96: Szczęśliwa huśtawka nastrojów

Zaledwie jedenastu zawodników Narwi 1996 (plus sztab szkoleniowy 🙂 ) wyjechało dzisiaj na mecz do Wieczfni Kościelnej powalczyć o pierwsze zwycięstwo w sezonie. Wiadomo było, że rywal nie jest piłkarską potęgą i mecz powinien zakończyć się zwycięstwem niebiesko-czerwonych. Ciosem była jednak niska frekwencja w autobusie, która wprowadziła odrobinę wątpliwości. Te zostały rozwiane już na miejscu – w 7. minucie meczu mamy rzut wolny z lewej strony, piłkę dostał w polu karnym Przemek Kruk i gol! Piłka wylądowała w prawym dolnym rogu siatki. Niestety nie minęły trzy pełne minuty, kiedy zrobiło się 1-1. Gospodarze trafili do naszej bramki po rzucie rożnym. Trzeba uczciwie przyznać, że do takiej szansy by nie doszło, gdyby wszyscy zawodnicy byli pokryci jak należy. Do przerwy wynik się nie zmienił i mecz nie był ciekawym widowiskiem.

Na drugą połowę Narwianie wyszli jednak z zupełnie innym nastawieniem, już wiedząc, czego się spodziewać po przeciwniku. Pierwsza akcja mogła już przynieść bramkę. Blisko byli Chochowski, później jeszcze Kruk. Niestety w 51. minucie po jednej z takich akcji Wieczfnianka rusza z kontrą, zawodnik wychodziłby sam na sam z naszym bramkarzem i ciach! Został powstrzymany przez Tomka Dąbkowskiego kosztem czerwonej kartki. Tę sytuację udało się wybronić, ale kolejna akcja zaczepna gospodarzy zakończyła się golem. Piłka poszła po prawym skrzydle, zawodnik wbiegł w pole karne, minął interweniującego Rymka  (to zaledwie jego drugi mecz w ‚karierze’) i mimo obecności ostatniego obrońcy udało mu się wturlać piłkę do bramki. O dziwo Narew grając w dziesiątkę pokazała pazur i konstruowała ciekawe akcje ofensywne. Po jednej z nich w 62. minucie udało się wyrównać. Strzelcem bramki był Daniel Bonus, który przymierzył celnie z dystansu, z lewego narożnika pola karnego.

W 75. minucie pierwszą żółtą, a po chwili drugą żółtą kartkę dostał pomocnik Wieczfnianki (pierwsza za podważanie decyzji sędziego, druga za nieparlamentarne słowa w jego kierunku).  Na własne życzenie gospodarze wyrównali siły, co odbiło się cztery  minuty później. Wreszcie do czystej sytuacji strzeleckiej, kiedy nikt go nie szarpał, udało się dojść Danielowi Chochowskiemu. Sieknął zza pola karnego i piłka zatrzepotała w siatce. Do końca udało się utrzymać korzystny rezultat.

1996:
Wieczfnianka Wieczfnia Kościelna 2-3 (1-1) Narew Ostrołęka
? 10, ? 53 – Kruk 7, Bonus 62, Chochowski 80

Narew: 36. Rymek – 11. Nerwiński, 8. Młynarski, 22. Abramczyk, 6. Mamiński – 10. Kruk, 13. Dąbkowski [CZK. 51], 17. Bonus, 9. Il – 20. Cwalina, 4. Chochowski.

Jedna myśl na temat “96: Szczęśliwa huśtawka nastrojów

Komentarze są wyłączone.