MKS Przasnysz zrewanżował się za porażkę w Ostrołęce

Szalony mecz w Przasnyszu. Dwie bramki w doliczonym czasie gry. Mnóstwo fauli po obu stronach. Niestety, Narew przegrała ważny mecz z MKS-em Przasnysz i pozwoliła zbliżyć się  do siebie innym drużynom broniącym się przed spadkiem.

Pierwsza bramka padła w 16. minucie po ewidentnym błędzie obrony ostrołęczan. Zabrakło komunikacji między Olehem Ochrimenko a Mikitą Cykałą. Obrońcy Narwi wbiegli w siebie, co wykorzystał Bartosz Wójcik, który przejął piłkę, ograł Dawida Rosiaka i strzelił do pustej bramki. W 32. minucie Damian Gałązka miał sporo miejsca na skrzydle i zbiegł na tyle blisko bramki, że swoim dośrodkowaniem nabił Kamila Jastrzębskiego, a piłka przeleciała centymetry od bramki gospodarzy. 10 minut później swoją okazję miał Iwan Budniak, który po zejściu do środka z lewego skrzydła oddał groźny strzał, bramkarz Przasnysza sparował go tuż obok Gałązki, który nie zdołał sięgnąć piłki. W ostatniej akcji pierwszej połowy Cykała sfaulował Damiana Słowika metr przed polem karnym Narwi i zaczęło pachnieć bramką, bo pozycja do strzału była idealna. Na szczęście piłka po strzale odbiła się od słupka i wyszła na aut bramkowy.

W 53. minucie Narew wyrównała po golu Kacpra Niedźwieckiego, który z metra wbił piłkę do bramki. Od tego momentu Narew zaczęła wyraźnie przeważać, czego efektem były kolejne okazje na bramki. Po dwóch minutach Kamil Jastrzębski miał okazję, którą po prostu trzeba wykorzystać. Obrona Przasnysza się pogubiła i wystawiła piłkę napastnikowi Narwi na 10. metrze od bramki. ,,Jastrząb” pomylił się o pół metra. Swoją okazję miał też Bartłomiej Ziemak, ale piłka po jego strzale trafiła w boczną siatkę. Gospodarze w 65. minucie poszli z kontrą, w końcowej fazie w piłkę nie trafił Ochrimenko, Tomasz Kamiński mocnym strzałem wyprowadził Przasnysz na prowadzenie. Dosłownie w następnej akcji powinno być już 3:1. MKS przeprowadził atak prawą stroną, jeden z zawodników gospodarzy wyłożył piłkę swojemu koledze do pustej bramki, a ten na wślizgu nie trafił. W 70. minucie Ochrimenko dostał drugą żółtą kartkę za zagranie ręką i sytuacja Narwi się mocno skomplikowała. Mimo to Narew dalej atakowała, ale nic nie chciało wpaść. W doliczonym czasie gry Kamiński strzelił swoją drugą bramkę i zamknął mecz. W ostatniej akcji meczu Kamil Jastrzębski zdołał jeszcze wykończyć dośrodkowanie Bartłomieja Ziemaka i mecz zakończył się wygraną Przasnysza 3:2.

09.04.2022, Przasnysz
Forbet IV Liga Mazowiecka
MKS Przasnysz – Narew Ostrołęka 3:2 (1:0)
Bramki: Wójcik 16, Kamiński 65, 90+2 – Niedźwiecki 53, Jastrzębski 90+4.

Narew Ostrołęka: Rosiak – Ziemak, Ochrimenko, Cykała (46. Niedźwiecki), Dzbeński – Białobrzeski (69. Staszczuk) – Budniak, Małkiewicz (66. Drężek), Kraska (61. Drężewski), Gałązka – Jastrzębski.

Żółte kartki: Cykała, Ochrimenko, Drężek, Drężewski.
Czerwona kartka: Ochrimenko (70), za dwie żółte.

Sędziował: Piotr Chojnacki (Mława, WS Warszawa)
Widzów:
150

3 komentarze do “MKS Przasnysz zrewanżował się za porażkę w Ostrołęce

  • 11/04/2022 o 09:21
    Permalink

    Ogromna szkoda bo remis powodowałby że jednego rywala mielibyśmy mniej na drodze. A tak to MKS od soboty jest już tuż za nami. Brak Przemka jest aż nadto widoczny. I teraz 16 mecz o życie bo jak z Markami nie wygramy to zrobi się już naprawdę niebezpiecznie… bo puki co to wygrywamy z drużynami które już spadły… ze środkiem tabeli jest problem a pierwszych 4 mamy jeszcze przed sobą….

  • 11/04/2022 o 10:21
    Permalink

    Chyba nie wyciągnęliśmy wniosków z rundy jesiennej co do linii obrony bo nadal to słabo wygląda. Brak Mary i Przemka widoczny aż nadto. Kadra chyba nie jest zbyt dobrze zbilansowana brak tych dwóch zawodników od razu nas ogranicza. Niestety mogą pojawić się pauzy kartki i może być kolejny problem.

    • 11/04/2022 o 10:56
      Permalink

      Niestety mówimy o kluczowych dla nas zawodnikach na kluczowych pozycjach, więc są to bardzo odczuwalne kontuzje. W dodatku obie po okresie przygotowawczym i po zamknięciu okienka transferowego.

Możliwość komentowania została wyłączona.