Kanonada z czerwonym akcentem

Już po pierwszej połowie meczu Orz Goworowo – Narew Ostrołęka, niemal pewne było, że to drużyna gości wywiezie tego dnia trzy punkty. Narwianie wygrywali bowiem 5-0. Sytuację skomplikowała czerwona kartka w 53. minucie, ale gospodarzom udało się tylko zmniejszyć rozmiary porażki do 3-6.

Strzelanie rozpoczął w 10. minucie Michał Markowski, dobijając strzał z rzutu wolnego. W 19. minucie mogło być już 2-0 dla Niebiesko-Czerwonych, jednak w pojedynku sam na sam Emil Chorążewicz musiał uznać wyższość bramkarza Orza. Co się odwlecze, to nie uciecze – w 25. minucie Michał Markowski podał do Daniela Dworeckiego, a ten podwyższył na 2-0. Co więcej, dwie minuty później Markowski zagrał kolejną kapitalną piłkę do Dworeckiego i zrobiło się 3-0.

Mało? Kolejne dwie minuty później Alan Bednarczyk zagrał bardzo dobrą piłkę na lewe skrzydło, za obrońców, do Emila Chorążewicza, a jego wrzutkę bardzo mocną główką wykończył Bartosz Pędzich (0-4). To też nie był koniec strzelania. W 32. minucie mocny strzał Bednarczyka „wypluł” bramkarz, a ze skuteczną dobitką popędził Pędzich (0-5).

To by było na tyle, jeśli chodzi o pierwszą połowę. Jeszcze w jej trakcie poważniejszego urazu doznał Piotr Dąbrowski, którego w przerwie zmienił Krzysztof Przyborowski. Zeszli także Markowski i Wysocki (też prosili o zmiany), a za nich pojawili się Gontarz i Piersa. Od 52. minuty powinniśmy grać z przewagą jednego zawodnika, ale za chamskie popchnięcie naszego piłkarza sędzia pokazał „ósemce” z Goworowa tylko żółtą kartkę. Ten jeszcze dyskutował, ale jego kolega przytomnie zwrócił uwagę, aby cieszył się lepiej, że nie dostał czerwonej i był cicho.

Czerwona kartka została jednak użyta już chwilę później. Wrzutka w pole karne, bodajże z rogu, piłka minęła już naszego bramkarza i tuż przed linią odruchowo zatrzymał ją ręką Daniel Dworecki. Nasz pomocnik został za to usunięty z boiska i niemal przez większość drugiej połowy graliśmy w osłabieniu. Rzut karny gospodarze wykorzystali (1-5). W 60. minucie grając w osłabieniu podwyższyliśmy prowadzenie na 6-1. Kamil Gontarz przełożył sobie piłkę w środku pola i odegrał na prawą stronę do Kuby Chaberka, który wyszedł sam na sam i pokonał Prusaczyka.

Potem Chaberek miał jeszcze dwie dogodne sytuacje, ale raz próbował pokonać bramkarza ekwilibrystycznym zagraniem piętą (nie wyszło), a za drugim górą był przeciwnik. W 70. minucie Orz wykorzystał błąd naszego bramkarza i zmniejszył porażkę do 2-6, a tuż przed końcem w spornej sytuacji (część widowni widziała spalonego, podobno dwumetrowego) na 3-6. Można to ocenić samemu, oglądając materiał wideo nagrany przez Macieja Kleczkowskiego, dostępny na jego koncie na Facebooku, gdzie prowadzona była relacja na żywo.

Za tydzień gramy u siebie z Wymakraczem Długosiodło, który dzisiaj pokonał WKS Mystkówiec 6-3. Zapraszamy już na mecz!


24.09.2017, Goworowo
Klasa B seniorów
Orz Goworowo – Narew Ostrołęka 3-6 (0-5)
Bramki: ? 54, 71, 88 – Markowski 10, Dworecki 25, 27, Pędzich 29, 32, Chaberek 60.

Narew Ostrołęka: Kaliszewski (65. Wesołowski) – Dziczek (72. Grodzki), Dąbrowski (46. Przyborowski), A. Mierzejewski, Wysocki (46. Piersa) – Chorążewicz, Lutrzykowski, Markowski (46. Gontarz), Bednarczyk (50. Chaberek), Dworecki – Pędzich (55. Kobrzyński).
Trener: Rafał Kosek.

Żółte kartki: nr 8, nr 4, nr 11 – Lutrzykowski
Czerwona kartka: Dworecki (Narew, 53. za wybicie ręką piłki z linii pola karnego).

Widzów: 85
Sędzia główny: Dobkowski (Czerwin).


MINIGALERIA

fot. Tomasz Mrozek

 

Jedna myśl na temat “Kanonada z czerwonym akcentem

  • 24/09/2017 o 17:19
    Permalink

    Tak trzymać Narwianie.Pozdrowienia z Anglii:).

Komentarze są wyłączone.