Przegrana z liderem

tadeusz-mierzejewski

Raciąż, 01.05.2015. Pod nieobecność trenera Tomasza Słowika do Raciąża Narew wybrała się z Tadeuszem Mierzejewskim zastępującym trenera (fot. obok). Z racji swego rodzaju debiutu z seniorami (kiedyś T.Mierzejewski prowadził awaryjnie Narew II) zamieszczamy obok zdjęcie sympatycznego działacza Narwi. Na mecz pojechał jako kierownik drużyny także Wojciech Skorupka, pauzujący za żółte kartki. Zabrakło jednak przynajmniej kilku zawodników. W skutek tego trener miał do gry tylko wyjściową jedenastkę i rezerwowego bramkarza. Z niewyjaśnionych przyczyn na zbiórkę nie stawił się wpisany już do protokołu Kuba Parzych. Na mecz wybrał się także junior Kamil Laskowski, ale związek nie zdążył zatwierdzić go do gry przed meczem.

Mecz przebiegał początkowo dosyć wyrównanie. Najpierw gola zdobyli gospodarze Daniel Mitura ograł Cezarego Stachowicza (1-0). Po pierwszej połowie nieznacznie przegrywaliśmy za sprawą bramki w doliczonym czasie. Najważniejsze zdarzenie z naszego punktu widzenia, miało miejsce w 19. minucie meczu. Późniejszy strzelec drugiej bramki dla Błękitnych Kamil Olszewski kopnął w twarz Piotra Kubata, a sędzia owszem, podyktował za to należny rzut karny, ale zamiast odesłać Olszewskiego do szatni, dał mu tylko żółtą kartkę.

Co ciekawe sędzia Falęcki odnotował w protokole fakt uderzenia Piotra Kubata w dwojaki sposób. Najpierw przy wymienianiu powodów ukarania zawodników, zapisał, że Kamil Olszewski dostał żółtą kartkę za (cytat) „nierozważne kopnięcie nogą w klatkę piersiową”, bowiem kopnięcie w twarz kwalifikuje się jednoznacznie na czerwoną kartkę. Sędzia celowo chciał więc ukryć swój błąd. Wiedział natomiast, co się rzeczywiści stało, bowiem już w aneksie opisał sytuację następująco: „w 19 minucje meczu zawodnik drużyny gości z nr. 13 pan Kubat Piotr doznał urazu twarzy”. Poza tą sytuacją nie możemy mieć jednak zastrzeżeń do pracy trójki sędziowskiej.

Karnego egzekwował skutecznie Piotr Strzeżysz (1-1). Natomiast za Piotrka na boisko wejść musiał wspomniany jedyny rezerwowy, Krzysztof Myśliński. Graliśmy więc w jedenastu, z dwoma bramkarzami w składzie i z perspektywą braku zmian. Mimo tego mieliśmy szansę na to, by wyjść na prowadzenie. Dobre podanie krzyżowe od Przemysława Kruka otrzymał Daniel Wargulewski. Zamiast strzelać postanowił jednak odgrywać do kolegów. W 45. minucie padła bramka na 2-1 dla Błękitnych. Olszewski głową pokonał Rymka.

W drugiej połowie gospodarze podwyższyli na 3-1. Po jednym z ataków Błękitnych Daniel Kopeć wybił piłkę, jednak trafiła ona do Piotra Paczkowskiego. Ten mimo krycia któregoś z naszych zawodników zdołał oddać celny strzał z dystansu. W drugiej odsłonie Błękitni przeważali, ale i my mieliśmy swoje szanse (np. D.Wargulewski). W opinii dzisiejszego trenera, Narew na boisku wstydu nie przyniosła, szczególnie biorąc pod uwagę ubytki kadrowe przez kartki i kontuzje.

Ciekawostką jest fakt, że w barwach Błękitnych grali czterej Mistrzowie Polski Juniorów z 2008 roku. Piotr Paczkowski, Adrian Bieńkowski, Damian Skumórski i Dawid Klepczyński byli wówczas zawodnikami Wisły Płock. Paczkowski został wtedy królem strzelców turnieju finałowego.

Następny mecz już 9 maja o 16:00. Narew zmierzy się na własnym boisku z Olimpią Warszawa. Zapraszamy!

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

plus-meczu2Plusa meczu przyznajemy Piotrowi Strzeżyszowi. Uzasadnienie: najlepszy zawodnik na boisku w piątkowym meczu. W pierwszej połowie „zaorany” w rękę. W przerwie rękę obłożono lodem, założono bandaż. Mimo ucierpienia dyrygował poczynaniami Narwi, walczył. „Niejeden by w takim stanie nie wyszedł na boisko, ale nie Piotrek. Moim zdaniem zawodnika z takim charakterem na boisku Narew nie miała nigdy” – podsumował jego występ Tadeusz Mierzejewski

Wyróżnienie za dzisiejszy mecz dostaje natomiast Daniel Kopeć. Występ bardzo solidny. Daniel grał mądrze, lepiej niż dotychczas w juniorach, bez zbędnego kombinowania. Dobrze grał ciałem. Kiedy było można to podał, kiedy sytuacja była cięższa – wybił. To jeden mecz, ale pomimo wyniku pokazał w nim swój potencjał. Zastępczy trener prosił też, by wspomnieć o dobrej grze np. Pawła Gawrycha, Roberta Cychola, czy Daniela Wargulewskiego (pozdrawiam, pomimo niechęci do plusów – Tomek Mrozek).

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Błękitni Raciąż – Narew Ostrołęka 3:1 (2:1)
Daniel Mitura 16, Kamil Olszewski 45+2, Piotr Paczkowski 78 – Piotr Strzeżysz 20 (k)

Błękitni Raciąż: D.Kręt – Olszewski, Bieńkowski, Skumórski, Klepczyński – Kowalski (70. Szczytniewski), Dębkowski (87. Szelągiewicz), Paczkowski, Grudzień, Mitura – Majkowski (66. Wróblewski)
Trener: Marek Brakowiecki.
Kierownik drużyny: Sławomir Kręt.

Narew Ostrołęka: Rymek – Kopeć, Cychol, Stachowicz, Gawrych – Mleczek, Strzeżysz, Gałązka, Kruk – Kubat (25. Myśliński).
Trener: Tadeusz Mierzejewski.
Kierownik drużyny: Wojciech Skorupka.

Sędziowie: Marcin Falęcki – Maciej Mostek, Jakub Weselak (Mława)
Żółte kartki: Kamil Olszewski (19, faul), Tomasz Grudzień (43, komentarze), Damian Skumórski (77, faul) – Daniel Wargulewski (26, komentarze), Cezary Stachowicz (37, komentarze), Paweł Gawrych (55, faul taktyczny).