Koniec sprawy Szapowała. Zawodnik zagra w Islandii

Zakończyła się transferowa saga Serhija Szapowała. Zawodnik, który miał wiosną reprezentować Narew, ostatecznie został z naszego klubu przetransferowany do czwartoligowego islandzkiego Dalvik Reyinir FC.

Piłkarz z bardzo ładnym sportowym CV pojawił się w orbicie zainteresowań Narwi, kiedy na Ukrainie wybuchła wojna. Zawodnik prosił o pomoc w kontynuowaniu kariery i możliwość znalezienia spokojnego miejsca do życia dla rodziny. Sprawę pogorszał fakt, że był zawodnikiem białoruskiego ekstraklasowego Dynama Brześć, a Białoruś nie była neutralna w wojnie wywołanej przez Rosję. Władze Dynama jednakże bezproblemowo zwolniły Serhija do Narwi, nie robiąc nam, ani zawodnikowi dosłownie żadnych problemów – w dodatku działając w ekspresowym tempie.

Problemy zaczął jednak sprawiać sam zawodnik, który odnalazł się w Hiszpanii. Tam miał oczekiwać na rodzinę (wizę hiszpańską  dla obywateli spoza Unii Europejskiej wydaje się tam na znacznie dłuższy okres, niż np. polską). Kiedy rodzina poznała tamtejszy klimat, najwyraźniej okazał się on bardziej odpowiadający im, niż polski. Pomimo obietnic, podpisania dokumentów oraz zgłoszenia do ligi, Szapował nigdy nie pojawił się w Ostrołęce.

Zaczął za to treningi z Barakaldo CF spod Bilbao, pozując do zdjęć na ichniejszym stadionie. Hiszpański klub nie zamierzał jednakże prosić o jakiekolwiek dokumenty Narwi, przez co hiszpańska przygoda Serhija została zatrzymana przez FIFA. W kolejnych tygodniach pojawił się nowy kierunek i ostatecznie Szapował grać będzie w miejscu o zdecydowanie innych temperaturach, niż te iberyjskie, w miasteczku Dalvik w Islandii. Klubowi życzymy pożytku z zawodnika i na tym kończymy iście serialową sagę.

fot. facebook.com/dalviksport

P.S. W sobotę Serhij zadebiutował w barwach Dalvik wchodząc na boisko w 70. minucie meczu z drużyną IH.