Klasowe zwycięstwo!

W dzisiejszym meczu piłkarze Narwi Ostrołęka, sprawili dużą niespodziankę, wygrywając pewnie wynikiem 5:2 w meczu przeciwko Bugowi Wyszków. Dzięki tej wygranej, możemy spokojniej obserwować ostatni mecz w tym sezonie z drużyną Ks Łomianki, choć nie możemy być jeszcze ostatecznie pewni utrzymania! W tym meczu naszym zawodnikom wychodziło wszystko, bardzo dobrze radziliśmy sobie w środku pola i dzięki dobrej skuteczności w ataku, udało nam się ograć faworyzowaną drużynę z Wyszkowa. Na pochwały zasługuje w szczególności Kamil Rymek, który obronił w drugiej połowie rzut karny! Należy także pochwalić Tomasza Niedźwieckiego, który w tym meczu zdobył 2 bramki.

Strzelanie rozpoczęło się już w 8 minucie meczu. Rzut wolny z około 30 metrów od bramki i niespodziewanie wybiegający dzisiaj w pierwszej jedenastce Kamil Rymek  musiał skapitulować po tym jak minął się z piłką, bramkę w siatce umieścił Bartosz Szydłowski. Poza tą niefortunną interwencją, to Kamil spisywał się dziś bardzo dobrze.

Narew po straconym golu nie spuściła głowy i ruszyła do ataku. W końcu przyniosło to wyczekiwaną bramkę w 37 minucie meczu. Spiker krzyknął, że Polonia przegrywa z MKS Przasnysz 1:0 w rozgrywanym równocześnie meczu i 30 sekund później, piłkę dostał Stachowicz i mocnym uderzeniem zza pola karnego zaskoczył bramkarza Bugu Wyszków. Było to naprawdę ładny gol! 🙂

To nie był koniec strzelania w tej połowie, bardzo dobrze grający dzisiaj Narwianie poszli za ciosem i chwilę później wpakowali drugą bramkę. Po zamieszaniu w polu karnym gości, jeden z piłkarzy zagrał ręką i sędzia wskazał na rzut karny. Do piłki pewnie podszedł kapitan zespołu – Piotr Strzeżysz i umieścił piłkę w siatce. Narew do końca pierwszej połowy dalej atakowała, jednak nie przyniosło to kolejnej bramki.

Po zmianie stron, piłkarze z Wyszkowa ruszyli do ataku, jednak bardzo skutecznie grający dzisiaj zarówno w ataku jak i obronie gospodarze, raz po raz zatrzymywali akcje gości, którzy musieli dzisiaj wygrać, by zachować szansę na awans. Koniec końców, to Narew grała lepiej i strzeliła kolejną bramkę. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła, do strzału głową doszedł Piotr Kubat i zrobiło się 3:1.

Po trzech z rzędu bramkach Narwi, piłkarze z Wyszkowa nie odpuścili i dalej próbowali wszelkimi środkami strzelić upragnione bramki. Po tym jak Zalewski sfaulował w polu karnym zawodnika gości, piłkarze Bugu stanęli przed szansą strzelenia bramki kontaktowej, która pozwoliłaby na to, by wywalczyć chociaż punkt na stadionie przy ulicy Witosa. Bramkarz naszej drużyny stanął jednak na wysokości zadania i wyczuł zawodnika gości – Alana Wróbla. Bramki nie było i można powiedzieć, że po tym niewykorzystanym karnym, piłkarze gości stracili wiarę w to, że mogą coś tu ugrać.

Narew natomiast ruszyła do ataków i to przyniosło korzyść w postaci kolejnej bramki. Po indywidualnej akcji Niedźwieckiego i założenie tak zwanej siatki między nogami obrońcy drużyny z Wyszkowa, stanął sam na sam z bramkarzem i bez problemu umieścił piłkę w siatce.. To był już pogrom. Narew w pełni kontrolowała sytuację na boisku i wyglądała zdecydowanie świeżej, niż zawodnicy Bugu Wyszków. Warto wspomnieć, że drużynę Bugu wspierała dzisiaj ponad 50-osobowa grupka kibiców, którzy z pewnością nie spodziewali się, że ich drużyna przegra.

Bramkę na 5:1 strzelił Tomasz Niedźwiecki, który wyprzedził obrońcę gości i po raz kolejny znalazł się na sam z bramkarzem. W pełni wykorzystał tą sytuację i dzięki temu po tym meczu może dopisać 9 i 10 bramkę w sezonie, stając się razem z Piotrkiem Strzeżyszem zawodnikiem z największą ilością bramek.

W ostatniej akcji meczu bramkę honorową strzelili goście. W tej akcji nasz bramkarz mógł tylko patrzeć, jak piłka wpada do siatki, uderzenie było nie do obrony. Po tym golu, sędzia zakończył dzisiejsze spotkanie i tym samym Narew odniosła zasłużone i pewne zwycięstwo.

Narew Ostrołęka 5-2 (2-1) Bug Wyszków
Stachowicz 37, Strzeżysz 43 (k), Kubat 60, Niedźwiecki 63. 82. – Szydłowski 9, Wróbel 90+3.

Narew: Rymek – Parzych, Zalewski, Dawidzki (65. Sowa), Skorupka (76. Gawrych) – D. Dzwonkowski (78. D. Wargulewski), Pełtak, Strzeżysz, Stachowicz (73. Khomyn) – Kubat, Niedźwiecki

9 myśli na temat “Klasowe zwycięstwo!

  • 14/06/2014 o 19:55
    Permalink

    Dzisiejszy mecz to pokazowa lekcja futbolu dla Wyszkowiaków, którym taki wynik nie śnił się w najgorszych snach!!!

  • 15/06/2014 o 16:04
    Permalink

    czy jest szansa że w najbliższym czasie znów na Narwi pojawi się zorganizowany doping ? Pozdrawiam

  • 15/06/2014 o 16:59
    Permalink

    w imieniu starych kibiców polonii serdecznie dziękuję .uważano powszechnie , że mecz będzie ustawiony.
    jeszcze raz dzięki

  • 15/06/2014 o 19:29
    Permalink

    Warto czekać cały sezon albo i kilka sezonów by zobaczyć taki mecz – najlepszy od 10 lat 🙂 a buty i pycha wyszkowian cichła z każda bramką w ich sieci i to jest piękne – brawo i dzięki – wybaczam wszelkie niepowodzenia z poprzednich spotkań … a jednak chłopaki potrafia grac jak trzeba 🙂

  • 16/06/2014 o 12:06
    Permalink

    A nie przesadzacie trochę 🙂 Super wygraliście, duże gratulacje. Zagraliście świetny mecz, Wyszków nie miał dnia i tyle. Trudno zdarza się. Mam wrażenie, że pycha i buta to się z Was teraz aż wylewa. Pozdrawiam i życzę świetnego całego przyszłego sezonu.

    • 17/06/2014 o 22:37
      Permalink

      Do WWY .Powiedz mi przyjacielu ,a kto napędzał machinę pychy i buty jak nie tytuły Waszych lokalnych pismaków? Tytuły w lokalnych mediach po przegranej w Ostrołęce w ubiegłym sezonie ” ostrołęckie chamstwo” dosłownie nie cytuję bo nie pamiętam .Sam tytuł był bardzo obraźliwy dla ostrołęczan ale z artykułem to koło poleciał po bandzie , tak na marginesie to niech zluzuje dawkę albo wogóle przestanie brać ,bo źle skończy.Gdybym nie był z Ostrołęki i nigdy wcześniej w Wyszkowie to pomyślałbymbym ,iż ten Wyszków to prawie W-wa.Pamiętam sezon ,w którym awnsowaliście do starej II ligi.Mecz w Ostrołęce ,milicja z psami ,pełna obstawa, nie dopuszczają kibiców z Ostrołęki do wyszkowskich.Nareszcie ze strony kibiców Wyszkowa słychać doping tego typu „cześć ,cześć ,miasto wita wieś…!!!” Pamiętam także wpisy na stronie Narwi z pozdrowieniami z Wyszkowa ,a były to dobre czasy gdzie sponsorem Narwi był WARPOL.Wpisy tego typu ,”spadniecie chamy kiedyś niżej , będziemy grali ze sobą w lidże to pogadamy”(cytat nie jest dosłownym ale przekaz zachowany) Więc nie pisz głupot na temat pychy i buty ze strony kibiców.Wyszków od dawien , dawna przeżywa ostrołęcki kompleks ale to już Wasz problem.Dzięki za pozdrowienia ,a co do przyszłego sezonu to wzajemnie.

  • 18/06/2014 o 15:45
    Permalink

    Redaktor był wściekły, że wasi piłkarze zachowali się tak, a nie inaczej. Może mógł to wyrazić inaczej, ale buty i pychy raczej bym tu nie upatrywał, a tylko ogromną złość na to co się stało. Zresztą co do zachowania piłkarzy Narwi to podzielam jego zdanie, wygrać powinno się w sposób sportowy, tak jak to teraz zrobiliście, a nie jak to wtedy miało miejsce. Przypominasz fakty z przed blisko 20 lat, owszem wtedy na meczach pomiędzy naszymi drużynami panowała specyficzna atmosfera derbów województwa ostrołęckiego i delikatnie mówiąc nie pałaliśmy do siebie sympatią. Był to zawsze dla Wyszkowa jeden z najważniejszych meczów w sezonie. Ale myślę, że u Was również można się by było nasłuchać tekstów na Wyszków. Czasy się zmieniły. Teraz nie widzę różnicy pomiędzy atmosferą na meczach z Narwią, czy też powiedzmy z Błękitnymi. Nikt się na trybunach nie napina. Nie zauważyłem też nigdzie obrażających was wpisów, po waszej porażce na jesieni. BTW. mówiłeś o meczu który wygraliśmy u Was 3:0, pamiętam, że jako dzieciak byłem na takim w Ostrołęce, ale nie już jestem pewien który to był sezon.

    • 18/06/2014 o 16:13
      Permalink

      Mówicie o tym meczu:
      23 maja 1993 Narew Ostrołęka 0-3 Bug Wyszków.
      Jesienią w Wyszkowie było 2-0 dla Bugu.

      W tym sezonie spotkaliśmy się jeszcze w finale wojewódzkiego Pucharu Polski (01.06.1993) i tym razem też Bug był górą. Narew przegrała 2-3. Bramki zdobyli Jacek Żylak i Zbyszek Gontarz. Mogliśmy strzelić trzecią bramkę, ale rzutu karnego nie wykorzystała jedna z legend Narwi, Marek Zalewski (grał w tym sezonie jako obrońca i kończył karierę).

  • 19/06/2014 o 19:55
    Permalink

    Tak Narwi dokładnie to był ten mecz , stare dobre czasy.Kibicowsko i jeśli chodzi o atmosferę na NAREWCE , poezja. Zaczynałem wtedy chodzić na mecze Narwi , to było coś wspaniałego. Tak na marginesie myślę ,iż będzie jeszcze taka atmosfera i nieodparta wręcz magnetyczna siła aby być na meczu Narewki. Do WWY – nie chciałem nikogo obrażać ,przytoczyłem tylko jakieś fakty.Widzę ,że jesteś też starym wiarusem kibicowskim ,także pozdrawiam i życzę jak najlepiej Twojej drużynie.Jak to się mówi ” co było , a nie jest ….” Pozdrowienia z O-ki!

Komentarze są wyłączone.