trener Rafał Kosek i zespół wykonali pierwsze zadanie, które pojawiło się w planie odbudowy Narwi Ostrołęka.

Co pamiętamy z wiosny? Różnicę, jaką zrobił na bramce Daniel Woźniak, oraz w polu Cezary Stachowicz. Dobre wejście do seniorów Bartka Piaseckiego. Derby z drugą Koroną, wygrane 1-0 po golu Kamila Gontarza i zawieszenie trenera po tym meczu. Kanonady z Mystkówcem, Różanem, Iskrą…


1. Medalowa Angelika

Dla niektórych będzie to pewnie niespodzianka, ale czy może być inaczej? Patrząc prawdzie w oczy, ostrołęcki sport to raczej pławienie się w mało doprawionej zupie, gdzie większość dyscyplin rywalizuje co najwyżej z rywalami z terenu województwa. Kiedy jedna z Narwianek wiesza na piersi medal mistrzostw Polski, jest to wydarzenie zdecydowanie większego kalibru.

Siatkarze Narwi byli kiedyś trzeci w Pucharze Polski, piłkarska młodzież Narwi była 5. w Polsce, ciężarowcy Narwi kilkukrotnie zdobywali mistrzostwo Polski, itp. itd. To ważna historia, ale jednak historia, sprzed trzydziestu, czterdziestu lat. Można przez ten czas zgłodnieć i nabrać apetytu na większe sukcesy, niż punkty zdobywane w ligach okręgowych. Trzy treningi dziennie, opieka trener Manueli Wikieł (która od kilku lat należy już do ostrołęckiej galerii sław sportowych), ciężka praca i poświęcenie. To poskutkowało w maju brązowym medalem na Mistrzostwach Polski na basenie 50-metrowym (więcej tutaj), a w grudniu udało się przywieźć z Lublina z basenu 25-metrowego dwa srebrne medale (więcej tutaj). Poprawcie, jeśli się mylimy, ale to już chyba profesjonalne uprawianie sportu.


 

I to by było na tyle w tym roku – mamy nadzieję, że w przyszłym wspomnienia będą jeszcze lepsze 🙂
Wszystkiego dobrego w 2019 roku!