Trzeci mecz, trzecie zwycięstwo

Trzecie kolejne zwycięstwo ligowe zaliczyła drużyna ostrołęckiej Narwi – lidera tabeli. Niebiesko-Czerwoni wygrali z silną drużyną Płońskiej Akademii Futbolu 3-2. Bramki dla naszego zespołu zdobyli Przemysław Olesiński (z rzutu karnego), Mateusz Pełtak i Mariusz Marczak. Gola dnia zdobyli jednak goście, uderzeniem z okolic środka boiska w górny róg bramki Andrija Radczenki.

Na piłkarzy z Płońska musieliśmy tego dnia poczekać, gdyż w okolicy Ojrzenia posłuszeństwa odmówił im autokar. Na szczęście udało im się podstawić drugi autobus i opóźnienie rozpoczęcia meczu wyniosło około 40. minut. Sam pojedynek rozpoczął się niefortunnie również dla nas, od kontuzji Piotra Strzeżysza. Wymusiło to nagłą zmianę i całkowicie odmieniło plan gry, w którym Strzeżysz był ważnym elementem. Mimo tego, już na początku spotkania mieliśmy swoje szanse, których jednak nie udało się zamienić na bramki – Kamil Jastrzębski się pośliznął, a Przemysław Olesiński przestrzelił.

Po nie całej połowie godziny gry bramkarz rywali sfaulował szarżującego Jastrzębskiego, za co dostał żółtą kartkę, a my – rzut karny. Z niego zaś swoją piątą bramkę w tym sezonie ustrzelił Przemysław Olesiński. W 35. minucie było już 2-0, gdy bardzo dobre dośrodkowanie Mariusza Marczaka z rzutu rożnego trafiło na głowę Mateusza Pełtaka. Niestety zamiast wbić trzecią bramkę na „koniec zawodów”, to my straciliśmy gola w 39. minucie. Kordian Makowski huknął z dystansu i wydaje się, że nie przygotowany do obrony strzału był w tym momencie Andrij Radczenko. Doleciał on do piłki, ale po jego rękach wpadła ona do bramki, co spiker skomentował hasłem „strzał z gatunku stadiony świata„.

Niedługo po wznowieniu zaczęło się robić nieciekawie, bo swoje najlepsze 10 minut mieli przyjezdni. Drużyna z Płońska zdobyła bramkę po strzale Bartosza Gołaszewskiego, gdzie jak w japońskich bajkach, piłka odbijała się od linii bramkowej i od poprzeczki. Sędzia boczny wyraźnie wskazał, że piłka przekroczyła linię bramkową, zatem mimo chwilowych protestów naszych zawodników, sędzia Pałaszewski gola uznał. Oglądaliśmy powtórkę kilkanaście razy i z perspektywy kamery nie da się tego ocenić, dlatego i my zaufamy sędziemu asystentowi.

Kolejne minuty to usilne starania Narwi, które powinny się wręcz zakończyć następnymi bramkami. Golkiper gości, słupek i poprzeczka bramki oraz źle ustawione celowniki spowodowały, że żaden ze strzałów Mariusza Marczaka, Mateusza Pełtaka, Przemysława Olesińskiego i Kevina Karwowskiego nie trafił do bramki. Najbliżej było bodaj przy uderzeniu Pełtaka głową z trzech metrów, które jednakże wycelowane było prosto w bramkarza. Inny strzał Pełtaka zakończył się na słupku. Warto tu zaznaczyć dobry występ Mateusza po przeniesieniu do linii pomocy, gdzie był dużym wsparciem ciężko pracującego Piotra Dąbrowskiego.

Co nie udawało się przez większość drugiej połowy, udało się w 69. minucie. Po wznowieniu od własnej bramki przez bramkarza, piłkę dostał płoński obrońca, którego mocno naciskał wbiegający ze środka pola Piotr Dąbrowski. Dąbrowski ostatecznie odebrał mu piłkę i podał na wolne pole do Mariusza Marczaka. Jego strzał po skosie w długi róg bramki przyniósł upragnionego gola. Końcówka przyniosła jeszcze kilka szans obu zespołów, z których nie padła już żadna bramka.

Wyniki sobotnich meczów już zapewniły, że po trzeciej kolejce to drużyna trenera Sieradzkiego będzie wciąż liderem ciechanowsko-ostrołęckiej ligi okręgowej.

 

Narew Ostrołęka – PAF Płońsk 3-2 (2-1)
Bramki: Olesiński 28 (k), Pełtak 35, Marczak 69 – Makowski 39, Gołaszewski 49

Narew Ostrołęka: Radczenko – Skorupka, Pełtak, Borkowski (88. Skarzyński), Ludwiczak – Jastrzębski (76. Kiernozek), Strzeżysz (3.Białobrzeski (50. Ochrimenko)), Dąbrowski, Marczak (89. Turek), Karwowski – Olesiński.
Pozostali rezerwowi: Stepnowski, Niedźwiecki.
Trener: Andrzej Sieradzki

Żółte kartki: Ludwiczak, Pełtak, Ochrimenko (Narew) – Lewandowski, Jakubiak, ?? (Płońsk).
Sędziowali: Piotr Pałaszewski – Szymon Kaczmarczyk, Daniel Różański.
Widzów: zgodnie z wytycznymi

7 thoughts on “Trzeci mecz, trzecie zwycięstwo

  • 16/08/2020 o 05:42
    Permalink

    Strzał w okienko? Jakie okienko. Andrij się zdrzemnął w bramce. Jest słaby i elektryczny.

  • 16/08/2020 o 08:00
    Permalink

    Brawo za zwyciestwo. Moglo byc wysoko ale nie szlo. Jak bylby temis moglo by sie okazać potem ze tego jednego punktu zabrakło by na finiszu. A co z Marą?

  • 16/08/2020 o 09:24
    Permalink

    Nie jest to niestety gra na cel Narwi czyli 2 ligę

  • 16/08/2020 o 09:32
    Permalink

    Na nagraniu ewidentnie widać, że piłka po bramce Bartosza Gołaszewskiego odbija się za bramkarzem drużyny Narwii 😉

  • 16/08/2020 o 09:39
    Permalink

    Dokładnie jak w poprzednim sezonie wciąż brakuje pewności w bramce każda akcja w obrębie 30 metra naszej bramki jest zagrożeniem. Wiem że jest to newralgiczny punkt zespołu ale być może to on będzie zdecydował o awansie. Życzę oczywiście wytrwałości naszym bramkarzom, szacunek za to że poświęcenie swój czas i oddajcie się pasji.

  • 16/08/2020 o 10:04
    Permalink

    druzyna gosci na plus. na minus ich trener i kierownik, ktorzy kulturę ostatnio widzieli przypadkiem w nocy w TVP

  • 17/08/2020 o 20:42
    Permalink

    U Andrija za dużo k,,,,,wa. Błagam Trenerów o zmianę słownictwa u tego Pana Bramkarza.
    Może jeszcze nie rozumie do końca polskiego języka.
    Już lepsza będzie Podlaska „blać”

Komentarze są wyłączone.