Sparing: Narew 1-4 Wissa

Niebiesko-czerwoni przegrali w sobotnim sparingu z III-ligową Wissą Szczuczyn 1-4. Wynik końcowy odrobinę przekłamuje sytuację na boisku, gdzie goście byli lepsi, ale nie aż tak jak by się mogło wydawać. Oczywiście, jak zawsze, to wynik idzie w świat. Można jednak z optymizmem patrzeć w przyszłość. Tym bardziej, że w defensywie zagraliśmy w mocno eksperymentalnym składzie. Wrócił co prawda na bramkę Andrzej Łyziński, ale już w drugiej linii były problemy. Brakowało w niej Piotra Dawidzkiego, Jakuba Zalewskiego, Pawła Gawrycha, czy Wojciecha Skorupki.

Pierwszą bramkę straciliśmy już w 2. minucie po błędzie Zygmunta (można powiedzieć, że wystawił piłkę przeciwnikowi). Drugi gol padł w podobnych okolicznościach. Narew doprowadziła do stanu 1-2 po indywidualnej, bardzo ładnej akcji Piotra Strzeżysza. W drugiej połowie Wissa podwyższyła na 3-1 po rzucie karnym (sędzia po meczu przyznał, że popełnił błąd). Czwarty gol padł tuż przed samym zejściem do szatni.

Najbliższy mecz sparingowy podopieczni trenera Dariusza Narolewskiego rozegrają 1 marca w Łomży, z tamtejszym ŁKS-em.

Jedna myśl na temat “Sparing: Narew 1-4 Wissa

Komentarze są wyłączone.