Podziękowanie

MKS Narew Ostrołęka pragnie podziękować za pomoc w organizacji meczu sparingowego z Legią Warszawa panu dyrektorowi Miejskiego Zakładu Obiektów Sportowo-Turystycznych i Infrastruktury Technicznej (dawny MOSiR), panu Robertowi Juchniewiczowi.

– Jesteśmy bardzo wdzięczni za okazaną pomoc. Pan prezes umożliwił nam grę na boisku głównym stadionu miejskiego, pomimo iż jest zazwyczaj wyłączony z użytku aż do rozpoczęcia sezonu. Poza tym zaoferował atrakcyjną cenę. Na pewno widowisko sporo zyskało dzięki temu, że można było mecz rozegrać na głównym boisku, a nie np. w Wojciechowicach. Mamy nadzieję, że nasza współpraca będzie dalej owocowała uatrakcyjnianiem oferty sportowej dla mieszkańców naszego miasta – powiedział nam dyrektor sportowy Narwi, Piotr Wiski.

Poza panem prezesem Juchniewiczem zarząd MKS Narew dziękuje pani Monice Bartkowskiej za przyjęcie gości z Warszawy, a także gości z USA, w „Restauracji przy stadionie”. Kolejne podziękowania wędrują do pana Michała Skowrońskiego z Urzędu Miasta, prywatnie kibica Narwi i Legii, który pomagał w organizacji meczu.

Dziękujemy!

5 myśli na temat “Podziękowanie

  • 06/08/2013 o 08:02
    Permalink

    Wypada więc zapytać to co mieli grac na bocznym? Ten stadion…. powinien chyba służyć miastu i ludziom – Barca ani Real i tak tu nie przyjedzie więc to chyba nie wielka łaska iż mecz z rezerwami Legi odbył sie w normalnych warunkach z ludzmi na krzesłach a nie na piasku……

  • 07/08/2013 o 15:21
    Permalink

    Nie wiecie co było powodem rozwiązania grupy kibiców Narew Ultra 12 ? Szkoda , robili fajną robotę

    • 07/08/2013 o 17:15
      Permalink

      Mimo, że zrezygnowałem z chodzenia na młyn, ponieważ nie jestem Legionistą, to szkoda z powodu NU. Miasto w którym nic się nie dzieje… Czasami było lepiej, czasami gorzej, ale dzięki Narew Ultra za ten sezon 🙂
      państwo POlicyjne

  • 07/08/2013 o 17:45
    Permalink

    Słyszałem że przerzucili się na koronę i tam będzie teraz jedyny klub w mieście z grupą ultras także wesołych świąt

  • 07/08/2013 o 23:09
    Permalink

    obrażalscy, jak to można drużynę gości bardziej dopingować niż własną, na własnym stadionie przed własną publicznością, nie dziwie się , że zawodnicy nie podeszli po meczu, bo nie mieli po co, a niech se idą na koronę…. Tylko, że ” NA KURPIACH NIE MA KORONY!!!!! ” . Niby na dobre i na złe z klubem… Właśnie widać.

Komentarze są wyłączone.