Nadnarwianka 0-1 Narew

Niebiesko-czerwoni znów bez swojego trenera wybrali się do Pułuska na mecz z beniaminkiem ligi, Nadnarwianką. Tradycyjnie nie mogliśmy liczyć na pełen skład – zabrakło w składzie chociażby kapitana, Piotra Strzeżysza. Obowiązki po nim przejął Piotr Kubat. Pierwsza połowa meczu to wzajemne badanie się drużyn i sprawdzanie na ile można sobie pozwolić. Oddano łącznie trzy lub cztery celne strzały, z czego dwa Narwi zrobiły trochę problemu bramkarzowi Nadnariwanki. Więcej w zasadzie nie ma o czym pisać.

Emocje zaczęły się jednak wraz z rozpoczęciem drugiej połowy. W 53. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Nadnarwianki po zagraniu ręką w polu karnym. Słaby strzał Jakuba Zalewskiego (nie mylić z zawodnikiem Narwi o takim samym imieniu i nazwisku) obronił jednak Krzysztof Myśliński. Po tym zdarzeniu Narew obudziła się i zaczęła na dobre kontrolować grę. Ich bramkarz został pokonany łącznie dwa razy, ale pokonanie bramkarza to jeszcze nie gol. W okolicach 70. minuty Stelmacha wyręczył stojący na linii bramkowej Arkadiusz Miłoszewski. Na nasze szczęście drugie podejście w 83. minucie zakończyło się golem Marcina Gałązki. Nasz pomocnik sieknął z ostrego kąta, nie dając żadnych szans Stelmachowi.

W doliczonym czasie gry ręką zatrzymał piłkę Artur Kębłowski (w okolicach środka pola). Sędzia uznał, że była to akcja, w której Narew miała realną szansę na zdobycie gola i ukarał zawodnika gospodarzy czerwoną kartką.

Nadnarwianka Pułtusk – Narew Ostrołęka 0-1 (0-0)
Marcin Gałązka 83

Nadnarwianka: Stelmach – Bartczak, Dżawakian, Jagielski, Kembłowski, Miłoszewski, Salamon (68. Cywiński), Sosnowski (75. Orłowski), Wanielista, Wolf, J.Zalewski.
Pozostali rezerwowi: Przychodzki – Czaplicki, Rurant, Wichowski, P.Zalewski.
Trener: Paweł Brodzki.
Kierownik drużyny: Piotr Bobowski.

Narew: Myśliński – Gawrych, Sowa (60. Stachowicz), Prusinowski, Chorążewicz, Wargulewski (70. Kruk), Młynarski, Gałązka, Mleczek, Chomyn (90 Jóźwiak), Kubat.
Pozostali rezerwowi: Rymek
Trener: Cezary Stachowicz
Kierownik drużyny: Piotr Wiski

Żółte kartki: J.Zalewski (46. faul taktyczny) – Kubat (41. komentowanie pracy sędziego), Prusinowski (42. faul), Gawrych (46. gra na czas), Chomyn (90+1. zdjęcie koszulki podczas schodzenia), Warguelewski (90+2. komentowanie pracy sędziego)
Czerwona kartka: Kembłowski (Nadnarwianka; 94 – celowe zatrzymanie ręką piłki zmierzającej do bramki)
Sędziowie: Artur Mital – Cezary Ostrowski, Ryszard Jarka (wszyscy COOZPN)
Widzów: ok. 150

2 myśli na temat “Nadnarwianka 0-1 Narew

  • 22/10/2014 o 09:21
    Permalink

    Te kartki to są za kompletne głupoty i przez to kilku graczy nie zagra z Mławą m.in Wargulewski zszedł w 70 a dostał kartkę w 90,z Drobinem też nie grał a kartkę złapał.Kubat z Gąbinem kartkę dostał za „wolne schodzenie z boiska” każdy zawodnik tak z boiska po prostu schodzi.Gawrych kartki wszystkie to raczej zasłużone,ale nie powinien grać na czas.Mleczek i Chomyn nie dawno wrócili a już mają 3 kartki.Kolejne kartki za głupoty Mleczek kartkę z Szydłowem dostał za zdjęcie obuwia,Chomyn też kartkę w sobotę za głupotę.Trzeba się pilnować.Z Mławą pauzować będą Gawrych,Kubat,Wargulewski. A 3 kartki mają Sowa,Prusinowski,Chomyn,Mleczek.
    Czemu w każdym meczu tyle kartek dostajemy ?

    • 22/10/2014 o 10:55
      Permalink

      Właśnie po to piszę (z protokołów) powody otrzymania żółtej czy czerwonej kartki, żeby niektórzy się zastanowili co robią… Jeśli ktoś dostaje np. 5 żółtych kartek za ubliżanie sędziemu na rundę, to chyba ma jakiś problem. W Hidzie za takie kartki płacili (nie wiem, czy dalej tak jest) sami zawodnicy i gadanie się skończyło. Jak mieli kartki to za faule.

Komentarze są wyłączone.