Narew 3-0 Włókniarz Zelów!

Narew wygrała w Wielki Piątek 3-0 z Włókniarzem Zelów, prezentując bardzo ładną piłkę Mecz opóźnił się o 20-minut z powodu spóźnienia gości. Narew rozpoczęła z animuszem, od pierwszych minut wyglądając korzystniej od rywali. Szczególnie dużo zamieszania robiły akcje skrzydłami. W 21. minucie goście musieli zmienić kontuzjowanego stopera a z jego dużo młodszego zmiennika Szymon Nowak raz po raz „robił wiatrak”. Kiedy goście przyzwyczaili się już do szarży po swojej lewej stronie, Narew zaatakowała drugą flanką i Adrian Gwiazda strzelił swojego pierwszego ligowego gola w niebiesko-czerwonych barwach.

Jeszcze przed przerwą mogliśmy prowadzić 2-0 po akcji Przemysława Olesińskiego. Po wznowieniu obraz gry nie uległ zmianie i dalej można było oglądać Narew w ofensywie i gości ograniczających się do kontrataków. Włókniarz skupił się na wyłączeniu z gry Piotra Strzeżysza (zapewne przed meczem oglądali statystyki bramkowe), jakby zapominając o pozostałych zawodnikach. Dobre sytuacje strzeleckie mieli kolejno Strzeżysz z rzutu wolnego, Nowak i Niedźwiecki po rzutach wolnych. W 65. minucie Niedźwiecki dostał podanie ze środka pola, minął bramkarza i spokojnie skierował piłkę do bramki. Nawet po minach gości można było już poznać, że na tym się nie skończy. W 77. minucie mieliśmy kolejny rzut rożny. Stojący tyłem do bramki Kuba Zalewski „sieknął” piłkę z przewrotki i mieliśmy już 3-0, co jeszcze bardziej ożywiło trybuny. Szkoda, że nie udało się nagrać tej bramki, bo można by ją z pewnością puszczać w magazynie „Eurogole” na Eurosporcie.

Mimo kolejnych szans Narwian, wynik już nie uległ zmianie. Zwycięstwo jak najbardziej zasłużone. Narew dominowała cały mecz wyraźnie (oprócz dziesięciu pierwszych minut drugiej połowy, gdzie mieliśmy kopaninę na boisku), grając większość czasu pomysłowo i efektownie. O takiej postawie można powiedzieć tylko, że była godna świątecznego dnia.

 – Dzisiaj chłopaki zagrali ekstra zawody! Choćby dla takich chwil warto tu być, na przekór wszystkim przeciwnościom – powiedział na gorąco po meczu prezes Robert Bartkowski.

Narew Ostrołęka  3-0 (1-0)  Włókniarz Zelów
Adrian Gwiazda 28, Tomasz Niedźwiecki 65, Jakub Zalewski 77

Narew: [66] Łyziński – [20] Dzwonkowski, [3] Jędrzejczyk, [11] Zalewski, [17] Pełtak – [6] Sowa (85. [7] Ziemczyk) – [15] Gwiazda (73. [8] Stachowicz), [5] Dawidzki (60. [10] Niedźwiecki), [16] Strzeżysz, [18] Nowak (80. [19] Kuczewski) – [9] Olesiński.

Włókniarz: [1] P.Wiśniewski – [3] Noga, [4] Bendkowski (21. [16] Perka), [2] Stasiak, [15] Jędrychowski, [6] Sikorski (67. [8] Mik), [7] Berensztajn, [9] Boczkiewicz, [19] Zając, [10] S.Wiśniewski, [17] Bednarek (65. [13] Jarosiński).

Żółte kartki: Boczkiewicz – Dzwonkowski, Strzeżysz, Olesiński
Sędziował: Tomasz Czajkowski (Warszawa). Sędziowie asystenci: Krzysztof Sawicki, Marek Lewandowski. Obserwator: Piotr Sujka (Łódź).
Widzów: ok. 200

5 myśli na temat “Narew 3-0 Włókniarz Zelów!

  • 06/04/2012 o 18:31
    Permalink

    w dwóch meczach więcej punktów niż przez całą jesień 🙂 brawo!

  • 06/04/2012 o 18:44
    Permalink

    Brawo! W przyszłym roku awans!

  • 07/04/2012 o 07:01
    Permalink

    Kurcze trochę szkoda , bo jak po herbacie to zaczynają grać.

  • 07/04/2012 o 14:18
    Permalink

    do admina na stronie XXXXXXXXX jest nagrana przewrotka zalewskiego

    • 07/04/2012 o 15:39
      Permalink

      „Wyiksowałem” adres tej strony bo jej pseudoredaktor bezczelnie kłamie mówiąc, iż na naszej stronie prowadzimy politykę „kopiuj+wklej” od niego. A prawda jest taka, że nie zaglądam tam od dwóch lat odkąd ukradł moją grafikę (nawet mam maile do jego szefa w tej sprawie w archiwum). Poza tym ten ktoś myśli, że jak obgada swoją konkurencję, to ludzie mu uwierzą. Tymczasem ci ludzie dzwonią lub przychodzą i mówią mi jaki jest z niego mały, podły i fałszywy człowiek.

Komentarze są wyłączone.