Wina Muchina

Za nami pierwsze po dłuższej przerwie derby Ostrołęki w seniorach (w drużynach młodzieżowych grane są bardzo często). Zwyciężyli przyjezdni – można tak powiedzieć, bo goście przyjechali nawet swoim autobusem. 

Piłkarsko mecz wyglądał dobrze, na pewno nie jak pojedynek drużyn z B-klasy. Gdyby zaprosić nieświadomych widzów i ogłosić im, że jest to mecz okręgówki, spokojnie by uwierzyli. Część uwierzyła by i w IV ligę. A widzów było wielu, doliczyliśmy się (metodą kropkowania twarzy) 820 osób, świadomych miejsca gdzie się znaleźli a nawet w zdecydowanej większości podzielonych, komu kibicują. Dało się to łatwo zobaczyć po strzelonych bramkach, gdzie większy hałas dali kibice gospodarzy. Gościom trzeba oddać, że po raz pierwszy ktoś podczas derbów krzyknął jakieś hasło dopingujące Koronę. Owszem zaledwie dwa razy, owszem,  byli to młodzi zawodnicy tego klubu, ale jest to i tak wydarzenie historyczne dla tego klubu.

Na trybunach było spokojnie, obeszło się bez żadnych ekscesów, które przewidywały władze Korony, prosząc o wydzielony sektor i osobne wejście. Nasze miasto w kwestii sportowej jest podzielone, nie da się ukryć, ale nie aż tak. Liczba służb mundurowych wysłanych na mecz była też nieadekwatnie duża, przez co panowie nie lubiący piłki mogli się zanudzić. Nikt nie dał im też pretekstu do interwencji. Lepiej mieli ci funkcjonariusze, którzy piłkę nożną lubią, bo obie drużyny pomimo błędów i szarpanych etapów lepszej i słabszej gry pokazały dużo dobrej piłki.

Goście wyszli na prowadzenie dosyć szybko, w 13. minucie. W pierwszym kwadransie widać było w naszych zawodnikach brak doświadczenia i że wpływa na nich ranga spotkania. Bramka padła co prawda po spalonym wrzucającego Michała Noska, ale sędzia boczny, ani główny tego nie widzieli. Może i ich zestresowała cała ta otoczka? Szczególnie pan sędzia boczny nie będzie miał dobrych wspomnień, bo oprócz tego spalonego na jego karb spada brak rzutu karnego dla Narwi za zagranie ręką w 76. minucie. Młody jest, niech się uczy, szkoda jednak, że wynik został wypaczony.

Po tej akcji nasi zawodnicy się otrząsnęli i najpierw Pędzich trafił w słupek, a po kilku minutach zagrał piłkę Michałowi Markowskiemu, który wyrównał stan gry. To podrażniło zawodników Korony, którzy zaczęli przeważać i w 41. minucie dostaliśmy bramkę do szatni. Bramkę tak naprawdę z niczego, a piłka przed wpadnięciem do siatki strzeżonej przez (dobrze broniącego tak poza tym) Norberta Dobkowskiego odbiła się od czyjejś nogi i powoli wtoczyła do bramki.

Druga połowa miała mniej emocji, chociaż dwukrotnie byliśmy bliscy wyrównania. Najpierw Bartek Pędzich wyszedł sam na sam ze Szczechowiakiem, ale się zakiwał się, a później po akcji tego samego zawodnika obrońca Korony zagrał piłkę ręką, ale gwizdek milczał. Odpowiedziała na to Korona, tuż przed końcem spotkania Muchin z ostrego kąta dosyć szczęśliwie pokonał Dobkowskiego. Goście grali mądrze w obronie i widać było doświadczenie w takich np. sprawach jak przesuwanie się całych linii przy atakowaniu lub bronieniu.

Podsumowując, cieszy zainteresowanie meczem pomimo słabej pogody, cieszy postawa naszych zawodników, którzy pomimo dużej presji i większego doświadczenia rywali, starali się grać na całego. Cieszy też postawa trenera gości, który z IV ligi wystawił do gry tylko tamtejszych rezerwowych. Brak trzech podstawowych zawodników odbił się na naszej grze i dało się to odczuć, jednak ślub Kamila był dla nas wszystkich wydarzeniem dnia (była też niebiesko-czerwona „brama”, a dom panny młodej przybrany był w takież właśnie baloniki).

Piłkarsko lepsi byli goście, chociaż nie wygrali 7-0, jak niektórzy z ich drużyny zapowiadali 😉 W kwestiach sympatii ostrołęczan pozostaje status quo, a mecz Narwi w B-klasie przyciągnął 4 razy więcej widzów niż Korony w IV lidze, pomimo zmiany godziny tego drugiego. To fakt, nie uszczypliwość, więc prosimy by nas o to nie winić.

Gramy dalej i z Koroną widzimy się w następnej rundzie, a w międzyczasie każdy będzie walczył o swoje punkty. Do zobaczenia!


02.09.2017, Ostrołęka-Wojciechowice
B klasa ostrołęcka
Narew Ostrołęka – Korona II Ostrołęka 1-3 (1-2)
Bramki: Markowski 37 – Muchin 13, 41, 87

Narew Ostrołęka: Dobkowski – Dziczek, Piersa, Dąbrowski, Dworecki, M. Mierzejewski, Lutrzykowski, Młynarski (85. Grodzki), Markowski (78. Kobrzyński), Chorążewicz, Pędzich (88. Olbryś).
Trener: Rafał Kosek.

Korona II Ostrołęka: Szczechowiak (90. Jaroszewski) – Przytuła (88. Modzelewski), Giers, Borkowski, Skarzyński, Laska (46. Buchalski), Górski, Gąska (46. Karczewski), Muchin, Nosek (65. Macioch), Kurowicki (81. Dawidzki).

Sędziowali: K. Wieczorek – Sz. Kaczmarczyk, A. Plewniak.
Żółte kartki: M. Mierzejewski – Skarzyński.
Widzów: 820


GALERIA

for. Tomasz Mrozek