
Engel: „Ustawienie wypracowane w okresie przygotowawczym daje efekty”
Przed meczem z Płońską Akademią Futbolu zapraszamy na dłuższą rozmowę z dyrektorem sportowym Narwi Ostrołęka, Jerzym Engelem.
(narew.ostroleka.pl / Tomasz Mrozek) – Wkroczyliśmy w październik, zatem proponuję kontynuację naszego comiesięcznego pogadania o sytuacji Narwi. Wrzesień był bardzo dobry – chociaż zaczęliśmy od remisu 1:1 z Sokołem Serock, potem przyszły pewne wygrane: 3:1 z Wichrem Kobyłka, 7:0 ze Stoczniowcem Płock, 4:1 z Escolą Warszawa, 4:1 z Huraganem Wołomin. Weszliśmy na właściwy kurs?
(Jerzy Engel junior): – Nie da się ukryć. Zespół reaguje pozytywnie i idzie we właściwym kierunku. Trener Bałazy powrócił do ustawienia, które wypracował w okresie przygotowawczym i to daje efekty. Jest jeszcze wiele pracy przed naszym zespołem ale kierunek jest właściwy, a do tego na naszych meczach pojawia się coraz więcej kibiców i doping, co jest dodatkowym motorem napędowym dla zespołu.
– Powoli wraca do gry Kaper Skonieczny, ale taki Radek Zyśk wygląda już teraz bardzo pozytywnie. Czeka nas jeszcze więcej z jego strony?
– Oczywiście. Radek nie jest jeszcze w pełni formy, ale już jest w stanie pomagać zespołowi swoim talentem i wprowadza do naszej gry dodatkową jakość. Kacper Skonieczny także wraca powoli do pełnej dyspozycji. Obaj Ci zwodnicy są nie tylko wzmocnieniem zespołu, ale są także efektowni i już zdążyli sobie zaskarbić serca kibiców, którzy chcą oglądać takich zawodników w swoim zespole.
– Mamy też kilka plusików do zapisania przy nazwisku dosyć nieoczywistym. Franek Zaręba.
– Kiedy rozmawiałem latem z trenerem rezerw, Marcinem Romanem o tym, kto następny może zasilić pierwszy zespół z szeregu naszych wychowanków, to właśnie przy nazwisku Zaręba, Marcin postawił gwiazdkę i się nie pomylił. Franek był brakującym ogniwem tego zespołu w linii środkowej.
– Czyli jednak trenerski „nos” zadziałał. Wskazałbyś jakichś innych „wygranych” września? Czy to raczej miesiąc wygrany kolektywnie?
– Dobrze to ująłeś, że to miesiąc wygrany kolektywnie, ale nie można nie wspomnieć o naszych liderach. Wiktor Łychowydko jako organizator obrony i Mariusz Wierzbowski jako organizator ataku to zawodnicy, którzy naprowadzili przebudowany latem zespół na właściwe tory. Wnoszą do zespołu jakość i styl gry, który chcemy prezentować. To zawodnicy z wyższej półki i nasz młody zespół ma przy nich idealne warunki do rozwoju. Do tego Damian Gałązka od kiedy wrócił na pozycję skrzydłowego, podniósł poziom naszej gry ofensywnej i punktuje regularnie. Młodzieżowcy też odegrali ważną rolę w ubiegłym miesiącu: Bandorowicz w obronie, Godziebiewski w pomocy i Borowiecki w ataku to już silne punkty zespołu i ten miesiąc to potwierdził.
– Wiem, że mamy inne spojrzenie na rozgrywki Pucharu Polski, bo jasno informowałeś, że nie jest dla nas priorytetem. Ale już dla juniorów, którzy zagrali kilka fajnych meczów i doszli do półfinału, będzie to pewnie miłe wspomnienie na parę lat. Długosiodło, Ołdaki, Elektro-Energetyka, a teraz ciężki mecz z czwartoligowym MKS-em Przasnysz. Przy tym graliśmy praktycznie drużyną juniorów.
– Mam nadzieję, że w najbliższych latach nasi juniorzy będą mieli jeszcze lepsze i ważniejsze momenty do wspominania, ale niewątpliwie każde doświadczenie jest cenne i zaprocentuje.
– Skoro mowa o Pucharze Polski, to w sobotę będziemy mieli okazję na rewanż z PAF-em Płońsk. Czego byś chciał w naszym wykonaniu? Bardziej pragmatycznego zwycięstwa 1:0, czy np. emocjonującego 4:2. Oczywiście tylko teoretycznie zakładając wygraną.
– Jesteśmy w takim okresie ligi kiedy najważniejsze są punkty. Nic nie przychodzi łatwo i nawet kiedy kibice widzą wysokie zwycięstwa, to za tym stoi ciężka praca, dyscyplina i poświęcenie, dlatego najważniejsze są wygrane mecze. Wynik i przeciwnika trzeba zawsze szanować. PAF pokonał nas w pucharze i zdobył wiele wartościowych punktów w lidze, w tym z wiceliderem Polonią, więc wiemy, że będzie to kolejny ciężki przeciwnik, ale wierzę w nasz zespół.
– Na koniec jeszcze słowo wyjaśnienia. Pojawił się w naszym sztabie, a nawet w zgłoszonej do ligi kadrze, Andrzej Łyziński. To dłuższa współpraca?
– Andrzej Łyziński zastąpił Piotra Wiskiego, kiedy Piotr wyjechał zagranicę, sprawdzając się fantastycznie w roli trenera bramkarzy. Prowadzi naszą młodzież w akademii, ale także wszedł do sztabu pierwszego zespołu. Wraz z Piotrem Strzeżyszem, stanowią wsparcie dla trenera Bałazego. Są to bardzo doświadczeni zawodnicy, którzy reprezentowali barwy Narwi przez lata, a obecnie mimo upływającego czasu są w doskonałej formie fizycznej. Biorą udział w treningach zespołu, przekazując swoje doświadczenie młodszym kolegom. Kiedy zakończyli tegoroczną przygodę z Pucharem Polski w barwach Elektro-Energetyki, zgłosiliśmy ich do rozgrywek, żeby mieli status grających asystentów gdyż dopóki utrzymują się w formie fizycznej, to ich umiejętności i walory przywódcze najlepiej prezentować w akcji, a nie tylko w rozmowie.
– Jakie mamy cele na październik?
– Bierzemy każdy mecz osobno, tak pierwszy zespół jak rezerwy. Najlepiej byłoby regularnie punktować i unikać kontuzji. Najważniejszy jest ciągły rozwój, dobra atmosfera, pokora i profesjonalna kultura pracy. MOSiR stwarza nam bardzo dobre warunki, boiska są zawsze przygotowane, a nowa murawa treningowa jest rewelacyjna. Chcemy to wykorzystać jako przewagę, szczególnie teraz, kiedy jesienne warunki zaczynają odgrywać rolę w procesie szkolenia i samych meczach.
Rozmawiał Tomasz Mrozek / fot. Amelka Siemborska
Najbliższe mecze
V liga
| Pozycja | Klub | Pkt |
|---|---|---|
| 1 | Nadnarwianka Pułtusk | 38 |
| 2 | Polonia II Warszawa | 35 |
| 3 | Narew Ostrołęka | 33 |
| 4 | Wicher Kobyłka | 31 |
| 5 | Sokół Serock | 29 |
Ostatnie mecze
Najbliższe mecze rezerw
Liga okręgowa – rezerwy
| Pozycja | Klub | Pkt |
|---|---|---|
| 1 | Gladiator Słoszewo | 35 |
| 2 | Wkra Żuromin | 29 |
| 3 | ULKS Ołdaki | 28 |
| 4 | Rzekunianka Rzekuń | 27 |
| 5 | Narew II Ostrołęka | 24 |
















