Rekordowa wygrana! Narew – Sona 15-1!

Niedzielny mecz na zakończenie lata przeszedł do historii Niebiesko-Czerwonych. Narew wygrała z Soną Nowe Miasto aż 15-1. Podopieczni trenera Dariusza Narolewskiego do przerwy wygrywali już 7-0, a w drugiej połowie dorzucili jeszcze osiem bramek. Goście odpowiedzieli tylko jednym trafieniem, bezpośrednio z rzutu wolnego.

Wsłuchując się w głosy kibiców przed meczem można było usłyszeć, że w spotkaniu z Soną wręcz oczekują oni wysokiego zwycięstwa. „5-0”, „6-0”, takie wyniki typowano na trybunach. Kiedy jednak niektórzy spóźnieni kibice wchodzili na stadion w 25. minucie i dowiadywali się, że Narew wygrywa już 5-0, nie chcieli wierzyć.

Wynik został otwarty już w 8. minucie, kiedy do wrzutki Mariusza Marczaka z lewej strony rzucił się Przemysław Olesiński, który głową rozpoczął strzelanie na Partyzantów 3. Trzy minuty później wynik został podwojony – kolejne dośrodkowanie z lewej strony, tym razem Igora Cychola i znów główka Przemka Olesińskiego. W 20. minucie Olesiński skompletował klasycznego hattricka (w 12 minut), dobijając strzał Mariusza Marczaka. Następne dwie bramki padły w ciągu dwóch minut. Po wznowieniu gry przez Sonę, jej zawodnicy podawali piłkę do tyłu, gdzie Marczak przeciął jedno z podań i strzelił szybko bramkę. Kolejne wznowienie też zakończyło się odbiorem piłki, tym razem w środku pola. Stamtąd poszło podanie na bok do Kamila Jastrzębskiego, a po jego samotnym rajdzie lewym skrzydłem dokładne podanie dostał Igor Cychol, który płaskim strzałem podwyższył na 5-0.

Przed przerwą Narew strzeliła jeszcze dwie bramki. W 3-0. minucie mieliśmy rzut rożny, z którego dogrywał Mariusz Marczak. Do piłki wyskoczył Mateusz Pełtak i głową trafił do bramki rywali. Dwie minuty przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę Narew przejęła piłkę po rogu Sony, poszło podanie ze środka od Olesińskiego do Marczaka i z boku pola karnego jego strzał dał szczęśliwą siódemkę.

W przerwie nastąpiła jedna zmiana, po raz pierwszy w tym sezonie w meczu ligowym na boisko wybiegł Adrian Drężek, który zmienił Kacpra Stepnowskiego. Drugą połową również bramkami rozpoczął Przemysław Olesiński. Dziesięć minut po wznowieniu mieliśmy rzut rożny, z którego Mariusz Marczak rozegrał krótką piłkę do Wojciecha Skorupki, ten szybko mu ją oddał i po chwili Marczak miał kolejną asystę, gdy wystawił piłkę nadbiegającemu Olesińskiemu. Następny gol Przemka to znów uderzenie głową po rożnym, tym razem wykonywanym przez Skorupkę. Na pięciu bramkach Olesińskiego musiało się skończyć, gdyż trener dokonał jego zmiany. Trybuny pożegnały zawodnika gromkimi oklaskami.

Wtedy nastąpił jedyny moment dekoncentracji, kiedy Sona rozegrała jedną ze swoich nielicznych akcji i dostała prezent w postaci faulu tuż przed polem karnym. Bardzo dobrze wykonany rzut wolny przyniósł zaś honorowe trafienie dla gości. Mniej więcej do tej pory Sona jeszcze walczyła, z kolejnymi minutami przyjezdni wyglądali coraz bardziej, jakby chcieli tylko doczekać do końcowego gwizdka, przy upadającym w szybkim tempie morale. Dwie minuty po golu dla Sony Narew przeprowadziła szybką akcję z wymianą kilku podań, na linii Piotr Strzeżysz – Kamil Jastrzębski – Paweł Kuzia. W końcowej fazie Kuzia, który dopiero co pojawił się na boisku, dostał piłkę za plecy obrońców i rozpoczął budowanie hattricka.

Potem dwie szansy na strzelenie bramki miał Konrad Sobotka, jednak pierwszą odebrał mu bramkarz, bardzo dobrą interwencją, a drugą obrońca, od którego pleców piłka odbiła się pod nogi Piotra Dąbrowskiego. Dąbrowski strzelił, dzięki czemu przy nazwisku Sobotki pozostał chociaż ślad po asyście. Dwie minuty później podanie od Piotra Strzeżysza zakończyło się strzałem „za kołnierz” bramkarza w wykonaniu Huberta Cendrowskiego. Kolejna minuta to jeszcze jedna bramka Pawła Kuzi, przy asyście Kamila Jastrzębskiego. W 89. minucie podanie od Cendrowskiego z prawej strony doszło na środek pola karnego do Jastrzębskiego, który zabawił się jeszcze z bramkarzem i po okiwaniu go podwyższył na 14-1. To nie był jednak koniec, bo zaraz po wznowieniu przejęliśmy piłkę, Piotr Strzeżysz podał do Pawła Kuzi, a ten skompletował hattricka i zapewnił zwycięstwo różnicą czternastu bramek, co jest klubowym rekordem.

22.09.2019, Ostrołęka
Liga okręgowa Ciechanów-Ostrołęka
Narew Ostrołęka – Sona Nowe Miasto 15-1 (7-0)
Bramki: Olesiński 8, 11, 20, 55, 70, Marczak 21, 43, Cychol 22, Pełtak 30, Kuzia 75, 83, 90, Dąbrowski 80, Cendrowski 82, Jastrzębski 89 – ? 73 (w)

Narew: Stepnowski (46. Drężek) – Popieniek (55. Cendrowski), Skarzyński, Pełtak (62. Niedźwiecki), Skorupka – Cychol (71. Sobotka), Karwowski (68. Białobrzeski), Strzeżysz, Jastrzębski – Marczak (55. Kuzia), Olesiński (71. Dąbrowski).

Widzów: 530
Sędziował: Karol Braun

 

2 myśli na temat “Rekordowa wygrana! Narew – Sona 15-1!

  • 22/09/2019 o 23:04
    Permalink

    Widac sile druzyny. Az przykro bylo patrzec na bezradna gre Sony. Oby tak dalej

Komentarze są wyłączone.