Kamil Gontarz zakończył grę w piłkę

Możemy już oficjalnie napisać – z końcem sezonu 2019/2020 Kamil Gontarz zadecydował się zakończyć swoją piłkarską przygodę. 30-letni zawodnik był podporą drużyny Narwi od momentu jej odbudowy w 2016 roku, grając w 63 z 67 możliwych meczów ligowych, w których zdobył 24 bramki i zaliczył 27 asyst. Jego ogólny bilans w niebiesko-czerwonych barwach należy powiększyć jeszcze o 11 meczów wiosną 2013 roku.

Kamil zaczynał grę w naszym klubie, będąc wychowankiem Narwi, tak jak jego ojciec Zbyszek (można rzec, że klubowa legenda lat 80.). Z rezerw Narwi w 2009 roku trafił do Korony Ostrołęka, gdzie zagrał w pierwszej drużynie seniorów w 53 meczach i zdobył jedną bramkę. Po półrocznym pobycie w Narwi (11/0) zacumował na kilka lat w Rzekuniance. Sezon 2016/17 spędził tym klubie, notując bardzo dobry wynik 11 bramek w 23 meczach, po czym dołączył do swojego szwagra, Adama Mierzejewskiego i wzmocnił Narew startującą wówczas od B-klasy.

Po dwóch kolejnych awansach Niebiesko-Czerwoni byli na dobrej drodze, by awansować kolejny raz, ale nie udało się po skróconej rundzie obronić pierwszego miejsca po rundzie jesiennej. W międzyczasie warto odnotować mecz pucharowy z Rzekunianką we wrześniu 2019, który Narew wygrała 4-1. Kamil Gontarz strzelił w nim wszystkie cztery bramki, każdą w inny sposób.

Chciałbym w imieniu zarządu i myślę, że wszystkich kibiców podziękować Kamilowi za grę w naszym zespole. W każdym meczu widać było, jak profesjonalnie traktuje on swoje występy w Narwi, ile sił i serca wkłada w reprezentowanie jej barw. Z odejściem Kamila tracimy boiskowego lidera, w którego buty ciężko będzie wejść. Jeszcze raz, wielkie dzięki za wszystko

– powiedział rzecznik prasowy Narwi, Tomasz Mrozek.

 

 

2 myśli na temat “Kamil Gontarz zakończył grę w piłkę

  • 14/07/2020 o 16:43
    Permalink

    Wielka szkoda i strata dla drużyny, o wiele za wcześnie. Ale za wszystko dziękujemy, duży szacun.!!!

  • 16/07/2020 o 10:15
    Permalink

    Wielka szkoda bo to był bardzo fajny zawodnik. Teraz mógł nieść drużynę. Szkoda….

Komentarze są wyłączone.