
Z nieba deszcz, bramek grad. Narew II znów zwycięża
Przy mocno padającym deszczu rezerwowa drużyna Narwi wygrała dziś 6:0 z piątą w tabeli Wkrą Cieksyn. Można wręcz stwierdzić, że im gorsze były warunki pogodowe, tym lepiej grała nasza drużyna.
Dopóki pogoda była znośna, ostrołęczanie wygrywali bowiem tylko 1:0. Bramkę zdobył w 25. minucie Damian Klec. Przy asyście Dominika Borowieckiego minął on zawodnika Wkry i uderzył sprzed pola karnego. Mimo, że nie był to najmocniejszy strzał świata, był przede wszystkim celny. Po chwili bramkarz Wkry wyjmował piłkę z siatki.
Najważniejsze trafienie padło jednak już po zmianie stron. Zanim z nieba spadła prawdziwa ulewa, Łukasz Fabiański poszedł za długim podaniem z lewej strony od Igora Olszewskiego i niemal na wślizgu wturlał piłkę do bramki, tuż obok interweniującego bramkarza z Cieksyna. Odtąd grało się już spokojniej. Wcześniej każda akcja zaczepna obarczona była ryzykiem kontry. A przyjezdni pokazali w kilku akcjach, że trzeba na takie sytuacje uważać.
Drugi kluczowy moment meczu miał miejsce w jego 65. minucie. Obrońca Wkry wyciął pędzącego z piłką Mateusza Romana, który wychodziłby sam na sam z bramkarzem. Zdarzenie miało miejsce na krawędzi pola karnego. Sędzia Piotr Pałaszewski wskazał na rzut wolny i pokazał tylko żółtą kartkę winowajcy. Interweniował jednak sędzia boczny, który był tuż obok zdarzenia. Po konsultacji arbiter główny anulował żółtą kartkę i pokazał piłkarzowi Wkry bezpośrednią czerwoną kartkę. Niestety nie przywróciło to do gry Mateusza, który prawdopodobnie ma skręconą kostkę.
Sytuacja posypała jednak cały plan na grę przyjezdnych. W 72. minucie Wiktor Krawczyk pobiegł lewą stroną pola karnego i będąc zaraz przy linii końcowej boiska, zgrał piłkę po skosie, do tyłu w okolice pola bramkowego. Tam nadbiegało dwóch zawodników Narwi, ale uprzedził ich zawodnik Wkry z numerem piątym, który próbując interweniować, wbił piłkę do własnej bramki.
Następne trzy bramki padły… w trzy minuty. Najpierw Dominik Borowiecki przemierzył przedpole bramki Wkry i podał do Wiktora Krawczyka. Jego strzał wybronił bramkarz, ale przy dobitce Borowieckiego był już bezsilny. Chwilę potem Narew II rozegrała najładniejszą akcję meczu, z obieganiem rywala, wystawianiem sobie piłki. Całość zakończyło podanie Krawczyka do Jakuba Załęskiego, który podwyższył na 5:0. Ostatni gol to długie zagranie Kuby Godziebiewskiego za obrońcę, do wybiegającego Dominika Borowieckiego. Sztuczką techniczną minął on bramkarza (podbił piłkę nad jego głową), a następnie dokończył akcję strzałem na pustą bramkę.
Remis GKS-u Pokrzywnica w Krasnosielcu (1:1) oznacza, że zawodnicy z Pokrzywnicy mają na koncie 52 punkty. Narew II ma 51, a Mławianka II Mława – 46 (może mieć 49 w niedzielę wieczorem). Awansują dwa pierwsze zespoły. Pozostało po pięć meczów, z których najbliższy Narew II zagra z GKS-em Łyse 24 maja o 15:00 w Łysych.
18.05.2025, Ostrołęka
Klasa A Ciechanów-Ostrołęka
Narew II Ostrołęka – Wkra Cieksyn 6:0 (1:0)
Bramki: Klec 25, Fabiański 59, samobójcza J. Jończyk 72, Borowiecki 80, 83, Załęski 81
Narew II Ostrołęka: Stepnowski (75. Parzych) – Załęski, Babicz, Białobrzeski (85. Gocłowski), Olszewski (78. Ogniewski) – Godziebiewski, Fabiański, Siurnicki (65. Miłoszewski) – Klec (57. Krawczyk), Borowiecki (85. Mieczkowski), Roman (70. Grala).
Sędziował: Piotr Pałaszewski
Żółte kartki: Ł. Jończyk, Gortat (obaj Wkra)
Czerwona kartka: Koczara (Wkra, 68.)
Widzów: 50
tm / fot. Amelka Siemborska
6 komentarzy
Najbliższe mecze
V liga
| Pozycja | Klub | Pkt |
|---|---|---|
| 1 | Nadnarwianka Pułtusk | 38 |
| 2 | Polonia II Warszawa | 35 |
| 3 | Narew Ostrołęka | 33 |
| 4 | Wicher Kobyłka | 31 |
| 5 | Sokół Serock | 29 |
Ostatnie mecze
Najbliższe mecze rezerw
Liga okręgowa – rezerwy
| Pozycja | Klub | Pkt |
|---|---|---|
| 1 | Gladiator Słoszewo | 35 |
| 2 | Wkra Żuromin | 29 |
| 3 | ULKS Ołdaki | 28 |
| 4 | Rzekunianka Rzekuń | 27 |
| 5 | Narew II Ostrołęka | 24 |


















Może wystawcie za tydzień 3/4 jedynki na ciężkim terenie w Łysych ? I tak jest pauza. Dwójka nie może nie awansować .
Będą na fb zdjęcia z meczu ?
„Zawodnik, który w roku kalendarzowym w którym następuje zakończenie danego sezonu rozgrywkowego kończy 23 rok życia lub starszy, rozegrał w danym sezonie, w okresie po 1 stycznia 450 minut w meczach z udziałem drużyny wyższej klasy rozgrywkowej (liczonych łącznie w meczach mistrzowskich i pucharowych) nie może występować w meczach z udziałem drużyny klasy niższej (mistrzowskich i pucharowych)”
Zdecydowana większość zawodników jedynki już nie spełnia tego kryterium. Zatem nawet gdyby się chciało tak zrobić – nie da się.
Z obecnej SZEROKIEJ kadry jedynki bez przeszkód w meczach dwójki mogą grać: Parzych, Szatkowski, Bandorowicz, Olszewski, Gocłowski, Załęski, Godziebiewski, Grala, Mordasiewicz, Fabiański, Roman (kontuzja), Borowiecki, Klec, Krawczyk.
Mniej niż 450 minut rozegrali i mogą zagrać w dwójce: Bajor (442), Dąbrowski (25), D.Kraska (269), M.Kraska (292), Tercjak (45).
Więcej niż 450 minut rozegrali – czyli nie mogą grać w dwójce: Cambindo (864), Chomczenko (469, kontuzja), Gumowski (594), Kamionowski (593), Łychowydko (570), Medina (879), Modzelewski (630), Ziemak (894).
A zawodnik Bąk nie może?
Skoro nie trenuje, to go nie liczę.
A skąd mnie to wiedzieć, że Bąk czy ktokolwiek inny nie trenuje.