Pan Narew

Tego pana obok nie trzeba przedstawiać nikomu, kto z Narwią związany był od 1983 roku chociaż przez jakiś czas. Jak można nazwać kogoś, kto z 50 lat istnienia klubu jest z nim przez lat 29? John Terry jest krócej związany ze swoim klubem, a już jakiś czas mówią na niego Mr Chelsea. Marian Szarama mógłby więc być spokojnie „Panem Narwią”.

Były pierwszoligowy piłkarz (Polonia Bytom, Gwardia Warszawa, Resovia Rzeszów) pojawił się w Ostrołęce w 1983 roku, za namową krewniaka (namawiał go prawie rok). Jak już objął Narew, tak nomen omen zacumował nad Narwią. Za stery łapał czterokrotnie w latach: 1983-87, 1988-94, 1995-98 i 2001-03. Zebrało się tego 16 sezonów w charakterze trenera pierwszego zespołu, a były jeszcze rezerwy i drużyny młodzieżowe. Dwukrotnie wygrywał IV ligę i cieszył się z awansu do trzeciej. W niej prowadził Dumę Kurpi w sześciu sezonach.

Kiedy bieda zajrzała w oczy i Narew była jak bezpański pies, w marcu 1994 roku Szarama został nawet prezesem. Potem zresztą kilkukrotnie pojawiał się w składzie zarządu, ostatni raz za kadencji (p.o.) prezesa Rafała Kamionowskiego.

Nasz „Pan Narew” był trenerem seniorów niebieskoczerwonych w 444 meczach ligowych! Jego bilans to: 219 zwycięstw, 114 remisów i 111 porażek; bramki: 827-563 (+264). Obecnie trenuje w Narwi rocznik 1998, najwyżej sklasyfikowany, bo grający w Mazowieckiej Lidze Trampkarzy U-15, gdzie za przeciwników ma m.in. Legię Warszawa i Wisłę Płock.