LigaSeniorzyWażne

Narew Ostrołęka 8-3 Skra Drobin

Ostrołęka, 20.05.2015. Jeżeli uda nam się utrzymać w IV lidze, to o sezonie 2014/15 będzie mówiło się „to ten sezon, w którym Czarek Stachowicz w 27 minut wbił pięć bramek Skrze Drobin, a hattricka ustrzelił w siedem minut”. Warto było być dzisiaj na Witosa, chociażby po to, by zobaczyć kanonadę w pierwszej połowie. Dwa dni temu wzywaliśmy z łam N+ niebiesko-czerwonych, by pokazali  charakter, by pokazali, że im zależy. Teraz, w przeciwieństwie do meczu z Koroną Szydłowo ten charakter było widać. Zresztą było dzisiaj niemal wszystko:
– wysokie zwycięstwo,
– wspomniany hattrick w 7. minut i pięć bramek tego samego zawodnika w 27 minut,
– karny dla gości znów po faulu naszego bramkarza (obydwaj już mają to za sobą),
– debiut w seniorach zakończony dwoma żółtymi kartkami po 15 minutach gry,
– gol dla gości z wolnego w samo okienko
– trener przyjezdnych, nawołujący swoich zawodników do wyciągnięcia wyniku z 7:1 na 7:8 (w piłce wszystko jest możliwe – na pewno i taki powrót).

Narwianie lepiej zaprezentowali się w pierwszej połowie, co zresztą obrazuje doskonale wynik do przerwy – 7:1. Nieliczni widzowie jeszcze nie usiedli dobrze na farbujących spodnie krzesełkach stadionu przy ul. Witosa, a już było 1:0. Piotr Strzeżysz podał do Daniela Chromika, ten do Cezarego Stachowicza (na zdjęciu powyżej) i mieliśmy 1:0. Nie minęło pełne 6 minut i rezultat się podwoił. Znów w roli głównej Piotr Strzeżysz, który zagrał do Daniela Wargulewskiego. Nasz skrzydłowy przejął piłkę przy linii końcowej a po chwili Cezary Stachowicz cieszył się z drugiej bramki (2:0). Minutę później Stachowicz skompletował hat-tricka, trafiając do bramki głową po dośrodkowaniu Wojciecha Skorupki (3:0). Był to najszybszy hat-trick w historii Narwi.

Kanonada trwała dalej! 14. minuta przyniosła czwartą bramkę Czarka Stachowicza. Podanie Daniela Wargulewskiego dochodzi do naszego dzisiejszego snajpera, ten technicznie strzela lewą nogą pod poprzeczkę (4:0). Jakby tego było gościom mało, w 29. minucie mamy rzut rożny, wykonywany przez Skorupkę, piłka trafia w pole karne, odbijając się od kogoś wypada na lewe skrzydło. Tam Robert Cychol uderza na bramkę, a sparowany przez bramkarza strzał zamienia na piątą bramkę dla Narwi… kto? No oczywiście Cezary Stachowicz (5:0).

Tym razem goście szybko się ocknęli. Błąd Mateusza Pełtaka (ostatnio odczuwalna zniżka formy) wykorzystuje Marcin Mikołajczyk dając jakąś nadzieję piłkarzom Skry (5:1) . Sześć bramek w pierwszej połowie? Mało! W 40. i w 42. minucie dwa razy na listę strzelców wpisywał się Marcin Gałązka. Dwukrotnie asystował Daniel Chromik. Obie akcje rozpoczął Wojciech Skorupka (6:1 i 7:1).

Wydawało się, że co miało się stać w tych zawodach, to już się stało. Tymczasem nasi zawodnicy zadbali o to, by szanse były równe. Mnożyły się straty w środku pola. Najpierw jedna z takich strat doprowadziła do sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem. Napastnik Skry nie zdążył jednak strzelić, bo został sfaulowany przez Krzysztofa Myślińskiego. Na szczęście sędzia pokazał naszemu golkiperowi tylko żółtą kartkę, bo mogło być jeszcze „ciekawiej”. Karnego wykonał skutecznie Maciej Koziorowski (7:2). Siedem minut później za drugą żółtą kartkę wyleciał z boiska debiutujący w seniorach Kamil Laskowski. Oba jego „kartkowe” faule to skutki interwencji bo stratach piłki przez pomocników.

W 72. minucie Hubert Krzysztofiak trafia bezpośrednio z rzutu wolnego w lewe okienko bramki Krzysztofa Myślińskiego (7:3). To jednak nie koniec bramek tego dnia. Strzelanie zakończył w 78. minucie Piotr Strzeżysz (8:3), a asystę przy tym golu zaliczył Bartek Pędzich. Goście próbowali jeszcze coś ugrać, ale w przekroju całego meczu byli zespołem dużo słabszym i można im tylko życzyć powodzenia w przyszłym sezonie w okręgówce. Gra Skry opierała się na indywidualnych zrywach i liczeniu na stałe fragmenty gry.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

plus-meczu2PLUS MECZU otrzymuje Cezary Stachowicz. Nie codziennie strzela się pięć bramek. Ilu jest zawodników, którzy w całej karierze nie strzelili pięciu goli 😉 Mecz, szczególnie w pierwszej połowie, Czarkowi wyszedł (w drugiej miał zupełnie inne zadania, gdyż z powodu czerwonej kartki kolegi został prawym obrońcą). Był egzekutorem, potrafiącym wykończyć dobre podania kolegów. Inna sprawa, że obrona Skry średnio mu w tym przeszkadzała. Tak czy inaczej tym występem trafia on do księgi rekordów Narwi, więc nie ma co nawet myśleć o innym kandydacie do plusa. Brawo!
WYRÓŻNIENIA: Piotr Strzeżysz, Daniel Wargulewski i Wojciech Skorupka. Wiele bramek padło dzisiaj dla nas, więc postanowiliśmy wyróżnić aż trzech „muszkieterów”. To i tak naciąganie regulaminu naszej zabawy, jeśli chodzi o ilość wyróżnionych. Gdyby powiększyć to grono do czwartego, to wyróżnienie dostałby jeszcze Daniel Chromik. Teraz krótko o każdym z wyróżnionych. Piotr Strzeżysz strzelił sam bramkę i brał udział w kilku akcjach bramkowych. Przechodziła przez niego większość naszych akcji. Wciąż gra z niezaleczonym urazem. Jakby to powiedział Paweł Kukiz – wo-JOW-nik 😉
Daniel Wargulewski na listę strzelców nie trafił, ale zaliczył asysty przy dwóch golach Czarka Stachowicza. Do tego był bliski pokonania bramkarza gości, ale chyba odskoczyła mu piłka. Bardzo dobra pierwsza połowa, w drugiej zaś, kiedy graliśmy w osłabieniu – niezbyt widoczny. Wyróżnienie głównie za pierwszą połowę meczu.
Wojciech Skorupka – gdyby liczyć asysty jak w hokeju, czyli asystę pierwszego i drugiego stopnia, to w kolumnie przy nazwisku Skorupka widniała by bodaj liczba 5. Wszędobylski, niezastąpiony przy stałych fragmentach, celny. Za mocny dla zawodników Skry.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

MKS Narew Ostrołęka – Skra Drobin 8:3 (7:1)
Stachowicz 2, 8, 9, 14, 29, Gałązka 40, 42, Strzeżysz 78 – Mikołajczyk 31, Koziorowski 63 (k), Krysztofiak 72

Narew Ostrołęka: Myśliński – Pełtak (55. Laskowski ŻCZ 70), Kopeć, Cychol, Skorupka – Mleczek (55. Kruk), Chromik (60. Pędzich), Gałązka, Strzeżysz (80. Podgajny), Wargulewski – Stachowicz.
Trener: Tomasz Słowik.

Sędziowie: Piotr Matuszewski – Krzysztof Kuciel, Patryk Bartnicki (wszyscy WS Warszawa).
Widzów: ok. 50

Tomasz Mrozek