
Nadnarwianka w przewadze, Narew z punktami

Niepokonana dotychczas Nadnarwianka Pułtusk uległa dzisiaj podopiecznym Łukasza Bałazego. Mecz był pełen emocji i niespodziewanych zwrotów akcji. Więcej szczegółów poniżej.
Początek spotkania należał do przyjezdnych – już w 2. minucie jeden z kolegów posłał piłkę do środka z prawego skrzydła do Sebastiana Czapy, a ten rozpoczął strzelanie. Kwadrans po golu dla Nadnarwianki w zespole Narwi została przeprowadzona wymuszona zmiana. Boisko musiał opuścić Marcin Kraska, aczkolwiek zawodnik opuszczający murawę nie miał styczności z rywalem. Kolejne minuty mogły być korzystne dla obu stron. Najpierw Kacper Bąk oddał celny strzał, ale na posterunku był golkiper Nadnarwianki. Natomiast chwile później Kacper Stepnowski broni sam na sam z lewej strony boiska. Jeszcze w kocówce bramkarz Narwi żle wykopał piłkę, jednakże gracz rywali uderzył nad bramką.
Druga połowa, więcej emocji, kartek, goli. Sytuacja na styku – albo „Stepa” dochodzi do piłki i ją łapie, albo tracimy drugiego gola. Na szczęście obyło się bez straty gola. W 63. minucie Chomczenko podał do Yorlina, który zakręcił obrońcę Nadnarwianki i dograł piłkę na głowę tego, który rozpoczął tę akcję i ją skończył. Po trafieniu Wiktora zrobił się remis i walka obu drużyn o zwycięstwo. Trzy minuty po trafieniu na 1-1, zrobiło się 2-1 dla przyjezdnych. Patryk Cynt dostał piłkę pod nogi i bez zastanowienia oddał strzał, który dał wyjście na prowadzenie dla gości. Zawodnicy Narwi uważali, że przed podaniem do Cynta faulowany był strzelec pierwszej bramki dla Narwi. Bartoszowi Gąsce ta decyzja sędziego przeszkadzała najbardziej, przez co wdał się w dyskusje z sędzią – Piotrem Lewandowskim. Bartek dostał dwie żółte kartki, jedna po drugiej za co musiał opuścić boisko. Natomiast „wyrzucenie” defensora Narwi nie spodobało się asystentowi trenera – Piotr Strzeżysz również musiał się udać na trybuny, ale za bezpośrednią, czerwoną kartkę. Po tych emocjach Ostrołęczanie wzięli się w garść. Zaczęli grać jak natchnieni. Z rzutu różnego dośrodkowywał Patryk Gumowski, piłka spadła na głowę Wiktora Łychowydko, który daje nam remis 2-2. „Wiara czeka, my czekamy…”, tak śpiewali kibice, którzy doczekali się swoich próśb. W doliczonym czasie gry na 17. metrze faulowany został strzelec bramki na 2-2. Sam poszkodowany podszedł do piłki… i pozbawił Nadnarwiankę szans na komplet punktów. Łychowydko zakończył ten mecz z dubletem i golem na wagę zwycięstwa.
Ta porażka obecnego lidera – Nadnarwianki Pułtusk była pierwszą startą punktów w lidze. Dotychczas goście byli niepokonani, zdobywając komplet zwycięstw oraz punktów w każdym z ośmiu meczów. Ale przyszedł mecz w Ostrołęce – rewanż za poprzednią przegraną w Pucharze Polski i przyjezdni gubią punkty. Kibicie, którzy zasiedli w taką pogodę na Witosa, na pewno nie żałują. Brawo Kibice, brawo Narwianie!
05.10.2024, Ostrołęka
Decathlon V liga Mazowiecka
Narew Ostrołęka – Nadnarwianka Pułtusk 3-2 (0-1)
Bramki: Chomczenko 63, Łychowydko 73, 90+2 – Czapa 2, Cynt 66
Żółte kartki: Cambindo, Ciężar, Gąską (dwie) – Nadnarwianka
Czerwone kartki: Gąską 67 (za dwie żółte), Piotr Strzeżysz 68
Sędzia główny: Piotr Lewandowski
Narew Ostrołęka: Stepnowski – Ziemak, Gąską, Bajor, Gumowski – Cambindo (46. Ciężar), Kraska (17. Mordasiewicz (72. Bandorowicz), Łychowydko – Bąk (65. Borowiecki), Chomczenko (90+3. Klec), Medina (88. Godziebiewski)
Galeria i tekst: Amelia Siemborska
2 komentarze
Najbliższe mecze
V liga
| Pozycja | Klub | Pkt |
|---|---|---|
| 1 | Nadnarwianka Pułtusk | 38 |
| 2 | Polonia II Warszawa | 35 |
| 3 | Narew Ostrołęka | 33 |
| 4 | Wicher Kobyłka | 31 |
| 5 | Sokół Serock | 29 |
Ostatnie mecze
Najbliższe mecze rezerw
Liga okręgowa – rezerwy
| Pozycja | Klub | Pkt |
|---|---|---|
| 1 | Gladiator Słoszewo | 35 |
| 2 | Wkra Żuromin | 29 |
| 3 | ULKS Ołdaki | 28 |
| 4 | Rzekunianka Rzekuń | 27 |
| 5 | Narew II Ostrołęka | 24 |





















































Brawo Narewka.! Dzięki za zaangażowanie i pokonanie pewnego siebie lidera!!!
Czasem bywa lepiej czasem gorzej czasem nawet nieudolnie ale jak druzyna zostawia serce na boisku jak dzis i walczy do samego konca to kibice sa z nich dumni. Brawo za postawe dzis od bramkarza do naszych wschodnich strzelcow. Takie mecze sie potem pamieta.