Orzeł Sypniewo – Narew 1-3

W meczu kończącym pierwszą wiosenną kolejkę, Narew pokonała w Sypniewie tamtejszego Orła 3-1. Co ciekawe była to dopiero pierwsza porażka Orła na własnym boisku w tym sezonie.

Spotkanie poprzedziła minuta ciszy na cześć zmarłego w minionym tygodniu ojca naszego zawodnika, Daniela Dziczka. Właściwy mecz rozpoczął się od ataków Narwi, które przyniosły efekt w jedenastej minucie. Faul na Pawle Kuzi przyniósł rzut wolny na prawym skrzydle. Debiutujący Paweł Skarzyński rzucił piłkę w pole karne, zrobił się tam „kocioł”, po zagraniach Mateusza Pełtaka i Pawła Kuzi piłka została wycofana do Michała Markowskiego. Ten przymierzył zza pola karnego i nie dał szans broniącemu wrót bramki Sypniewa Mateuszowi Dudkowi.

Kilka minut później sytuacja się skomplikowała – za nieparlamentarne komentarze w kierunku jednego z rywali w ciągu minuty dwie żółte kartki otrzymał Alan Bednarczyk. Oznaczało to, że około siedemdziesiąt minut trzeba będzie grać w osłabieniu. Plan gry trzeba było mocno zmodyfikować, ale do przerwy nie było na to czasu. Niebiesko-Czerwoni próbowali grać swoje, ale gra tylko momentami wyglądała dobrze dla oka kibica – w większości była przebijanką z rywalami.

Po zmianie stron, w 53. minucie Orzeł wyprowadził pierwszą akcję, która miała ręce i nogi. Pozyskany z Narwi Marcin Gładek podał piłkę Mateuszowi Turkowi na prawe skrzydło, a ten ograł (grającego dobry mecz) Tomasza Jóźwiaka i wykorzystał chyba zbyt dalekie wyjście Daniela Woźniaka. Zrobiło się 1-1 i przez chwilę przemknęły przez głowę myśli, że może być ciężko, jeśli nie uda się szybko wrócić na właściwą ścieżkę. Na szczęście już dwie minuty później było 2-1 dla Narwi. Paweł Kuzia wbiegł w pole karne rywali, gdzie został sfaulowany. Po chwili pan Kuzia mógł cieszyć się z drugiej asysty, bo Kamil Gontarz mocnym strzałem z jedenastu metrów nie dał szans Dudkowi.

Na 3-1 mógł wyprowadzić nas powracający do gry po kilku latach Tomasz Niedźwiecki, po podaniu Michała Markowskiego, ale ostatecznie udało się to Kamilowi Gontarzowi. Dostał on kolejne podanie-„ciasteczko” od Markowskiego, dobiegł do Dudka i technicznym strzałem w kierunku dalszego słupka ustalił wynik na 3-1. Do końca gospodarze próbowali odrobić stratę, ale lepsze sytuacje mieli Narwianie, pomimo gry w osłabieniu. Trzeba przyznać, że w tej trudnej sytuacji, nasz zespół do końca wytrzymał kondycyjnie, co zdaje się potwierdzać słowa trenera Narolewskiego odnośnie dobrego przygotowania zawodników do rundy.

24.03.2019, Sypniewo
14. kolejka A-klasy COOZPN
Orzeł Sypniewo – Narew Ostrołęka 1-3 (0-1)
Bramki: Turek 53 – Markowski 11, Gontarz 55 (k), 75.

Narew Ostrołęka: Woźniak – Jóźwiak (85. Mierzejewski), Skarzyński, Pełtak, Popieniek (80. Dworecki) – Gontarz (88. Piersa), Bednarczyk [Ż/Ż/CZ 15], Sowa, Kuzia (65. Sobotka) – Markowski – Dąbrowski [II] (60. Niedźwiecki (90. Cendrowski).

Widzów: ok. 120 (z tego ok. 80 z Ostrołęki!)
Czerwona kartka: Bednarczyk (Narew, za dwie żółte)

GALERIA

fot. Tomasz Mrozek

2 myśli na temat “Orzeł Sypniewo – Narew 1-3

  • 24/03/2019 o 22:45
    Permalink

    Pozytywem to czego braklo na jesieni. Nasi grali w 10 a byli lepsi fizycznie od bardzo fizycznego sypniewa. Oby tak dalej. Przygotowanie na plus jak widac choc droga daleka.

  • 25/03/2019 o 20:31
    Permalink

    Co się dzieje z Zygmuntem ?

Komentarze są wyłączone.