Sylwestrowa niespodziewanka

Święta, święta i po świętach. Szczęśliwie na mieście obeszło się bez żadnych kibolskich ekscesów z których pożywkę by miała np. Gazeta Wyborcza. Jednakże waszą szczególną uwagę chciałbym skierować na wydarzenie, które to miało miejsce tuż przed świętami. Mianowicie postanowiłem zrobić porządek w swoim pokoju i otworzyłem szufladę, której to od lat, nikt nie miał prawa otwierać. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, w stercie zbytecznych i niepotrzebnych nikomu papierów odnalazłem prawdziwy skarb. Mianowicie starokurpiowski śpiewnik Narwiański. Tak więc poniżej prezentuję wam jego skany, aby już nikt nigdy go nie zgubił. Rok jego produkcji obstawiam na 2002 lub 2003, ale to jest mało istotne. Nie ja go stworzyłem, chociaż uczestniczyłem przy konsultacjach i później naniosłem jedynie ręczne poprawki. W niedługim czasie poodszukiwam ścieżki dźwiękowe do każdej z tych przyśpiewek, tak abyśmy mogli na wiosne coś pośpiewać naszym piłkarzom. Jednak mimo wszystko mam nadzieje, że niejedna z tych ‚piosnek’ zabrzmi donośnym głosem przy sylwestrowym stole – czego sobie i wam życzę 😉

 

PS. Nie ma niestety w nim przyśpiewki o ‚pięknym słońcu nad nami’, bowiem ona powstała na spontan-akcji i sam fakt, że ją przez całą jedną rundę pociągneliśmy uważam za nasz wielki sukces.

3 myśli na temat “Sylwestrowa niespodziewanka

  • 30/12/2011 o 10:19
    Permalink

    Oby nastały jeszcze lepsze czasy, zarówno sportowe jak i kibicowskie.

  • 30/12/2011 o 13:08
    Permalink

    O w mordę! :-O
    ps. Róg, róg, róg! GOL! GOL! GOL!

  • 09/01/2012 o 21:10
    Permalink

    a to Narew ma jeszcze kibiców?? Aby wróciły czasy kiedy kibiców w „młynie” było powyżej 50 czasami koło 100. wisiały płótna na wietrze powiewały flagi były race a okrzyk M Z K S było słychać daleko od stadionu cieszę się, że to wszystko widziałem prawdziwa KURPIOWSKA DUMA!.

Komentarze są wyłączone.