Mamy lidera!

Lider pozostał w Ostrołęce, ale jego barwy się zmieniły, niebieski pozostał wprawdzie na miejscu, ale w miejsce żółtego teraz na szczycie ligi jest czerwony.

Wielkopiątkowe spotkanie na szczycie ostrołęckiej Serie B pomimo terminu i godziny rozpoczęcia meczu przyciągnęło na Witosa liczną publiczność. Widownia była co prawda mniejsza, niż na jesiennych derbach, ale i tak dużo większa, niż na przeciętnym meczu tej klasy rozgrywkowej.

Długo można było by pisać o aspektach pozasportowych, o klimacie który panował szczególnie w internetowych komentarzach (jeden będzie miał swój smutny dla kogoś ciąg dalszy), ale co do czego ostatnie słowo miało boisko. A na nim lepsi okazali się Narwianie. Poziomem sportowym mecz niestety nie przypominał jesiennej konfrontacji w Wojciechowicach, było słabiej. Więcej było przypadkowości, mniej zawziętości (oprócz końcówki), mniej piłki w piłce. Do spętanych atmosferą piłkarzy obu drużyn dołączył także sędzia Tokarzewski, który jest jednym z lepszych sędziów w okręgu, ale w dzisiejszym meczu sporo pretensji mieli do niego zawodnicy obu drużyn, często słusznych.

Druga połowa była lepsza w wykonaniu Narwi, która szybko wyszła na prowadzenie po niespodziewanym strzale Kamila Gontarza. Gospodarze próbowali swoich szans głównie po rzutach rożnych, których wykonywanie mają dobrze opanowane, ale nikomu nie udało się pokonać Daniela Woźniaka. Także ze względu na dobry mecz naszej linii obrony. Tymczasem mogliśmy i powinniśmy wyjść na wyższe prowadzenie w sytuacji, w której Michał Markowski i Marcin Kobrzyński bardzo chcieli umieścić piłkę w siatce i po zderzeniu się, jeden z nich uderzył, ale niecelnie. W końcówce dobrą sytuację miał także Alan Bednarczyk, po podaniu Bartka Piaseckiego, ale na posterunku pozostał Sebastian Szczechowiak, ratując swój zespół. W międzyczasie Narew miała jeszcze sytuację, w której piłka uderzyła w słupek.

Osobne słowo należy się publiczności, która licznie przybyła na spotkanie. Kibice przygotowali transparent i cały mecz głośno wspierali Niebiesko-Czerwonych.

30.03.2018, Ostrołęka (Witosa, sztuczna murawa)
Klasa B seniorów, grupa ostrołęcka
Korona II Ostrołęka – Narew Ostrołęka 0-1 (0-0)
Bramka: Kamil Gontarz 54.

Korona II Ostrołęka: Szczechowiak – Giers, Ludwiczak (77. Skarzyński), Karczewski, Borkowski (46. Przytuła), Kowalczyk (46. Kraska), Laska (46. Drężewski), Macioch, Muchin (52. Augustyniak), Nosek, Dzbeński.
Trener: Paweł Samsel.
Asystent trenera: Piotr Karczewski.
Pomoc medyczna: Piotr Charkiewicz.

Narew Ostrołęka: Woźniak – Dziczek (77. Piasecki), Lutrzykowski, Dąbrowski, Wysocki (34. Mierzejewski) – Chorążewicz, Jóźwiak, Gontarz (85. Rudziński), Stachowicz (79. Bednarczyk) – Markowski (87. Przyborowski), Pędzich (82. Kobrzyński).
Na ławce pozostał: Dudek.
Trener: Rafał Kosek.
Asystent trenera: Łukasz Malanowski.
Kierownik drużyny: Tadeusz Mierzejewski.
Opieka medyczna: Bartosz Stryjewski.

Liczba widzów: 550 
Sędziował: Grzegorz Tokarzewski
Żółte kartki: Macioch (67., 90+2), Kraska (68.), Augustyniak (88) – Mierzejewski (40), Jóźwiak (50), Chorążewicz (77), Bednarczyk (90+1).
Czerwona kartka: Macioch (90+2, za drugą żółtą).

GALERIA

fot. Tomasz Mrozek

3 myśli na temat “Mamy lidera!

  • 30/03/2018 o 20:38
    Permalink

    O co chodzi z tym komentarzem??

  • 30/03/2018 o 22:17
    Permalink

    jeśli uważacie że tokarzewski to dobry sędzia to gratuluje, gorszzego aptekarza i człowieka nie umiejącego wyczuć gry trudno ze świecą spotkac

    • 31/03/2018 o 08:50
      Permalink

      W tej klasie rozgrywkowej są dużo gorsi sędziowie 😉

Komentarze są wyłączone.