Pewna wygrana z Bartnikiem


Przy licznie zgromadzonej publiczności drużyna seniorów Narwi zwyciężyła z Bartnikiem Myszyniec 3-0, wyglądając dobrze szczególnie w drugiej połowie meczu. 

Pierwszą niespodzianką był skład drużyny gości, którzy na spotkanie, które można nazwać Derbami Kurpiowszczyzny, przyjechali w zaledwie jedenastoosobowym składzie. Na ławce oprócz trenera Adriana Gwiazdy (byłego zawodnika Narwi) zasiadali tylko członkowie sztabu szkoleniowego. Pomimo tego goście podeszli bardzo ambitnie do meczu i przez całą pierwszą połowę bronili bezbramkowego remisu, mając jedną okazję bramkową po kontrze. Narew ciągle przeważała, ale albo w decydującej fazie brakowało komunikacji, albo strzały były niecelne, albo bardzo dobrze bronił bramkarz Bartnika. Jemu trzeba oddać, że w pierwszej połowie zasłużył na najwyższą notę spośród grających zawodników.

Wydaje się, że Narew za często grała górne piłki, z których na ogół nic nie wynikało – co zmieniło się w drugiej połowie, kiedy zaczęliśmy grać więcej po ziemi. Nie wiadomo co powiedział trener Kosek w szatni, ale w drugą odsłonę meczu nasi zawodnicy weszli z nastawieniem ultraofensywnym, co szybko dało efekt w postaci bramki. Po kilku próbach już w 47. minucie Narew prowadziła 1-0. Alan Bednarczyk odegrał do Emila Chorążewicza, jego centrę przyblokował wślizgiem jeden z obrońców. Na tyle niefortunnie, że piłka trafiła do jego kolegi, który… zagrał ją do Piotra Dąbrowskiego II, a ten wrzucił ją do nadbiegającego Bartosza Pędzicha, który napoczął zespół Bartnika.

Dziesięć minut później było 2-0. Adam Mierzejewski rozegrał piłkę z Bartoszem Pędzichem, ten podbiegł pod linię końcową boiska, wycofał piłkę do tyłu, za plecy bramkarza, a tam Kamil Gontarz uderzył celnie na pustą bramkę, pomimo próby blokady strzału przez dwóch zawodników.

Potem przez długie minuty goli nie było, chociaż szans mieliśmy kilka, najlepszą kiedy bramkarz Bartnika leżał już na ziemi po interwencji, ale strzał z bliska poszedł prosto w niego. Trzecia bramka padła po akcji samych rezerwowych. Najpierw Mateusz Pełtak podał do Marcina Gładka, który pociągnął lewym skrzydłem i podał Konradowi Sobotce. Jego strzał przyblokował bramkarz, ale z dobitką pospieszył Piotr Dąbrowski II, ustalając wynik na 3-0. Zasłużone zwycięstwo stało się faktem i Narew po trzeciej kolejce znajduje się na drugim miejscu w tabeli, które pod koniec sezonu premiowane będzie awansem.

01.09.2018, Ostrołęka (os. Wojciechowice)
A klasa seniorów Ciechanów-Ostrołęka
Narew Ostrołęka – Bartnik Myszyniec 3-0 (0-0)
Bramki: Pędzich 47, Gontarz 57, Dąbrowski II 88.

Narew Ostrołęka: Woźniak (85. Dudek) – Mierzejewski (77. Gładek), Przyborowski (80. Pełtak), Dąbrowski I, Dworecki – Chorążewicz, Jóźwiak, Bednarczyk (70. Kobrzyński), Gontarz – Markowski (46. Dąbrowski II), Pędzich (63. Sobotka).
Trener: Rafał Kosek.

Aldo Bartnik Myszyniec: M. Warych – Lis, Zyśk, Kobus, A. Warych, Patra, Krajza, Bałdyga, K. Góralczuk, Chorążewicz, S. Góralczuk.
Trener: Adrian Gwiazda.

Widzów: ok. 300.
Sędziował: Krzysztof Wieczorek.

 

GALERIA

Zdjęcia: Tomasz Mrozek

 

VIDEO

Transmisja: Maciej Kleczkowski