
Historyczny mecz przy Witosa. Narew pokonała Bug Wyszków
Myślę, że wszystkim, którzy obejrzeli dzisiejszy mecz, będzie się śnił kolor czerwony i to nie ze względu na barwy dzisiejszych trykotów Narwi. Podczas tych emocjonujących minut nie zabrakło również goli. Do siatki trafiali tylko Narwianie, cztery razy.
Niepozornie, to zawodnicy z Ostrołęki zaczęli mocno ofensywnie, co przekładało się na wykreowane okazje, jednak te, nie chciały się zamienić w gola. Przed pierwszym trafieniem dla „Dumy Kurpi” swoich sił próbowali Dominik Borowiecki ładnym strzałem z dystansu, czy Yorlin Medina, który posłał piłkę minimalnie obok bramki po uderzeniu głową. Jednak Bug, mimo że mniej aktywny, dalej miał szanse, aby wyjść na prowadzenie. Warto pochwalić jest Pawła Modzelewskiego, który konsekwentnie nie umożliwiał tego rywalom do ostatniego gwizdka. Nadeszła 38. minuta i pierwszy trzepot siatki w tym spotkaniu. Klec rozpoczął akcję i sam ją zakończył. Damian wykorzystał to, że bramkarz gości – Imiołek wypluł piłkę przed siebie po strzale Borowieckiego i skutecznie dobił futbolówkę.
Chodź wszyscy liczyli na to, że ostatnie minuty pierwszej części gry przeminą spokojnie i każdy uda się do szatni na zasłużony odpoczynek, to nagle dał o sobie znać jeden z zawodników Wyszkowa. Gracz rywali bez piłki faulując Damiana Kleca, w oczach głównego arbitra zasłużył sobie na bezpośrednią czerwoną kartkę. I się zaczęło… cała ekipa Bugu nie mogła się pogodzić z tą decyzją, co zakończyło się czterema czerwonymi kartkami w ciągu niecałych pięciu minut. Pierwsza – oczywiście za przewinienie. Druga za słowa kierowane w stronę sędziego, trzecia za niestosowne podejście i emocje – również względem arbitra pana Jakuba Lewandowskiego, a czwarta dla jednego z trenerów.
Kiedy już wybrzmiał ostatni gwizdek, który „zaprosił” wszystkich biorących udział w meczu do szatni, kibice obu drużyn zastanawiali się, co dalej. Goście będąc w ośmioosobowym składzie nie oryginalnie postanowili się bronić. A Narew? Z trzeźwą głową starała się podwyższyć prowadzenie.
Jednak zanim do tego doszło, Kibice zgromadzeni przy ul. Witosa mogli mieć deja vu. Kolejny raz w przeciągu dwóch minut sędzia pokazał dwie czerwone kartki. I to znowu dla społeczności Bugu. Społeczności, ponieważ najpierw za dwie żółte kartki boisko musiał opuścić członek sztabu szkoleniowego, a następnie jeszcze jeden zawodnik pożegnał się z murawą. Liczba graczy w niebieskich koszulkach wynosiła już tylko siedem osób. Narew cały czas zachowując zimną krew w końcu zaczęła strzelać. W 75. minucie do siatki trafił Yorlin Medina, który na dłuższą chwilę przed zakończeniem meczu, zdążył zanotować do swoich statystyk jeszcze asystę, natomiast Yeison mógł się pochwalić drugim trafieniem w tym sezonie. Na sam koniec swój przełomowy moment przeżywał Karol Kamionowski, który po faulu na Mateuszu Romanie, trafił do siatki z 11. metrów.
Warto rozwinąć tytuł tego artykułu. Historyczny mecz, ponieważ nigdy w historii w meczu Narwi nie widzieliśmy aż sześciu czerwonych kartek dla jednego zespołu.
26.04.2025, Ostrołęka
Decathlon V Liga Mazowiecka
Narew Ostrołęka – Bug Wyszków 4:0 (1:0)
Bramki: Klec 38, Medina 75, Cambindo 90+1, Kamionowski 90+3
Żółte kartki: Olszewski – De Sousa Costa (dwie), Połodziuk.
Czerwone kartki:H. Zaporożczenko 45 (faul bez piłki), I. Zaporożczenko 45+1 (fizyczny atak na sędziego), Wocial 45+3 (słowna agresja na sędziego), trener Bugu 45+4, De Sousa Costa 73 (druga żółta kartka), członek sztabu Bugu 73 (agresja w kierunku sędziego; wszyscy Bug).
Sędzia główny: Jakub Lewandowski
Narew Ostrołęka: Modzelewski – Olszewski (65. Bąk), Kamionowski, Bandorowicz, Ziemak – Cambindo, Godziebiewski (86. Dąbrowski), Gumowski (90. Gocłowski) – Klec (76. Roman), Borowiecki (75. Łychowydko), Medina (90+3. Fabiański).
8 komentarzy
Najbliższe mecze
V liga
| Pozycja | Klub | Pkt |
|---|---|---|
| 1 | Nadnarwianka Pułtusk | 38 |
| 2 | Polonia II Warszawa | 35 |
| 3 | Narew Ostrołęka | 33 |
| 4 | Wicher Kobyłka | 31 |
| 5 | Sokół Serock | 29 |
Ostatnie mecze
Najbliższe mecze rezerw
Liga okręgowa – rezerwy
| Pozycja | Klub | Pkt |
|---|---|---|
| 1 | Gladiator Słoszewo | 35 |
| 2 | Wkra Żuromin | 29 |
| 3 | ULKS Ołdaki | 28 |
| 4 | Rzekunianka Rzekuń | 27 |
| 5 | Narew II Ostrołęka | 24 |

















11:7
Dlaczego kasujecie komentarze wytykające adminowi merytoryczne błędy w antyrelacji? A może to jeden z ?uspokajających kibiców?? ?
Wpisales sobie maila „jebał kurpsiów” i zastanawiasz się, co może być nie tak? Pomyśl drugi raz…
Po drugie, byłem na weselu siostry, nie na meczu. Tekstu nie pisał admin tylko nasza młoda redaktorka. Po trzecie usunąłem z niego to, co zarzucałeś, więc nie ma powodu Michale, by puszczać tamtej komentarz.
Cieszy kolejny mecz na zero z tyłu. Szkoda porażki z Serockiem i remisu z Drukarzem bo bylibyśmy nawet na drugim miejscu doliczając punkty z Gostyninem. Polonia II za tydzień ma Łomianki my natomiast musimy wygrać z Pułtuskiem.
Jak Narvi są poważne urazy Krasków że wiecznie nie są do gry ?
W szpitalu jestem, jak sam wyjdę dowiem sie o zdrowie Daniela i Marcina
Debiut też zaliczył Gocłowski z dwójki wszedł mniej więcej w 90 minucie za Gumowskiego.
Dziękuję, zweryfikowałem i poprawiłem 🙂
W tym całym bałaganie najlepiej zachowali się piłkarze i trenerzy Narwii. Mimo wszystko, kompromitacja. Tylko gra na wyższym poziomie pozwoli uniknąć takich historycznych wydarzeń.