Sparing na minus

Kolejny sparing za nami i pierwsza porażka w okresie przygotowawczym.Seniorzy naszego klubu przegrali z Podlasiem Sokołów Podlaski w meczu sparingowym 2:3. Mecz odbył się dziś, tj.w sobotę 14 lutego na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Witosa w Ostrołęce, a kibice mogli obejrzeć ciekawe spotkanie, ze sporą liczbą bramek. Zespół z Sokołowa kilka dni temu rozpoczął swoje przygotowania i widać było że jest to inny ich etap niz naszej drużyny, która jest w bardzo ciężkim treningu siłowym.

W naszej grze widać było ciężki trening. Dużo było niecelnych podań, a zawodnikom brakowało świeżości i dokładności, jednak tak w tym okresie przygotowań musi to wyglądać. Zaczęliśmy spotkanie bardzo dobrze. Stwarzaliśmy raz za razem zagrożenie pod bramką gości, jednak brakowało dokładności. W 12. minucie po raz kolejny z dobrej strony pokazał się nasz junior Bartek Pędzich, który po mocnym pressingu i przechwycie piłki pokonał bramkarza gości po raz pierwszy.

Kilka minut później po bardzo ładnej akcji Bartek po raz drugi wpisał się na listę strzelców i w 18. minucie było już dwa do zera dla Narwi. Goście próbowali grać z kontry i w 38. minucie po dwóch akcjach i bardzo ładnych prostopadłych podaniach remisowaliśmy z Podlasiem 2:2. Gra w drugiej części pierwszej połowy toczyła się w środku pola a dwóch idealnych stuprocentowych sytuacji nie wykorzystał Piotrek Kubat, strzelając niecelnie. W 40. minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Bartek Pędzich i na przerwę drużyny schodziły przy wyniku 2:2.

W drugiej części w naszym zespole nastąpiły zmiany. Goście chyba trochę opadli z sił, bo druga część sparingu to zdecydowana przewaga naszej drużyny. Jednak podobnie jak w sparingu z Warmią Grajewo goście wykorzystali jedną z niewielu akcji pod naszą bramką i wyszli na prowadzenie. Nasz zespół cały czas atakował, a goście nie wychodzili ze swojej połowy, jednak niemoc strzelecka jaka ogarnęła naszych zawodników była wprost niewiarygodna. Po drodze były słupek i poprzeczka jednak trzeba dodać, że defensywa gości radziła sobie bardzo dobrze, a kilka trudnych strzałów obronił bardzo dobrze spisujący się bramkarz gości.

Trener naszego zespołu po raz kolejny nie miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Szansę gry dostali nasi juniorzy i juniorzy młodsi. Za zaangażowanie w dzisiejszym meczu trzeba pochwalić Piotrka Strzeżysza i Wojtka Skorupkę, którzy nadawali ton w grze zespołu. Przed zawodnikami kolejny etap przygotowań, który będzie już znacznie lżejszy i zapewne kolejne sparingi będą wyglądały pod względem dokładności i świeżości zupełnie inaczej. Wydaje się, że kolejny sparing dostarczył dużo dobrego materiału do analizy i trzeba przeanalizować ustawienie z Piotrkiem Kubatem oraz Bartkiem Pędzichem na bokach, które chyba nie zdaje egzaminu. Jutro tj. w niedzielę 15.02 o godz.10:00 na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ul.Witosa 1 swój kolejny sparing rozegrają juniorzy młodsi. Ich rywalem będzie drużyna UKS Narew.

Narew Ostrołęka – Podlasie Sokołów Podlaski
Bartosz Pędzich 12, 18

Narew – I połowa: Rymek (br) , Skorupka, Pełtak, Stachowicz, Gawrych, Cychol, Gałązka, Strzeżysz, Wargulewski, Kubat, Pędzich
Grali również: Chromik, Kopeć, Kruczkow (br), Pałaszewski, Laskowski, Kruk, Kruk, Sowa, Jóżwiak.

 

6 myśli na temat “Sparing na minus

  • 15/02/2015 o 14:55
    Permalink

    Skopiuje swój komentarz z poprzedniego newsa,bo pewnie już nikr tam nie skomentuje.

    Porażka,ale i gra słaba z drużyną co występuje w okręgówce.
    My w ogóle na wiosnę się osłabiliśmy:Majewski,Drężewski,Khomyn,pewnie też Prusinowski,Mleczek zagrał tylko w jednym sparingu,a dodatkowo jeszcze nie trenują dwaj młodzieżowcy Chorążewicz i Młynarski,a za te wszystkie osłabienia nikt nie przyszedł z wyjątkiem Pełtaka. Jest jeszcze drugi Kruk,ale on to jest starszy od kilka lat od brata ale minimalnie lepszy.
    Na dzień dzisiejszy nie mamy rezerwy na wiosnę.Nie ma w nich mocnych zawodników,tak jak to było na początku jesieni (później kartki,kontuzje)
    Czy sytuacja finansowa jest taka słaba że nie ma transferów ? Szkoda bo latem to był taki szał,i dobrze wypadł.

    A propo co z Pełtakiem wczoraj się stało ?

  • 15/02/2015 o 17:04
    Permalink

    Myśle, że w lidze bedzie wgl inna gra troche lekceważąco podchodzą do tych sparingów. Co do zawodnikow to bardzo wielka strata 3 mlodych utalentowanych szkoda, że nie udało sie ich zatrzymać. Natomiast co do Chorążewicza to żadna strata, Mlynarski ponoć trenuje z juniorami. Szkoda koncowki rundy jesiennej bo można bylo zdobyć troche punktów. Strata do lidera nie jest duża poziom ligi pokazuje, że mozna wygrac z kazdym i praktycznie z każdym przegrać. Martwi mnie skuteczność Kubata i tak jak już wspominałem brak pewnego filara w bramce.

  • 15/02/2015 o 18:31
    Permalink

    Ponoć trener Szarama nieźle kombinuje ze składem – to jest przyczyną. Z tego co wiem to o Khomynie,Prusinowskim,Niedźwieckim można zapomnieć a Majewski to chyba w Koronie w sparingach grał.

  • 15/02/2015 o 19:23
    Permalink

    Majewski wrócił do korony bo był wypożyczony i tam po wypożyczeniu wrócił bo marny pożytek z niego był.Khomyn najprawdopodobniej będzie grał w Mińsku Maz. klub dał mu wolną rękę na szukanie klubu, Niedzwiecki leczy kontuzję a Prusinowski będzie już grał w sparingu we wtorek z Wielbarkiem.

  • 15/02/2015 o 22:45
    Permalink

    Trener Szarama niech lepiej nie kombinuje składem bo w lidze nie będzie szło.
    Majewski już od środy w Koronie gra,ale nie zgodzę się że był z niego marny pożytek bo prawie w ogóle nie grał bo był kontuzjowany.Szkoda bo to najlepszy młodzieżowiec z drużyny,i najbardziej ograny na tym poziomie rozgrywkowym.

    Do Akweran: Żadna strata Chorążewicza temu bo co słabo grał ? Tak słabo grał,ale w tej rundzie ani razu nie zagrał na swojej nominalnej pozycji lewego pomocnika,tylko grał poprzez kartki/kontuzję na prawej obronie co nawet nie ma on tej nogi,a rywale wchodzili w niego jak w masło.

    Gdzie będzie i o której sparing z Wielbarkiem ?

  • 16/02/2015 o 09:27
    Permalink

    Mam nadzieje iż trener Szarama pamięta co było czynnikiem kompromitującym nasz klub na koniec rundy. Postawa obrony wołała o pomstę do nieba. Patrząc na wyniki z drużynami raczej przeciętnymi i ilość traconych goli obawy moga rosnąć z każdym dniem. Oby to były tylko obawy … ale patrząc na skład to z tyłu nic na lepsze się nie zmieniło….

Komentarze są wyłączone.