Do przerwy po zero…

Na zakończenie sezonu nasza drużyna podejmowała dzisiaj zwycięzcę ligi, Radomiaka Radom. Zespół Armina Tomali miał przed meczem aż 55 punktów przewagi nad naszym zespołem (odejmując nam już punkty potracone walkowerami, które jeszcze mogą wrócić na nasze konto). Na pożegnanie z III ligą wybierała się spora grupa kibiców Zielonych – według różnych źródeł od 200 do 220 osób. Ich autokary zostały zatrzymane przez policję jeszcze przed wjazdem do Ostrołęki i ostatecznie do miasta dotarła zaledwie garstka gości. O ich zachowaniu nie będziemy się rozpisywać. Klub dostał informację, że jeśli wpuści kogokolwiek poza służbą porządkową i akredytowanymi przedstawicielami mediów na teren stadionu, zostanie ukarany. Nad wszystkim czuwał zresztą bardzo skrupulatny delegat z Płocka.

Jeśli chodzi o mecz, to kontrowersyjny był tylko jego początek, kiedy piłkarze Radomiaka odmówili wyjścia na murawę, jeżeli nie zostanie na mecz wpuszczony prezes ich klubu. Po 15-20 minutach (kiedy teoretycznie można było odgwizdać walkowera dla Narwi) i telefonicznych konsultacjach z MZPN-em prezes wszedł, a piłkarze wyszli na boisko. Teraz zaczęła się akcja stricte sportowa. Przebieg pierwszej połowy nie wskazywał na to, że grają pierwsza i ostatnia drużyna. Obie wyglądały raczej jak pogodzone ze spadkiem. Swoje sytuacje miał zarówno Radomiak, jak i Narew i żałować można, że żadna z naszych prób nie skończyła się golem. Bliscy pokonania Skowrona byli Niedźwiecki, Nowak, Dawidzki a nawet jeden z obrońców Zielonych, który po rogu wykonywanym przez Piotra Strzeżysza musnął niespodziewanie piłkę.

Druga połowa rozpoczęła się od zmasowanych ataków Radomiaka. Zawodnicy musieli usłyszeć kilka słów zachęcających do mobilizacji – zapewne z ust poddenerwowanego prezesa Hernika. Narew jeszcze ok. 10 minut stawiała opór odpowiadając kontrami. Pechowa była zmiana Marcina Romana na Dominika Dzwonkowskiego. Tuż po jego wejściu w 55. minucie po podaniu ze strony „Dzwonka” naszego bramkarza z najbliższej odległości pokonał Piotr Wlazło. Siedem minut później dobrze nam znany Marek Kaliszewski również popędził prawą stroną i po indywidualnej akcji pokonał Andrzeja Łyzińskiego. Narew próbowała ustrzelić bramkę kontaktową, co niemal się udało, ale „niemal gol” a „gol” to ogromna różnica (Skowron w ostatniej chwili złapał piłkę po uderzeniu Tomka Niedźwieckiego). W odpowiedzi błysnął znów Kaliszewski, wystawiając Figlowi piłkę – strzał, gol, 3-0. Kiedy wszyscy liczyli już minuty do końca, rezerwowy Radomiaka Maciej Domański podwyższył na 4-0 bardzo ładnym uderzeniem zza pola karnego w samo okienko („Łyżwa” bez szans). Na pożegnanie z ligą Narew straciła jeszcze bramkę w ostatnich sekundach. Łyzińskiego pokonał główką Kamil Zygmunt strzelając drugiego samobója w tym sezonie… Do zobaczenia, III ligo!

Przy okazji chcemy pogratulować awansu Radomiakowi. Grając na pełnych obrotach – jak w drugiej połowie – są bezsprzecznie najlepszym zespołem tej ligi. Powodzenia szczebel wyżej!

Narew Ostrołęka 0-5 (0-0) Radomiak Radom
Wlazło 55, Kaliszewski 62, Figiel 77, Domański 86, Zygmunt 90 (s)

Narew: 66. Łyziński – 6. Sowa (85′ 3. Ziemczyk), 5. Dawidzki, 10. Zalewski, 17. Pełtak – 8. Niedźwiecki, 13. Kuczewski (46′ 4. Zygmunt), 16. Strzeżysz, 7. M.Roman (55′ 2. Dzwonkowski), 20. Nowak (58′ 15. Gwiazda) – 9. Olesiński.

Radomiak: Skowron (83′ Kapusta) – Dubina, Ojikutu, Świdzikowski, Wójcik – Kaliszewski, Wlazło, Figiel, Dąbrowski (58′ Radecki) – Tarnowski (76′ Wnuk), Leandro (61′ Domański).

Żółte kartki: Zygmunt / Radecki. | Sędzia: Marcin Formicki (Warszawa) | Widzów:

15 myśli na temat “Do przerwy po zero…

  • 30/05/2012 o 20:40
    Permalink

    Zygmunt strzelił samobója, a nie Pełtak

    • 30/05/2012 o 21:57
      Permalink

      Racja, główką sieknął…

  • 30/05/2012 o 21:10
    Permalink

    Żałosne jest to co zrobiliście z naszymi kibicami!!! Pokazaliście się z chyba najlepszej strony: WIOSKA… Ten spadek należy wam się

    • 31/05/2012 o 06:01
      Permalink

      Wasi kibice to zwierzęta browaropijne, a takim na stadion wstęp wzbroniony…

      • 31/05/2012 o 09:13
        Permalink

        my po prostu mamy prawdziwych kibiców na poziomie ekstraklasy. To jest po prostu żałosne, dajecie znać że nie wpuścicie nas na stadion kilka godzin przed meczem gdzie wszystko jest już załatwione, autokary opłacone…Mało tego wasza miejscowa za przeproszeniem policja zatrzymuje ponad 300 kibiców i nie pozwala im wjechać do Ostrołęki…

        W skrócie spadek sie wam należy. czwarta liga wita .
        2 liga, 2 liga Radomiak.!

        • 31/05/2012 o 09:40
          Permalink

          O tym, że miecz będzie bez publiczności wiadomo było w Radomiu wcześniej. Poza tym nie dostarczyliście listy imiennej kibiców co jest wynagane. Pewnie znów ten wasz śmieszny STR zawalił sprawę…

          • 31/05/2012 o 10:02
            Permalink

            Ja dodam od siebie, że informowałem także o tym w komentarzach na stronie Radomiaka gdzie jest największy ruch (radomiak.com.pl), ale oczywiście moderacja nie puściła tego na stronę, aby mieć haczyk że o niczym niby nie wiedzą…

  • 31/05/2012 o 10:12
    Permalink

    Wracacie gdzie wasze miejsce, tam problemu z kibicami gosci nie bedzie. Mam nadzieje ,ze my juz nigdy wiecej po takich wiochach jezdzic nie bedziemy.

  • 31/05/2012 o 13:35
    Permalink

    Panowie z Radomia – proszę się nie napinać do kibiców Narwi, bo to jest bezcelowe. Ich też nie wpuszczono, więc o co chodzi? Policja/Rada Miasta nie zezwoliła na wejście kibiców. Tylko jakim prawem? Piłka nożna dla kibiców!

  • 31/05/2012 o 15:28
    Permalink

    Bredzicie coś o liście imiennej…
    A jakim prawem żądaliście listy imiennej, na imprezę nie mającą statusu imprezy masowej? Nie ma takiego prawa, ani powszechnego, ani MZPN (na co się kłamliwie powoływaliście).
    Krótka piłka.
    Niech ktoś pokaże paragraf jakiejkolwiek ustawy, rozporządzenia, lub chociaż jakiegokolwiek aktu prawnego MZPN, odnoszący się do listy imiennej na meczu III ligi, nie będącym imprezą masową.
    Bredzicie coś o Radzie Miasta.
    A jest jakaś uchwała Rady Miasta w tej sprawie?
    Nie miałem dotąd nic do miasta Ostrołęka, ale tą sytuacją pokazujecie, że spadek wam się należy, skoro -w przeciwieństwie do takich „metropolii” jak Zelów, Rzgów czy Kleszczów- nie potrafią u was zorganizować meczu piłkarskiego przy frekwencji kilkuset widzów, to rzeczywiście lepiej, że spadacie do niższych lig, gdzie wam tego typu spotkania nie „grożą”.

  • 31/05/2012 o 18:42
    Permalink

    narvi sam to napisałeś? przcież to nie jest żadne dokoument, nie podpisany, nie opieczetowany. mozna znim sobie tyłek wytrzeć za przeproszeniem.

  • 01/06/2012 o 16:02
    Permalink

    Narvi, a co to w ogóle jest za kartka którą wrzuciłeś?
    Regulamin Rozgrywek? Nie.
    Uchwała zarządu MZPN? Nie.
    Podpisał się ktoś pod tym chociaż? Nie.
    Nie dziwię się zresztą, ze nikt pod tym się nie podpisał, bo to bełkot.
    To świstek papieru niepodpisany i bez ŻADNEJ mocy wiążącej.
    Jeszcze raz podkreślę: na imprezach nie mających statusu imprez masowych (mecze w Ostrołęce nie są imprezami masowymi) nie obowiązują listy imienne.
    Co innego gdyby to były imprezy masowe w świetle rozumieniu ustawy.
    Wtedy kibice gospodarzy wchodzą (i są identyfikowani) na podstawie kart kibica.
    Kibice gości są identyfikowani na podstawie listy imiennej.
    Wszystko się zgadza.
    Ale w przypadku Ostrołęki, żądanie list imiennych od kibiców gości, przy równoczesnym braku identyfikacji kibiców gospodarzy (a nie macie chyba kart kibica), żądać nie wolno. To najzwyczajniej w świecie nielegalne.

    • 01/06/2012 o 16:14
      Permalink

      To jest (podobno) regulamin rozgrywek w kwestii przyjmowania zorganizowanych grup kibiców gości. Wrzucam jako ciekawostkę, bo pewnie większość osób (ja też) nie wiedziała, że taki dla naszej ligi istnieje. Nie jestem pracownikiem Klubu, ani członkiem Zarządu, więc nie czuję bym był właściwą osobą, do tłumaczenia decyzji Klubu. Po prostu prowadzę tę stronę… Pozdro

Komentarze są wyłączone.