Apel Trenera wysłuchany

Ostatnio w komentarzach na naszej stronie wypowiedział się trener Narwi Kazimierz Puławski. Pisał odnośnie problemów z dojazdem z miejsca zamieszkania na treningi. Benzyna jak wiemy, kosztuje niemało, a trenerowi w obie strony wychodzi 85 km drogi (po drodze zabiera też Kamila Zygmunta i Adriana Gwiazdę). Biorąc pod uwagę to, że póki co pracuje w Narwi społecznie (czytaj – za darmo), a wyjazdów miał już 14, to  zebrała się już pokaźna sumka, na którą zresztą Puławski się zapożyczył. Trener poinformował nas, że dzisiaj udało mu się wśród właścicieli stacji benzynowych znaleźć jednego człowieka dobrej woli:

Z pomocą przyszedł pan Stanisław Kempisty z firmy STAN-OIL (stacja przy ul. Targowej 6). Przed chwilą zatankował mój samochód do pełna i obiecał będzie pomagał przez cały czas. Pan Stanisław pomaga mi też znaleźć kogoś, kto by całkowicie odciążył Narew – mówi trener Puławski.

Takie są problemy w piłce trzecioligowej… Miejmy zatem nadzieję, że misja obu panów zakończy się powodzeniem. Tymczasem dziękujemy panu Kempistemu za pomoc i pogrubiamy jego imię i nazwisko oraz nazwę firmy. W niedalekiej przyszłości zrobimy na stronie miejsce, gdzie prezentowani będą sponsorzy. Jako, że Narew nie ma oficjalnej strony, nie może nawet oferować sponsorom reklamy na swojej witrynie… A może my będziemy oficjalką zarówno kibicowską, jak i klubową?

3 myśli na temat “Apel Trenera wysłuchany

  • 25/01/2012 o 17:11
    Permalink

    tylko dzieki takim ludziom jak Pan Kempisty ten klub się utrzymuje na wodzie…. mniemy nadzieje że tej wiary będzie więcej …

  • 26/01/2012 o 11:25
    Permalink

    Gra Narew sparing z Pułtuskiem?,bo gdzies było że zamiast Pułtuska gramy z Goworowem.

    • 26/01/2012 o 13:56
      Permalink

      Pytałem Jacka z Orza – póki co zawodnicy z Goworowa też tylko słyszeli o takiej ewentualności.

Komentarze są wyłączone.