Niespodziewana porażka

Szydłowo, 16.05.2015. Są takie mecze w życiu kibica, że musi ochłonąć, by się o nich wypowiadać. W historii mojego kibicowania Narwi, która rozpoczęła się w 1998 roku było ich niestety wiele. Najbardziej smutnymi dniami tej historii były wyjazdy naszych piłkarzy do Ciółkowa i do Białobrzegów. W obu przypadkach drużyny gospodarzy były chłopcami do bicia w lidze, więc kibicując niebiesko-czerwonym oczekiwaliśmy spokojnego zwycięstwa. W końcu dostawali łomot od każdego po kolei. Niestety w obu przypadkach Narew przegrała, na dodatek tracąc po trzy gole. To tak cholernie boli. Do tego te tłumaczenia, że wcale nie zlekceważyliśmy przeciwnika.

Sytuacja powtarza się co kilka lat. Zmieniają się piłkarze (nie gra w Narwi już nikt, kto ponad dekadę temu przegrał z ULKS Ciółkowo), a śpiewka się powtarza. Tym razem powtórzyła się w Szydłowie, o którego istnieniu mało kto w Ostrołęce pewnie wie (z całym szacunkiem dla mieszkańców tej miejscowości). Mecz także wyglądał standardowo: przez pierwszą połowę Narew zbyt pewna siebie, jest karcona dwoma bramkami. Na drugą piłkarze wychodzą z innym podejściem i grają dużo, dużo lepiej. Jednak gospodarze doskonale wiedzą, że tak będzie, więc budują bunkier przed własną bramką. Dają sobie wbić jednego gola, ale nastawiają się na kontry, wierząc, że któraś się uda. Jedna z nich wychodzi i kończymy z wynikiem 1:3 mecz, który można było wygrać 3:1. Gdybyśmy zagrali w pierwszej połowie, tak jak w drugiej… Gdybyśmy to, gdybyśmy tamto…

Wspomniane porażki z Ciółkowem i Pilicą Białobrzegi nie miały jednak żadnych konsekwencji. Nawet porażka w pucharze z GKS-em Lipowiec (rany, jak to bolało) nie miała większego znaczenia. Tym razem jednak przegraliśmy walkę o trzy punkty z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Przypomnę, że NIGDY w historii nasz Klub nie grał na szóstym poziomie ligowym. Fakt, kiedyś było mniej lig. Panowie proszę, przebudźcie się, zawalczcie o swoje własne nazwiska, bo blisko nas są w tej chwili derby z KS CK Troszyn i Tęczą Łyse (również z całym szacunkiem dla tych drużyn, ich piłkarzy i kibiców). Jesteście piłkarsko lepsi od wszystkich drużyn, które są za nami w tabeli, także od niektórych, które są wyżej. Tylko oni siedzą na tyłkach przez cały mecz, jak Korona Szydłowo w sobotę.

Na koniec jeszcze krótko o bramkach, które padły w sobotnim meczu:
34. minuta  – 1:0 – Korona Szydłowo ma rzut rożny. Do piłki skacze trzech naszych zawodników. Któryś z nich uderza ją do góry, jednak nie poza pole karne. Piłka spokojnie spada na głowę dosyć niskiego Jarosława Bartnikowskiego, a ten pakuje ją do siatki.
42/43. minuta – 2:0 – jeden z zawodników gospodarzy oddaje strzał. Kamil Rymek odbija piłkę przed siebie. Trafia ona do zawodnika Korony, którego fauluje Rymek (żółta kartka). Piotr Karpiński podwyższa rezultat.
51. minuta – 2:1  – Centra z lewej strony bodajże z rzutu wolnego Marcina Gałązki. Do piłki wyskakuje Adrian Mleczek i strzela bramkę kontaktową. /Po tej akcji Mleczek miał jeszcze jedną dobrą sytuację, ale się „zakiwał”. Narew grała i wreszcie grała pressingiem, a Korona broniła się i rzucała długie piłki na dwóch wysuniętych napastników/
79. minuta – 3:1 – Kontra Korony. Bartek Pędzich trochę odpuścił zawodnikowi pressing, ten przebiegł dalej, okiwał Pawła Gawrycha i pokonał naszego bramkarza.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

plus-meczu2

Słowo się rzekło i będziemy dawali plusy i wyróżnienia aż do końca sezonu, nie ważne, co on przyniesie.
PLUS MECZU: Piotrek Strzeżysz. Zagrał cały mecz z kontuzją. Kolejny raz najlepszy z naszych na boisku.
WYRÓŻNIENIE: Daniel Kopeć. Nie odpowiedzialny za żadną bramkę. Waleczny. Melodia przyszłości Narwi.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Korona Szydłowo – Narew Ostrołęka 3:1 (2:1)
Jarosław Bartnikowski 34, 79, Piotr Karpiński 43 (k) – Adrian Mleczek 51

Korona Szydłowo: Węgierski – Kowalski, Cybulski, Wodzyński, Sawicki – Karpiński, Lemanek, Głowacki (46. Kacper Małecki (89. Walasiński), Sowiński (46. Krzysztof Małecki) – Bartnikowski, Podlewski.
Pozostali rezerwowi: Jakubiak – Rudnicki, Rutkowski, Rykowski)
Trener: Włodzimierz Gorczyca.
Kierownik drużyny: Mariusz Rapczyński.

Narew Ostrołęka: Rymek – Skorupka, Kopeć, Cychol, Gawrych – Mleczek, Gałązka, Pełtak  (57. Pędzich), Strzeżysz, Stachowicz – Kubat.
Pozostali rezerwowi: Kruczkow – Chromik, Kruk.
Trener: Tomasz Słowik.
Kierownik drużyny: Tadeusz Mierzejewski.

Sędziowie: Cezary Sławski – Cezary Ossowski, Tadeusz Siemionko (wszyscy COOZPN).
Żółte kartki: Cybulski (45. niesportowe zachowanie), Karpiński (56. faul; 90+2. celowe zagranie ręką) – Kopeć (18. faul), Rymek (42. faul), Gałązka (88. komentowanie decyzji sędziowskich).
Czerwona kartka: 90+2 Dawid Kowalski (Korona) – za drugą żółtą kartkę.

tm
foto: www.facebook.com/fotofwcoozpn

5 myśli na temat “Niespodziewana porażka

  • 18/05/2015 o 13:48
    Permalink

    Panie Tomaszu, jest Pan jedyną osobą w tym klubie z jajami. Co do przyczyn porażki to radziłbym sprawdzić przygotowanie piłkarzy. Czy nie lepiej jest spróbować postawić na chętnych do gry juniorów niż seniorów którzy nie mają motywacji do gry (poza 3-4ma). Rozumiem że może to związane jest z pieniędzmi itp. ale chyba coś takiego jak honor to w Narwi nie zależnie od sytuacji pozostał. Proszę pogadać z Prezesem czy zamierza coś zrobić ws. poprawy sytuacji Narwi bo nie mogę wyobrazić sobie derbów z Troszynem lub Łysymi zamiast Ostrovii czy Korony.

  • 18/05/2015 o 15:59
    Permalink

    Sytuacja jest naprawdę „podbramkowa”.W najczarniejszym scenariuszu przed rundą rewanżową nikt nie zakładał ,iż po 11 kolejkach wiosennych spotkań zgromadzimy zaledwie 6 pkt.!To co się dzieje to jest jakaś kpina.Mamy problem z obsadą pozycji bramkarza, obrony , ataku itd.Nic nie zrobiono aby wzmocnić te pozycje.Zresztą po co wymieniać , widać gołym okiem po ilości strzelonych i straconych bramek.Czy naprawdę zarząd uważa , że wszystko samo się ułoży ?Trzeba rozmawiać z ludzmi , dojść do porozumienia z byłymi zawodnikami aby chcieli grać dla Narwi.Przykład , na środowym treningu Ostrovi ma u nich pojawić się Łyżwa i Mahomed.Zarzad Ostrovi po prostu coś chce zmieniać ,poprawiać , a u nas „czarna du….pa”Szkoda słów!

  • 20/05/2015 o 08:36
    Permalink

    Wilka D… i kamieni kupa. Nie ma sensu dalsza krytyka. Jest taka nędza jakiej najstarsi kupie nie pamiętają. Jednak wybiegnijmy o krok dalej .. może się utrzymamy .. może.. i co dalej…? z roku na rok jest gorzej wiec za rok… gdzie będziemy – ktoś napisze przyjechaliśmy do (z całym szacunkiem dla mieszkanców dziury Osrołęki zremisowaliśmy …- oby tak już za rok nie pisano w Ostrowi czy Przasnyszu….).
    Panie Tomku a może zapyta Pan szanownego prezydenta jak widzi przyszłość sportu w tym mieście i czy w tej przyszłości jest np klub piłkarski?
    ps.
    jedyne co z klubu pozostało to ta strona niestety…..

    • 20/05/2015 o 09:29
      Permalink

      Niestety nie mogę zapytać, gdyż prezes jest w szpitalu z tego co wiem i nie odbiera telefonów 🙁

    • 20/05/2015 o 21:46
      Permalink

      Oj, zmęczenie daje się we znaki 🙂 Przeczytałem „prezesa” zamiast „prezydenta”. Zobaczymy, może się uda porozmawiać! 🙂

Komentarze są wyłączone.